REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kupiłeś używane auto? Przegląd rejestracyjny to już nie będzie pikuś

2026-04-22 12:00
publikacja
2026-04-22 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W ciągu najbliższych dwóch, a maksymalnie trzech lat spore zmiany czekają przeglądy rejestracyjne. Wszystko przez nowe przepisy, nad uchwaleniem których pracuje Parlament Europejski. Pod szczególną lupę diagnostów trafią przede wszystkim starsze samochody i auta z silnikami Diesla – informuje „Fakt”.

Kupiłeś używane auto? Przegląd rejestracyjny to już nie będzie pikuś
Kupiłeś używane auto? Przegląd rejestracyjny to już nie będzie pikuś
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Najważniejszą zmianą będzie nowy sposób kontroli emisji spalin, które będą monitorowane urządzeniami sprawdzającymi liczbę cząstek stałych, a nie tylko, jak obecnie stopień zadymienia.

Będzie to cios w auta, które, co prawda, spełniają normę Euro 5 lub wyższą, ale mają niesprawny lub wycięty filtr DPF lub GPF.

Jeśli diagnosta stwierdzi brak filtra, samochód automatycznie nie przejdzie przeglądu. Zaliczenie badania technicznego będzie wiązało się więc z montażem filtra, co z kolei obecnie kosztuje kilka tysięcy złotych.

Nowe przepisy dotkną kilku milionów kierowców. Jak informuje „Fakt”, powołując się na dane Carfax, w minionym roku w Polsce kupiono 3,5 mln używanych samochodów. Choć średnio miały one 11 lat, to ponad połowa była w wieku 15 lat i więcej a 40 proc. stanowiły diesle.

Wakacje na giełdzie

Za używane samochody zapłacimy więcej?

Zmiany w przepisach najprawdopodobniej wejdą w życie w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat. Obecnie są one procedowane w Parlamencie Europejskim, który ma zakończyć proces legislacyjny do końca 2026 r. Następnie państwa członkowskiego będą miały na ich wprowadzenie w życie od 18 do 24 miesięcy.

Jak zauważa Robert Lewandowski z Carfax Polska, cytowany przez „Fakt”, nowe przepisy, które potencjalnie mogą wyeliminować z rynku starsze samochody, zwłaszcza diesle, sprawią, że w niedalekiej przyszłości za auta z komisów będziemy płacić więcej niż obecnie.

— Trzeba się liczyć z tym, że nowe przepisy spowodują przesunięcie popytu na rynku pojazdów używanych w stronę młodszych aut oraz tych z napędem hybrydowym. Wzrośnie również znaczenie certyfikacji — samochody z udokumentowaną, "czystą", czyli bez większych negatywnych czynników historią, zyskają na wartości – ocenia Lewandowski.

Ceny rosną i bez nowych przepisów. Jak wynika z opisywanych przez Bankier.pl danych AAA Auto, w marcu 2026 r. za używane samochody płacono w Polsce przeciętnie 51,4 tys. zł - o ponad 4,5 tys. zł więcej niż wiosną poprzedniego roku. Na najdroższym Mazowszu średnia cena przekroczyła już 75 tys. zł.

MKZ

Źródło:
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
kamiloss
Nie ma co straszyć. Jak się kupiło sprawne auto nie 'na oko' tylko z ekspertyza z jakiegos autotesto to i posłuży długo i problemów nie będzie
sterl
Od kilkunastu lat disle mają DPF który spala i dopala inaczej nie pojedzie..
prawnuk
A kiedy przeglądy co 2-3-4 lata?
hylobiusnews
Już lecę kupić nowy ekologiczny samochód z silnikiem 1.0tfscdi.
Za gotówkę oczywiście.
Bo mam oszczędności z mojego 5300pln brutto.
Dobrze zarabiam, bo nie 4950 pln, jak pozostali.
yaro800
Biurokracja, biurokracją a życie i tak wszystko zweryfikuje. Choć daleki jestem od popierania wycinania filtrów DPF, ale dobrze utrzymane starsze auto jest pewnie mniejszym zagrożeniem dla środowiska niż zużyty potężny akumulator, którego produkcja też niszczy zasoby środowiska.
marshall1234
nie, nie jest, warto zanim powieli się "gwnoprawdę" zasłyszaną w internetach, albo na imieninach u wąsatego wujka sprawdzić - obecnie akumulatory z elektryków podlegają recyklingowi w ponad 90%. Rośnie też rynek off-gridów, gdzie ludzie chętnie nabywają akumulatory, których wydajność spadła nawet o 60-70
zoomek
Nie ukazują się moje odpowiedzi do adwersarzy.
jenak
Widocznie nie kochasz Zielonego Picu.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki