„— Chcemy podpisać wtedy z KazmunaiGazem umowę o współpracy przy realizacji projektów wydobywczych — informuje jeden z wysokiej rangi menedżerów w PKN Orlen.
Byłby to rzeczywiście przełom, szczególnie że bezowocne jak dotąd rozmowy z tym państwowym naftowym koncernem kazachskim trwają od wielu miesięcy. Nasz rozmówca zastrzega się jednak, że nie ma jeszcze mowy o podpisywaniu umów na zakup koncesji w kazachskich złożach. Tymi — o czym niedawno informował Piotr Kownacki, prezes spółki — spółka chciałaby się pochwalić pod koniec tego roku” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
„Zdaniem informatora z Orlenu, powodzenie planów wydobywczych w Kazachstanie w dużej mierze zależy jednak od stanowiska, jakie Kazachstan zajmie wobec kluczowej kwestii energetycznej.
— Zielone światło pojawi się, gdy władze tego kraju pozytywnie odniosą się do zgłoszonej w środę w Płocku inicjatywy współpracy państw regionu MorzaKaspijskiego i środkowowschodniej Europy w rozwijaniu systemów przesyłowych ropy na stary kontynent — informuje przedstawiciel Orlenu” – czytamy dalej w „Pulsie Biznesu”.
„Analitycy sądzą, że zaangażowanie Orlenu w Kazachstanie ma sens.
— Na razie propagowanie tego kierunku ma głównie wymiar propagandowy. Sądzę jednak, że wizyta zarządu spółki w Kazachstanie poparta przez polskie władze państwowe może się przekuć na zdobycie konkretnych koncesji wydobywczych. Trzeba jednak pamiętać, że na istotne rezultaty może przyjdzie poczekać nawet kilka lat — twierdzi Włodzimierz Ostaszewski, analityk rynku paliwowo-gazowego” – podaje dalej „Puls Biznesu”.
Obecnie obowiązująca strategia PKN Orlen zakłada, że koncern będzie wydobywał 400 tys. ton ropy z własnych źródeł rocznie. Do 2015 r. wydobycie ma wynieść 4,3 mln ton.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Pulsu Biznesu“, w artykule Pawła Janasa „Orlen jedzie dziś do Kazachstanu”.



























































