- Czekamy. Dlaczego mam nie czekać, skoro zmiany odczujemy we własnych kieszeniach. Wiemy, że jeśli zaczniemy trochę później, to dobiją nas składki odprowadzane do ZUS - twierdzą przyszli przedsiębiorcy-debiutanci. Na czym polega atrakcyjność nowych przepisów? Osoby, które rozpoczną działalność po ich wejściu w życie, przez pierwsze dwa lata będą mogły płacić niższą składkę na ubezpieczenie społeczne. Zgodnie z ustawą, wysokość składki będzie wynosić 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. Czyli zamiast obecnych ok. 700 zł, będzie to 254,70 zł (ok. 100 zł na ubezpieczenia emerytalne i rentowe i 154,61 zł na ubezpieczenie zdrowotne). Ale te preferencje dotyczą wyłącznie drobnych przedsiębiorców, którzy działalność dopiero rozpoczną.
W malborskim magistracie nie widać spadku zainteresowania rejestracją działalności gospodarczej. Do ewidencji wpisywana jest taka sama liczba nowych podmiotów, jak wcześniej. - Owszem, ludzie przychodzą, pytają o zmiany. Często nawet odwiedzają ZUS, by zasięgnąć dodatkowych informacji. I najczęściej wracają z wnioskiem o wpis do ewidencji działalności gospodarczej - mówi Magdalena Marszałkowska z Referatu Nadzoru Właścicielskiego, Turystyki i Promocji Miasta w malborskim Urzędzie Miasta. Urzędnicy nie zaobserwowali, żeby wśród mieszkańców panował nastrój wyczekiwania na wejście w życie nowej ustawy. - To dlatego, że, co tłumaczymy zainteresowanym, liczy się jednak data rozpoczęcia działalności, deklarowana przez zakładającego, a nie data złożenia wniosku. Czyli np. można dziś złożyć wniosek, ale z deklaracją, że firma rozpocznie działalność w połowie września. I w takim przypadku, jeśli ustawa wejdzie w tym czasie w życie, firma będzie funkcjonowała na podstawie nowych przepisów - informuje Marszałkowska.
Kolejek nie ma w Powiatowym Urzędzie Pracy w Malborku, a "pośredniak" pomaga bezrobotnym, którzy zdecydowali się na założenie własnej firmy. Dotyczy to głównie osób młodych, w ramach rządowego programu ,Pierwszy Biznes". Jest adresowany do tych, którzy nie mogąc znaleźć swojego miejsca na rynku pracy, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. - Ale u nas niewiele osób się na to porywa. Dlatego trudno stwierdzić, by aktualna sytuacja miała cokolwiek wspólnego z nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - wyjaśnia Joanna Reszka, dyrektor PUP w Malborku.
Pracownicy Wydziału Działalności Gospodarczej Urzędu Miejskiego w Kwidzynie nie zauważyli większych zmian spowodowanych planowanym wejściem w życie nowej ustawy. Dodają jednak, że mniej osób decyduje się na założenie teraz działalności gospodarczej, ale jest to, ich zdaniem, związane z sezonem urlopowym. Podobnie było w latach ubiegłych. A jak sytuacja wygląda w Sztumie? - Nie zauważyliśmy zwiększonego ruchu. Jest podobnie jak w poprzednich miesiącach - mówi Iwona Wyrzykowska z Urzędu Miasta. Identycznie jest w magistracie w Nowym Dworze Gdańskim.
(apla) Młody biznes ,Pierwszy Biznes" jest realizowany w ramach rządowego programu ,Pierwsza Praca". Jego głównym celem jest pomoc merytoryczna i finansowa dla zarejestrowanych w urzędach pracy młodych osób bezrobotnych, które myślą o założeniu własnej firmy. Może z niego skorzystać pozostająca bez pracy młodzież do 25 roku życia oraz absolwenci szkół wyższych, którzy nie ukończyli jeszcze 27 roku życia. Program składa się zarówno z kursów teoretycznych, jak i kilkumiesięcznych szkoleń w wybranych firmach. A także z dotacji i pożyczek na uruchomienie własnego biznesu. W naszym regionie do programu przystąpiły trzy urzędy pracy: malborski, nowodworski i kwidzyński.
Dziennik Bałtycki
(AT)

































































