REKLAMA

Do sądu wpłynął wniosek o przedłużenie aresztu wobec Sławomira Nowaka

2020-10-05 14:27, akt.2020-10-05 15:09
publikacja
2020-10-05 14:27
aktualizacja
2020-10-05 15:09
Do sądu wpłynął wniosek o przedłużenie aresztu wobec Sławomira Nowaka
Do sądu wpłynął wniosek o przedłużenie aresztu wobec Sławomira Nowaka
fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Sąd Okręgowy w Warszawie zarejestrował w poniedziałek wniosek prokuratury o przedłużenie aresztu wobec Sławomira Nowaka. Do sądu nie wpłynął wniosek o dalszy areszt dla Jacka P. – dowiedziała się PAP.

Sędzia Agnieszka Jarosz z XII Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Warszawie rozpozna zażalenie obrońcy Sławomira Nowaka na postanowienie prokuratury o zabezpieczeniach majątkowych oraz wniosek prokuratury o przedłużenie aresztu dla byłego ministra transportu. Posiedzenia wyznaczono na 15 października na godzinę 11 i 11.30. Termin stosowanego wobec Nowaka tymczasowego aresztowania upływa 18 października.

Sąd w odpowiedzi na pytanie PAP poinformował, że nie zarejestrowano wniosku o przedłużenie aresztu wobec zatrzymanego wraz z Nowakiem Jacka P., któremu termin tymczasowego aresztowania upływa także 18 października.

Prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, powiedziała w poniedziałek, że wniosek o przedłużenie aresztu wobec Sławomira Nowaka został skierowany w piątek po uzupełnieniu byłemu ministrowi transportu zarzutów.

Rzeczniczka poinformowała, że prokuratura nie będzie podawała treści tych zarzutów.

Według ustaleń PAP dotyczą one przyjmowania korzyści majątkowych (w sumie kilkadziesiąt tysięcy złotych) od Wojciecha T., byłego wiceprezesa PGE i Energi za pośrednictwem Leszka K. Nowak miał także przyjąć blisko 200 tys. zł w latach 2012-2016 od byłego prezesa PKN Orlen Dariusza K. za pośrednictwem "osoby trzeciej". PAP dowiedziała się, że "osoba trzecia" miała przekazywać Nowakowi co miesiąc 3,5 tys. zł od byłego prezesa Orlenu.

"Mój klient nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień na tym etapie postępowania" - przekazał PAP w piątek po południu mec. Antoni Kania-Sieniawski, adwokat Sławomira Nowaka.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował 21 września, że prokuraturze udało się nakłonić do złożenia zeznań ważnego świadka w sprawie przeciw Sławomirowi Nowakowi. Nowe ustalenia miały dotyczyć nie tylko wątku działalności Nowaka, gdy kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych – Ukrawtodor (2016-2019), ale przede wszystkim czasu, w którym pełnił on funkcję ministra w rządzie Donalda Tuska (2011-2013).

Ze źródeł PAP wynika, że ważnym świadkiem, a także osobą pośredniczącą wcześniej w korupcyjnym procederze, mógł być przyjaciel Sławomira Nowaka, gdański biznesmen Jacek P., zatrzymany w lipcu przez CBA razem z byłym ministrem. To jego wyjaśnienia mogły być podstawą do przedstawienia Nowakowi w piątek nowych zarzutów, a także w poprzednich dniach Dariuszowi K., Wojciechowi T. i Leszkowi K.

Przesłuchany tuż po zatrzymaniu Jacek P. jako jedyny milczał i odmówił składania wyjaśnień. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie pytana przez PAP, czy Jacek P. był w ostatnim czasie ponownie przesłuchiwany i czy jego wyjaśnienia przyczyniły się do zatrzymań pod koniec września powiedziała, że na obecnym etapie śledztwa "prokuratura nie informuje o planowanych bądź podjętych już czynnościach procesowych". Wiadomo jednak, że prokuratura nie zawnioskowała o przedłużenie P. aresztu.

Dotychczas osoba Jacka P. pojawiała się w tej sprawie w związku z tzw. wątkiem ukraińskim. Jednak Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała PAP, że sąd rozpoznający wnioski prokuratury o aresztowanie b. prezesa PKN Orlen i b. wiceprezesa Energi zakazał im wzajemnych kontaktów oraz kontaktu właśnie z Jackiem P.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła udzielenia informacji, czy Jacek P. nadal przebywa w areszcie śledczym.

Były minister transportu został zatrzymany w lipcu br. w Trójmieście. Wraz z Nowakiem CBA zatrzymało byłego dowódcę JW 2305 "GROM" Dariusza Z. oraz Jacka P. Wszyscy trzej są podejrzani o korupcję oraz działanie w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, której szefem od października 2016 r. do września 2019 r. miał być Nowak, gdy kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych.

Były szef gabinetu w rządzie Donalda Tuska usłyszał sześć zarzutów, w tym żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych, i osobistych w zamian za przyznawanie kontraktów na budowę, i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy. W efekcie tych przestępstw miał uzyskać 1 mln 300 tys. zł. Sławomir Nowak nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Miesiąc po zatrzymaniu Nowaka, CBA ujęło Aleksandra D., reprezentującego polską spółkę, ubiegającą się o kontrakt na budowę i remont drogi na Ukrainie.

Autorka: Hanna Dobrowolska

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz kierowcy? Opublikuj ogłoszenie za 89,28 zł

Szukasz kierowcy? Opublikuj ogłoszenie za 89,28 zł

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
1a2b
Przed ewentualnym wypuszczeniem Nowaka należy mu urżnąć stopy żeby nie uciekał.
igła
Proszę o posiadanych listę zegarków byłego ministra. Może chciałby coś sprzedać ?
Adwokat będzie kosztowny.
and00
Ten obywatel Ukrainy był tam kilka lat dyspozytorem remontów wszystkich dróg
I tak nachalnie z tego korzystał że aż przekroczył miejscowe normy, a to nie jest łatwe
Sadzę że Nowak ma pochowane po ludziach całe walizki pełne dobrobytu, szybko mu nie zabraknie
raficus
Ten PiS jest okropny!
Jak można się tak znęcać?
Przecież on nie ukradł aż tak wiele. Są inni którzy nachapali się znacznie więcej i ciagle pozostają na wolności.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki