Około 2 tys. przeciwników wprowadzenia obowiązkowych certyfikatów covidowych w miejscu pracy próbował we wtorek wedrzeć się do parlamentu Rumunii - poinformowała AFP. Demonstranci zostali rozpędzeni przez policję - przekazała agencja.


Około 200 protestujących próbowało sforsować drzwi parlamentu, a część przedrzeć się przez barierki - relacjonowała AFP.
Z kolei Reuters poinformował o wstrzymanym w okolicach budynku ruchu i zniszczonych przez demonstrantów samochodach. Jak podała agencja, protestujący trzymali państwowe flagi i skandowali: "Wolność!".
Przeczytaj także
Protest zorganizowała opozycyjna, skrajnie nacjonalistyczna partia Sojusz na rzecz Jedności Rumunów (AUR) - przekazała agencja Reutera.
Rumuński rząd chce wprowadzić obowiązek certyfikatów covidowych w miejscach pracy - tłumaczyła AFP. Dokument informowałby o tym, czy jego właściciel jest zaszczepiony przeciw Covid-19, otrzymał negatywny wynik testu na koronawirusa, bądź jest ozdrowieńcem.

Roemenië is het bedrog zat en bestormt het parlement om vaccinatiepaspoorten! pic.twitter.com/CdreqMBq7c
— deRedacteur - Minister van de Waarheid 🇵🇱 🇳🇱 (@DeRedacteur1984) December 21, 2021
Reuters zaznaczył, że choć propozycja jest obecnie negocjowana przez koalicję rządzącą, to jednak projekt ustawy o takiej treści nie figuruje w porządku dziennym obrad.
Rumunia, po Bułgarii, jest drugim od końca państwem Unii Europejskiej pod względem zaszczepienia mieszkańców przeciw Covid-19. W pełni zaszczepione jest tam jedynie około 40 proc. populacji. (PAP)
ska/ mal/




























































