

Pacjenci oczekujący na wizytę u lekarza specjalisty kilka lub kilkanaście miesięcy, utrudniony kontakt z przychodnią i poranna bitwa o numerki do internisty - tak wygląda codzienność w polskiej służbie zdrowia. NFZ nie daje rady zapewnić Polakom należytej opieki, dlatego tak często i chętnie sięgamy po prywatne abonamenty medyczne. Co sprawia, że stały się najpopularniejszym i najbardziej oczekiwanym benefitem pracowniczym?
Prywatna opieka medyczna ratuje sytuację
Jak informuje GUS, chociażby w 2021 roku przeciętnie Polak przeznaczył 700 zł na prywatną wizytę u specjalisty. Łącznie wydaliśmy na to 44 mld złotych, a na ubezpieczenia przeznaczono aż miliard. Zaledwie w pierwszym kwartale 2023 roku prywatna opieka kosztowała Polaków około 454 mln. Stałe abonamenty medyczne posiada już 4,3 mln osób w naszym kraju. 9% obywateli całkowicie zrezygnowało z usług NFZ.
Dlaczego tak się dzieje? Trudno o jedną odpowiedź, bo polska służba zdrowia boryka się z wieloma poważnymi problemami. Pierwszym z nich jest gigantyczne niedofinansowanie ze strony państwa. W 2019 roku według OECD Polska była jednym z krajów, które najgorzej na świecie dotują ochronę zdrowia.
Coraz mniej lekarzy, coraz większe potrzeby pacjentów
Jak szacuje samorząd zawodowy lekarzy, w kraju brakuje około 70 tysięcy specjalistów. Luki kadrowe widać również w personelu medycznym - brakuje pielęgniarek i salowych. Sytuacja jest trudna w całej Europie, dlatego specjaliści często decydują się na emigrację, kuszeni atrakcyjnymi warunkami. W pierwszej połowie 2022 roku Naczelna Izba Lekarska przekazała 491 zaświadczeń o uznanie kwalifikacji w krajach UE dla lekarzy, którzy chcą pracować za granicą. To z kolei przekłada się na jeszcze dłuższe czasy oczekiwania w przychodniach NFZ.
Ile trzeba czekać na wizytę u specjalisty?
Bez wątpienia, zamawiając wizytę u specjalisty - nawet „na cito“ - trzeba uzbroić się w cierpliwość. Do kardiologa, neurologa czy chirurga czeka się średnio od kilku do nawet kilkunastu miesięcy. Według danych Barometru Fundacji Watch Health Care średni czas oczekiwania w ostatnich trzech latach przedstawia się następująco:
- W roku 2021 czekaliśmy ok. 3,4 miesiąca
- W roku 2022 czekaliśmy ok. 3,5 miesiąca
- W rok 2023 czekaliśmy ok. 3,7 miesiąca
Do neurochirurga dostaniemy się nie prędzej niż za 10 miesięcy, do ortopedy i traumatologa czeka się niemal 9 miesięcy. Bardzo trudno o szybką wizytę u kardiologa, stomatologa czy okulisty. Nie każdy pacjent może pozwolić sobie na zwłokę, dlatego woli zapłacić nawet 500 zł za wizytę prywatną. Do tego najczęściej dochodzą jeszcze koszty badań laboratoryjnych i diagnostyki.
W sezonie jesienno-zimowym pilna wizyta u internisty również staje się wyzwaniem. Przychodnie są przepełnione, a niezapisani z dużym wyprzedzeniem pacjenci zmuszeni są wchodzić poza kolejnością i zdawać się na łaskę lekarzy. Ci z kolei muszą skracać czas wizyty (średnio do dziesięciu minut) i generują duże opóźnienia. Jak podaje GUS - w Polsce wciąż nie brakuje miejsc, w których dostęp do lekarza pierwszego kontaktu jest bardzo ograniczony. Aż w 56 gminach nie działa przychodnia podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Aby skorzystać z pomocy lekarza rodzinnego, pacjenci muszą dojechać do miejscowości obok.
W przychodni nikt nie odbiera
Utrudniony kontakt z lekarzem to nie wszystkie problemy polskiej służby zdrowia. Polacy skarżą się na słabą obsługę, duże trudności z dodzwonieniem się do placówki, opieszałość i niemożność załatwienia kilku spraw podczas jednej wizyty. Według CBOS 82% Polaków jest zdania, że trudno w ramach NFZ dostać się do specjalisty, 66% przyznaje, że niełatwo również o szybkie badania diagnostyczne, niezbędne do efektywnego leczenia.
Kolejną bolączką państwowych przychodni zdrowia jest przestarzały sprzęt, nieodpowiednio wyposażone gabinety i brak środków na remonty. A to oznacza, że pacjenci muszą przebywać w pomieszczeniach, które niejednokrotnie pamiętają lata dziewięćdziesiąte.
NFZ nie napawa optymizmem. Dla pacjentów oznacza długie leczenie i ryzyko na pogorszenie stanu zdrowia. W najgorszej sytuacji są osoby, które nawet dwa lata muszą oczekiwać na operację w szpitalu. W pandemii Telefoniczna Informacja Pacjenta była rozgrzana do czerwoności. Pacjenci skarżyli się na odmawianie wizyt, przekładanie ich, odsyłanie chorych z kwitkiem.
Abonamenty pracownicze - system, który zmienia życie pacjentów?
Coraz więcej firm w Polsce decyduje się na zapewnienie swoim pracownikom prywatnej opieki medycznej. Przykładem może być oferta JP Medica jpmedica.com. Co ją wyróżnia?
- Dostęp do lekarzy wielu różnych specjalności, na przykład chirurga, psychiatry, kardiologa czy ortopedy 1600 placówek partnerskich w całej Polsce
- W pakietach znajduje się m.in. stomatologia oraz medycyna pracy
- Pacjenci mogą liczyć na wizyty domowe oraz transport medyczny
- W Polsce znajduje się aż 800 punktów pobrań laboratoryjnych
- Pacjenci mają dostęp do pełnej diagnostyki obrazowej
Dużym plusem jest Portal Pacjenta - przestrzeń, w której pacjenci JP Medica mogą pobrać wyniki badań, samodzielnie zarezerwować wizytę oraz uzyskać potrzebne informację i historię leczenia. Sprawne działanie zapewnia także infolinia, na którą dodzwonimy się bez problemu.
Placówki partnerskie są nowoczesne i wyposażone w sprzęt wysokiej jakości. To gwarancja profesjonalnego leczenia i niezbędnego komfortu. Pacjenci nie muszą się stresować - przychodzą na umówioną godzinę, wizyta odbywa się bez opóźnień. Godziny przyjęć są przystępne i dostosowane do potrzeb osób pracujących i uczących się.
Świetnym i często wykorzystywanym rozwiązaniem są telekonsultacje. Nie trzeba wychodzić z domu i z biura, by porozmawiać z lekarzem i dostać e-receptę, e-skierowanie i e-zwolnienie.
Abonamenty pracownicze JP Medica zostały opracowane w taki sposób, aby zaspokoić różne potrzeby. Firma ma szansę wybrać, czy zapewni pracownikowi abonament indywidualny, partnerski, czy pakiet dla rodziny z dziećmi.
Dlaczego abonamenty medyczne dla pracowników cieszą się aż tak wielką popularnością?
Pakiety gwarantują możliwość zapewnienia sobie i bliskim kompleksowej opieki lekarskiej i nie tylko. Według raportu NIK, w prywatnej opiece pacjenci najbardziej cenią sobie szybkie terminy wizyt, profesjonalnych i zaangażowanych lekarzy, dogodne terminy i sprawną komunikację z placówką medyczną.
Nie da się ukryć, że pracownicy objęci abonamentem oszczędzają sporo pieniędzy. Narodowy Test Zdrowia Polaków dowodzi, że 44% obywateli naszego kraju raz na pół roku odwiedza lekarza specjalistę, a przynajmniej raz na dwanaście miesięcy udaje się na wizytę do internisty. Dwie konsultacje w połączeniu z pakietem badań to koszt nawet powyżej tysiąca złotych.
Abonamenty medyczne dla pracowników dają poczucie bezpieczeństwa i podnoszą dobrostan. Dzięki temu łatwiej o motywację do pracy, zwiększa się także przywiązanie do firmy i lojalność wobec niej. Popularność prywatnej opieki medycznej jest tak duża, że aż 57% respondentów w raporcie Enter The Code uważa ją za najlepszy benefit pracowniczy, przewyższający nawet kompleksowe karnety sportowe.
W ramach pakietów medycznych JP Medica pracownicy mogą także skorzystać z pomocy psychologa i psychiatry. Według WHO depresja jest chorobą, która dotyka aż 5% populacji na świecie, dlatego tak ważne jest, aby osoby zatrudnione w firmach miały szansę zadbać o zdrowie psychiczne. Dzięki temu mogą cieszyć się pracą, lepiej ją wykonywać i rzadziej brać zwolnienia.
Pracodawcy korzystają na abonamentach medycznych dla pracowników
Zaopiekowany i zadowolony pracownik chętniej się angażuje, więcej z siebie daje i rzadziej zmienia miejsce zatrudnienia. Zapewnienie opieki medycznej pokazuje, że pracodawca dba o to co najcenniejsze dla każdego człowieka.
Firmy, które oferują w benefitach pozapłacowych abonamenty medyczne są dla kandydatów znacznie bardziej atrakcyjne i prestiżowe niż konkurencja. Dzięki temu pracodawcy łatwiej prowadzić rekrutację i przyciągnąć do siebie najlepszych.
Szybki i łatwy dostęp do lekarzy specjalistów oznacza również mniejszą absencję pracowników w skali roku. Dzięki telekonsultacjom można odbyć wizytę nawet nie opuszczając biura! Wszystko to sprawia, że sektor prywatnej opieki medycznej będzie się rozwijał w Polsce jeszcze dynamiczniej niż dotychczas.



















































