REKLAMA

Protest nauczycieli. "Wynagrodzenia powinny być uzależnione od gospodarki"

2021-07-01 15:24
publikacja
2021-07-01 15:24
Protest nauczycieli. "Wynagrodzenia powinny być uzależnione od gospodarki"
Protest nauczycieli. "Wynagrodzenia powinny być uzależnione od gospodarki"
fot. Michał Dyjuk / / FORUM

Realizacji przez rząd porozumienia z kwietnia 2019 r. w zakresie wynagrodzenia nauczycieli, w tym m.in. powiązania wysokości wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce - domagali się protestujący w czwartek w Warszawie nauczyciele z sekcji oświatowej NSZZ "Solidarność".

W czwartek przed gmachem MEiN przy al. Szucha w Warszawie protestowali nauczyciele z sekcji oświatowej NSZZ "Solidarność". W demonstracji uczestniczyli jej przedstawiciele z różnych regionów Polski, m.in. Mazowsza, Podkarpacia, Warszawy, Olsztyna oraz Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.

Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" domaga się zrealizowania przez rząd porozumienia z kwietnia 2019 r. w zakresie wynagrodzenia nauczycieli, czyli powiązania wysokości wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. MEiN w maju zaproponowało powiązanie wysokości wynagrodzenia nauczycieli z minimalnym wynagrodzeniem za pracę.

Szefowa Prezydium Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Zielona Góra Bożena Pierzgalska przedstawiła podczas swojego wystąpienia postulat powiązania wynagrodzeń nauczycielskich ze średnią płacą krajową - dla nauczyciela kontraktowego, stażysty, mianowanego i dyplomowanego. Według niej "wynagrodzenia powinny być uzależnione od gospodarki". "Dlaczego służba zdrowia może mieć naliczane pensje od średniej w sferze przedsiębiorstw. (...) Tych lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych ktoś musi wykształcić. Skąd ich weźmiecie, skoro nie będzie nauczycieli" - powiedziała Pierzgalska.

Szef Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa przekazał, że "negocjatorzy weszli z postulatami do siedziby ministerstwa edukacji". Wynik rozmów - jak dodał - zostanie przedstawiony po zakończeniu spotkania.

Protestujący nauczyciele mieli ze sobą flagi NSZZ "Solidarność" i banery z napisem: "Stop oszczędnościom w oświacie". Skandowali takie hasła jak: "Solidarność - Solidarność", "Podpisaliście - realizujcie, nauczycieli nie oszukujcie" oraz "Ostrzegamy, ostrzegamy! Pensum nie oddamy".

Proksa podczas swojego wystąpienia zwrócił uwagę, że nauczyciele w krajach zachodnich zarabiają dużo więcej niż polski nauczyciel, mając jednak podobny czas pracy. W jego ocenie, nauczyciele na Zachodzie "nie wypełniają także tylu formalności, nie wypisują świadectw". "To są zadania administracji szkolnej, a nie nauczyciela" - podkreślił.

"Robi się ze szkoły placówkę oświatowo-wychowawczą, i tak naprawdę mamy zastępować rodziców, którzy nie radzą sobie z wychowaniem pociech" - zaznaczył Proksa.

Z kolei przedstawiciele oświatowej "Solidarności" z Regionu Mazowsze zwrócili uwagę na to, że "podpisane porozumienie z rządem nie jest realizowane". "Wszelkie rozmowy z rządem stają się niewiarygodne i nie będziemy tego tolerowali" - ocenili.

Sekretarz Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Agata Adamek zapowiedziała, że jeśli związkowcy nie doczekają się realizacji porozumienia, to "przyjdą liczniej - z rodzicami, babciami". "Będziemy dalej walczyć o to, co nam się słusznie należy. Warunki pracy nauczycieli to warunki pracy ucznia" - mówiła Adamek.

Zaznaczyła, że w szkołach powiatowych, w małych miastach, nauczyciele, aby wyrobić pensum, muszą podejmować się pracy w kilku placówkach. Według niej, "nauczyciele skończyli kilka kierunków studiów, a i tak zarabiają niedużo".

Adamek krytykowała także projekt nauczania inkluzywnego w polskich szkołach. "Nie jesteśmy przeciwko temu, żeby każde dziecko miało idealne warunki rozwoju - wręcz przeciwnie. My chcemy mieć stworzone takie warunki, żebyśmy mogli zabezpieczyć optymalną opiekę każdemu dziecku. (...) Dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych powinni się zajmować specjalnie do tego przygotowani nauczyciele z kilkunastoletnią praktyką. Jesteśmy przeciwni wprowadzaniu każdego ucznia do szkoły powszechnej, bo z tym problemem zostaje nauczyciel" - mówiła sekretarz "Solidarności".

Z kolei Bożena Pierzgalska oceniła, że "rząd nie ma programu dla oświaty". "Śmiejecie się z opozycji, że nie ma programu. A co nam zaproponowaliście? Odgrzewane kotlety" - zwróciła się do rządzących.

W maju minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek skierował do stron zespołu do spraw statusu zawodowego nauczycieli propozycje zmian dotyczące wynagrodzeń i czasu pracy nauczycieli w dokumencie pod nazwą "Materiał do dyskusji w ramach prac zespołu do spraw statusu zawodowego nauczycieli". W dokumencie zaproponowano m.in. podwyższenie pensum o dwie godziny. Jednak nie wszystkim nauczycielom. Propozycja nie obejmuje nauczycieli przedszkoli. Ich pensum ma pozostać na obecnym poziomie. Zaproponowano określenie wymiaru zajęć dodatkowych poza pensum (np. zajęć rozwijających zainteresowania), "które obowiązkowo realizowaliby nauczyciele przedmiotów, które wymagają mniej czasu na przygotowanie się do zajęć lub sprawdzanie prac pisemnych: nauczyciel wychowania fizycznego, nauczyciel plastyki i nauczyciel muzyki" na dwie godziny tygodniowo.

Wśród części dokumentu dotyczącej wynagrodzeń nauczycieli zaproponowano m.in. uzależnienie wysokości wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, odejście od rozliczania średnich wynagrodzeń nauczycieli, likwidację jednorazowego dodatku uzupełniającego, przejście do powszechnego sposobu naliczania wysokości odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych i przesunięcie uwolnionych środków na podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.

Oświatowa "Solidarność" podkreśla, że podstawowym warunkiem przystąpienia do negocjacji jest realizacja punktu VI Porozumienia z 7 kwietnia 2019 r..

SKOiW NSZZ "Solidarność" zawarła porozumienie z rządem po trwających kilka tygodni negocjacjach, w przeddzień rozpoczęcia strajku przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych (które porozumienia z rządem wówczas nie zawarły). Zawiera ono 6 punktów. W ostatnim szóstym punkcie zapisano: "Zmiana systemu wynagradzania nauczycieli, w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi do 2020 r.".

Oświatowa "S" domagała się wówczas m.in. uzależnienia wynagrodzeń nauczycieli od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej i nadal ten postulat podtrzymuje. Proponuje jako kwotę wyjściową wynagrodzenia zasadniczego dla nauczyciela stażysty przyjąć współczynnik 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Nie zgadza się też na majową propozycję MEiN dotyczącą zwiększania pensum.

Krytycznie do propozycji MEiN odniosło się też ZNP i FZZ. Również chcą uzależnienia wynagrodzeń nauczycieli od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Są też przeciwne podniesieniu pensum.

Podczas czerwcowych posiedzeń zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty wszystkie trzy związki podtrzymały swoje stanowiska w sprawie propozycji MEiN. (PAP)

Autorki: Danuta Starzyńska-Rosiecka, Iwona Pałczyńska

dsr/ ipa/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Komentarze (54)

dodaj komentarz
irekw99
Wynagrodzenia powinny być uzależnione od wyników wykonywanej pracy...
irekw99
Trzeba być naprawdę bezczelnym żeby po półtorej roku pracy zdalnej i drastycznym spadku poziomu nauczania w Polsce żądać podwyżek. Póki co szkoła nie wywiązuje się z podstawowego obowiązku zapisanego w konstytucji, czyli obowiązku odpowiedzialności za wykonaną pracę. Brak wyników, drastyczne obniżenie poziomu Trzeba być naprawdę bezczelnym żeby po półtorej roku pracy zdalnej i drastycznym spadku poziomu nauczania w Polsce żądać podwyżek. Póki co szkoła nie wywiązuje się z podstawowego obowiązku zapisanego w konstytucji, czyli obowiązku odpowiedzialności za wykonaną pracę. Brak wyników, drastyczne obniżenie poziomu nauczania, brak opieki nad uczniem w czasie zajęc lekcyjnych, przerzucania na rodzica odpowiedzialności za edukację dzieci. Zdalne płatne studia zawodowe, ni jak nie przygotowujące do zawodu. To już ostateczny czas by sprywatyzować szkolnictwo. W końcu rodzice i sami uczniowie mieli by możliwość wyboru odpowiedniego poziomu nauczania dla swoich dzieci i samych siebie.
szymon_xyz
Rejonizacji już nie ma. Zatem masz możliwość wyboru szkoły.
Prywatne szkoły też już są - w dużym mieście to wydatek nawet 1000zł/mc edukacji z wakacjami włącznie.
Brak wyników? Właśnie dziś zostały ogłoszone. ;-) Egzamin ósmoklasisty.
mikroprzedsiebiorca
Ci nauczyciele żyją w jakiejś bajce. Powiązać pensje ze średnią krajową. A może lepiej z medianą, która wynosi niewiele więcej niż minimalna krajowa? Oświata jest do bani w Polsce. Wystarczy zapytać przeciętnego obywatela i mamy takie programy na youtube jak matura to bzdura. Dzbanki uczą następne pokolenia na kolejne Ci nauczyciele żyją w jakiejś bajce. Powiązać pensje ze średnią krajową. A może lepiej z medianą, która wynosi niewiele więcej niż minimalna krajowa? Oświata jest do bani w Polsce. Wystarczy zapytać przeciętnego obywatela i mamy takie programy na youtube jak matura to bzdura. Dzbanki uczą następne pokolenia na kolejne dzbanki i tylko "Dej Wincyj". Ale to już problem PISu, który wywołał inflację i teraz każda branża po kolei zaczyna wysuwać roszczenia, w końcu "Nam się należy"!! Z tego co kojarzę to na razie podwyżek chcą: górnicy, nauczyciele, ratownicy, pielęgniarki i policjanci. Kto następny?
szymon_xyz
Średnia krajowa podawana jest przez GUS, a zatem obiektywna. Płacę minimalną ustala rząd. Jeśli powiązałbyś płacę najliczniejszej grupy zawodowej z płacą minimalną to potem rząd ją zamrozi i w efekcie hejt będzie jeszcze większy.
Podam Ci przykład... Wiele lat temu emerytury wojskowe były powiązane z wynagrodzeniem
Średnia krajowa podawana jest przez GUS, a zatem obiektywna. Płacę minimalną ustala rząd. Jeśli powiązałbyś płacę najliczniejszej grupy zawodowej z płacą minimalną to potem rząd ją zamrozi i w efekcie hejt będzie jeszcze większy.
Podam Ci przykład... Wiele lat temu emerytury wojskowe były powiązane z wynagrodzeniem żołnierzy. Podwyżka dla - na przykład - kapitana... wiązała się z podwyżką dla emerytów-kapitanów (w uproszczeniu). Zatem... nie podnoszono żołnierzom pensji. Z czasem emerytury mundurowe przeszły pod rozliczenia ZUS-owskie. I pensje armii poszły w górę, bo "nie ciągnęły" już emerytów.
Czy teraz rozumiesz? Rząd nie ma wpływu na średnią krajową, bo ją wyznacza gospodarka. Jak przypniesz nauczycieli do minimalnej to ludzie, którzy dziś dostają minimum na wiele lat pożegnają się z podwyżkami tegoż.
wonsz
Minimalne IQ 120, test wiedzy ogólnej na poziomie matury podstawowej z każdego przedmiotu, badania psychologiczne co rok - i niech mają i po 10-15 tysięcy netto. Zaś te odpady z rynku pracy, które teraz tam siedzą (przepraszam te 5% ludzi na poziomie i z powołania), i tak mają ze 2 razy za dużo.
qart
Podwyżki tak. Ale też normalny 40h tydzień pracy przez te 9 miesięcy nauki.
szymon_xyz
Większość nauczycieli właśnie o tym marzy. Praca 8-16, jak urzędnika, i tyle... Wycieczki, wywiadówki, szkolenia itd. wszystko w tych godzinach. O 16:00 zamykasz drzwi i do widzenia, do jutra. To nawet bez podwyżek byłoby super.
I jeszcze urlop - "normalny", kiedy komu pasuje (np. w kwietniu czy wrześniu).
Większość nauczycieli właśnie o tym marzy. Praca 8-16, jak urzędnika, i tyle... Wycieczki, wywiadówki, szkolenia itd. wszystko w tych godzinach. O 16:00 zamykasz drzwi i do widzenia, do jutra. To nawet bez podwyżek byłoby super.
I jeszcze urlop - "normalny", kiedy komu pasuje (np. w kwietniu czy wrześniu). A gdy święto przypada w weekend - dzień wolny - tak samo jak w przypadku innych branż. Mmmm... Miło pomarzyć.
bogdant odpowiada szymon_xyz
marzy o pracy 8-16 i dlatego przyszli z banerami "pensum nie oddamy"....
luxferre odpowiada szymon_xyz
Co Ty bredzisz. Nauczyciel ma 26 dni urlopu w czasie pracy + 60 dni dodatkowego urlopu płatnego w czasie wakacji + 3 razy w ciągu życia roczny płatny urlop "na podreperowanie zdrowia".
A pracuje średnio 17h w tygodniu.
Należy skończyć z przywilejami nauczycielskimi i rzucić te pasożyty na normalny rynek pracy.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki