Propozycja prezydenta dla frankowców. "Kurs sprawiedliwy" i "kredyt hipotetyczny"

Kancelaria Prezydenta przygotowała projekt ustawy dotyczący kredytów walutowych, który zakłada trzy mechanizmy restrukturyzacji kredytów. Projekt zostanie wysłany do KNF i wówczas znane będą koszty tej operacji dla sektora bankowego - poinformował Maciej Łopiński, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

[Aktualizacja - godz. 18:20]

(fot. KACPER PEMPEL / FORUM)

"Jakie będą koszty dla sektora będziemy wiedzieli jak KNF udzieli odpowiedzi na pytania zawarte w piśmie, do którego zostanie dołączony ten projekt. My sądzimy na podstawie spotkań, które odbyliśmy, że ten projekt będzie korzystny dla gospodarki (...) Zwiększy się poziom również podatków uzyskiwanych przez budżet państwa" - powiedział w piątek Łopiński.

"Nie jest to projekt uzgodniony ze środowiskiem bankowym. Pewnie tak część frankowiczów, jak i część banków nie będzie zadowolona z rozwiązań, które się w tym projekcie znajdują. Ale w przypadku kompromisu tak bywa, że obie strony nie są do końca usatysfakcjonowane" - dodał.

Poinformował, że projekt nie jest uzgodniony z MF i NBP, natomiast w pracach uczestniczyli przedstawiciele MF.

"Prezydent postawił przed nami zadanie znalezienia sposobu, który nie będzie dyskryminował ani uprzywilejowywał żadnej grupy kredytobiorców. Prezydent chciał (...) żeby ten projekt ustawy również zapewniał bezpieczeństwo finansowe" - powiedział Łopiński.

"Wzięliśmy pod uwagę opinie i sytuacje osób, które w podobnym czasie zaciągały kredyty w złotych polskich. Prezydent uznał, że sprawiedliwe będzie porównanie jednej grupy kredytobiorców z drugą. Osoby, które zaciągały kredyt w złotych polskich nie były narażone na wahania kursu, ale płaciły od samego początku o wiele wyższe odsetki (...)" - dodał.

"Kurs sprawiedliwy jest wyliczany indywidualnie, w stosunku do danej umowy kredytowej, jest wyliczany raz i służy już spłacie tego kredytu do końca jego trwania. Może też służyć oczywiście nadpłacie kredytu i spłacie kredytu w całości" - powiedziała mec. Aneta Frań-Adamek.

Prezydencki projekt dotyczący kredytów walutowych zakłada, że uprawnienie do składania wniosków o przewalutowanie będzie ograniczony w czasie.

Informująca o szczegółach projektu mec. Aneta Frań-Adamek powiedziała na piątkowej konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim, że projekt zawiera trzy rodzaje restrukturyzacji kredytów - restrukturyzacja dobrowolna, przymusowa i przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu.

"Restrukturyzacja dobrowolna jest to restrukturyzacja, która zakłada dobrowolność ze strony banków. Bank musi zgodzić się na zmianę umowy, jaką ma zawartą z konsumentem i na warunkach określonych szczegółowo w ustawie dochodzi do aneksowania umowy. Konsument spłaca swoje zadłużenie po +kursie sprawiedliwym+" - wyjaśniła Frań-Adamek.

Procedura przymusowa będzie miała z kolei zastosowanie w przypadku, kiedy bank nie zastosuje procedury dobrowolnej. "Będzie ona wszczynana na wniosek konsumenta. Konsument wiedząc, jaki jest +kurs sprawiedliwy+ w jego przypadku, składa wniosek, aby mógł on dokonywać spłaty kredytu po tym +kursie sprawiedliwym+, który jest wyliczany raz" - kontynuowała mecenas.

Ostatni mechanizm, czyli przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu, także ma być wszczynany na wniosek konsumenta.

Zapisy projektu mają obejmować tych, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Nie będzie obejmować wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.

Projekt przygotowany w Kancelarii Prezydenta po kilku miesiącach konsultacji ze środowiskami frankowców został im przekazany. Będzie też skierowany, z prośbą o opinię, do KNF. "Nie jest to projekt uzgodniony z bankowcami, część banków będzie zapewne niezadowolona" - powiedział Maciej Łopiński, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

Koszty dla sektora finansowego mają być znane po otrzymaniu odpowiedzi KNF.

"Liczymy, że ten projekt będzie korzystny dla gospodarki" - powiedział Łopiński, dodając, że dzięki niemu "zwiększy się poziom podatków, uzyskiwanych przez budżet państwa".

W przypadku spreadów, kredytodawca będzie zobowiązany do dokonania wyliczeń różnic między stosowanym przez niego kursem, a kursem NBP. "Suma będzie odejmowana na wniosek konsumentów od kwoty przeznaczonej do spłaty" - powiedziała Frań-Adamek.

Komentarz eksperta

analityk Bankier.pl
Propozycja dla frankowców - najważniejsze fakty

Zwrot kwot pobranych w związku ze stosowaniem spreadu walutowego, dwa warianty restrukturyzacji zadłużenia oraz możliwość przekazania nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu – tak w skrócie przedstawia się propozycja ustawy zaprezentowanej przez kancelarię prezydenta. Przedstawiamy najważniejsze założenia pakietu.

Ustawa o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i pożyczki – taką nazwę nosi projekt aktu prawnego, który rodził się przez kilka miesięcy w kancelarii prezydenta. O postępach prac informowaliśmy na łamach Bankier.pl na bieżąco. 15 stycznia, w rocznicę „czarnego czwartku”, kancelaria zaprezentowała finalną wersję dokumentu.

Ustawa ma dotyczyć umów zawartych w okresie od 1 stycznia 2000 r. do dnia wejścia w życie nowego prawa. Osoby, które już zdążyły spłacić swój kredyt nie skorzystają z nowych rozwiązań. Drugim istotnym założeniem ustawy jest ograniczenie grona beneficjentów do konsumentów. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą będą mogły również skorzystać z nowego prawa, jeśli nie dokonywały odpisów amortyzacyjnych od nieruchomości obciążonej hipoteką i nie zaliczały do kosztów uzyskania przychodów odsetek od kredytu.

Czytaj więcej

Kurs "sprawiedliwy"

Kurs "sprawiedliwy", po którym będzie wyliczane przewalutowanie kredytów walutowych,  ma być indywidualnie wyliczany dla każdego kredytobiorcy.

Mec. Frań-Adamek wyjaśniła, że w kalkulatorze będzie się podawać podstawowe dane - np. wielkość kredytu, dokładną datę zaciągnięcia go, obowiązujące kursy.

Po wpisaniu tych danych kalkulator będzie obliczał "kredyt hipotetyczny". "Porównanie, za pomocą algorytmu, tych dwóch kredytów, faktycznego i hipotetycznego, daje nam, po przeprowadzenia działania, tzw. kurs sprawiedliwy" - tłumaczyła Frań-Adamek.

Wtedy, dodała, suma rat "kredytu hipotetycznego" będzie odejmowana przez bank od sumy rat kredytu spłacanego. "Powstałą różnicę albo odejmuje się od wartości kredytu udzielonego w złotych, albo się dodaje" - zaznaczyła.

Kurs "sprawiedliwy" będzie się zatem zmieniał w zależności od tego, kiedy kredyt był udzielony. Może być więc np. tak, że kurs "sprawiedliwy" będzie podobny do obecnego, jeśli ktoś wziął kredyt w 2005 roku - mówiła Frań-Adamek.

Ale już np. dla kredytów wziętych w połowie 2008 roku, gdy kurs franka był niski, kurs "sprawiedliwy" będzie znacznie niższy od tego, po którym dziś konsumenci muszą spłacać kredyty.

"Chodzi o porównanie konsumenta, który miał kredyt denominowany lub indeksowany w obcej walucie do analogicznej sytuacji konsumenta, który by miał kredyt w złotówkach o takich samych parametrach" - powiedziała Frań-Adamek.

Czytaj dalej: Banki odliczą "straty" od podatku bankowego

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~SPRZECIW

Forum bankier.pl Kredyty Frankowe - czyli złotówkowe przeliczane kursem franka -- https://www.bankier.pl/forum/temat_kredyty-frankowe-czyli-zlotowkowe-przeliczane-kursem-franka,19105105.html
I jaka to sprawiedliwość? Dlaczego Ci co spłacali szybciej albo też spłacą przed wejściem ustawy w życie mają być teraz pokrzywdzeni? To jest ta równość konstytucyjna Łopińskiego? Dlaczego Łopiński a co za tym idzie i prezydent dzielą frankowiczów? Czy tutaj chodzi aby nas skłócić między sobą? Spłata po kursie przewalutowania w dniu zaciągnięcia kredytu jest rozwiązaniem przawdziwie sprawiedliwym. Ten nowy KURS NIBY SPRAWIEDLIWY jest już w swojej istocie u podstaw NIESPRAWIEDLIWY. Jestem więc przeciw zarówno ustawie, jak też jej twórcom i różnego rodzaju poplecznikom.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~hhg

Jak ma być sprawiedliwie to dlaczego ustawa ma dotyczyć tylko waluty CHF. Czym różnią się kredytobiorcy w EUR, USD od frankowiczów? Znów dzielą Polaków ...

! Odpowiedz
1 3 ~Frank

Wszyscy Złotówkowicze czepiają się ewentualnej pomocy dla Frankowiczów,Ciekawe ilu z Was wzięło pomoc od Rządu w postaci programu dopłat Rodzina na swoim czy MdM??? To może jak ma być już tak bardzo sprawiedliwie to Wy też oddajcie co dostaliście,bo z tego co pamiętam nam do kredytu ,ani do rat nikt nie dokładał? !

! Odpowiedz
2 0 ~Grzechu_comeback

ooooooooo jak KNyF wam coś policzy to wyjdzie 1000 miliardów straty dla banków

! Odpowiedz
1 0 ~a5

Teraz warto pobrać kredyt we frankach i szybko wymienić na złotówki po 4,0 zł - a za miesiąc lub dwa - spłacić w frankach -kupione po 3,8 zł.

! Odpowiedz
0 0 ~ja

kto ci go da :-)

! Odpowiedz
8 1 ~Obserwator

Ja mam w pln. Domagam się też pomocy. Proszę oprocentowanie obniżyć mi do wysokości oprocentowania jakie mają frankowcy. Ale chyba kolesie Dudy mają kredyty tylko w frankach.

! Odpowiedz
1 2 ~Grzechu_comeback

trzeba było korzystać. Oferty były tak konstruowane, by TYLKO KREZUSI załapywali się na PLNy. Tak działali kolesie Słońca Peruuu.

! Odpowiedz
1 0 ~ra

co to za cudo!!!Kurs to ma byc zgodny z prawem czyli nbp/wypłaty i spłaty taki sam/ a nie sprawiedliwy czy niesprawiedliwy!!!!!

! Odpowiedz
1 6 ~www

Najrozsądniej byłoby kredyty przeliczyć po kursie z dnia brania kredytu i doliczyć odsetki takie jak były od kredytu w złotych. Nikt nie dostał kredytu w CHF tylko w złotówkach. Jeżeli banki miały CHF na wszystkie kredyty to o jakiej stracie tutaj mowa.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne