REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Profesor Zybertowicz: konferencja prokuratury pokazała kontury "układu"

2007-09-05 10:09
publikacja
2007-09-05 10:09
Andrzej Zybertowicz - socjolog i doradca premiera do spraw bezpieczeństwa powiedział, że piątkowa konferencja prokuratury pokazująca kontury "układu", ukazała tylko "czubek góry lodowej".

W wywiadzie dla Programu Pierwszego Polskiego Radia profesor Zybertowicz wyjaśnił, że aby zrekonstruować pełny mechanizm "układu", trzeba byłoby uwzględnić jeszcze dwa elementy: rolę postkomunistycznych służb specjalnych i środowiska tych służ oraz przełożenia układu na media.

"Tych elementów w tej rekonstrukcji jeszcze nie udało się uchwycić, ale jako socjolog na rzecz hipotezy, że one się tu znajdują, postawiłbym te pieniądze, których w procesie przeciwko mnie domaga się pan Zygmunt Solorz" - powiedział profesor Zybertowicz.

Wyjaśniając paradoks, że Polacy zobaczyli, jak funkcjonuje układ także na przykładzie rządu Prawa i Sprawiedliwości, które programowo walczy z "układem", Andrzej Zybertowicz zwrócił uwagę, że tak zwany układ działa według metody, którą można nazwać dywersyfikacją wpływów. Jest to metoda stosowana przez służby specjalne. Układ tego typu stara się mieć wpływy zawsze i w aktualnej opozycji i w aktualnej koalicji. Stara się mieć wpływy u ludzi, którzy są na pierwszych stronach gazet i ludzi, którzy przejściowo są od polityki odsunięci.

Profesor Zybertowicz dodał, że nie dziwi go więc, iż Ryszard Krauze starał się zbliżyć - i to z pewnymi sukcesami - do środowiska Lecha Kaczyńskiego.

Profesor Zybertowicz dodał, że opinia premiera, iż nie można niczego budować z ludźmi PRL, ma podstawy. Podkreślił, że w III RP nie przeprowadzono lustracji ani dekomunizacji. - Jeśli chcemy zrozumieć mechanizm układów, to musimy pamiętać, że niezrobienie lustracji i dekomunizacji dawało tkankę społeczno-kulturową korzystną dla patologii - powiedział.

Andrzej Zybertowicz przypomniał, że PRL było państwem policyjnym, gdzie infiltracja tajnych służb stanowiła ważny element regulacji życia społecznego. Jako państwo policyjne było satelitą Związku Sowieckiego i tajne służby były w PRL instrumentem panowania Związku Sowieckiego. Ponieważ nie przeprowadzono lustracji i dekomunizacji, w każdej prawie największej aferze III RP pojawiają się osoby związane ze służbami PRL-u i z PRL-owską nomenklaturą - wyjaśnił Andrzej Zybertowicz.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
targel
Układ to część PiS-u + Zybertowicz
~lon
Zybertowicz słynny pogromca ukladow ,
ciekawe czego używa czosnku czy może kolka osikowego .
targel odpowiada ~lon


Najczęściej używa zwichrowaneo umysłu. Wyznaje zasadę "pierwszego barana". Ciemny naród zazwyczaj to kupuje.
~lon odpowiada ~lon
pierdolnięty Zybertowicz
wszystkie media wprost histerycznie reagowaly na te nominacje , wskazywaly na przeszłośc Koranatowskiego i Kaczmarka , a juz o Netzlu to ciągle pisano jak o kombinatorze i złodzieju
wtedy dla Zybertowicza byl to atak ukladu na rząd i PIS .
to jest dobre jak mozna odwocic kota ogonem .
~ma racje

ma racje?

konferencja prokuratury pokazująca kontury "układu", ukazała tylko "czubek góry lodowej".

aby zrekonstruować pełny mechanizm "układu", trzeba byłoby uwzględnić jeszcze dwa elementy: rolę postkomunistycznych służb specjalnych i środowiska tych służ oraz przełożenia układu na

ma racje?

konferencja prokuratury pokazująca kontury "układu", ukazała tylko "czubek góry lodowej".

aby zrekonstruować pełny mechanizm "układu", trzeba byłoby uwzględnić jeszcze dwa elementy: rolę postkomunistycznych służb specjalnych i środowiska tych służ oraz przełożenia układu na media.

ocen to sam

"W świetle materiałów zgromadzonych przez prokuraturę Kaczmarek, Kornatowski i Marzec tworzyli nieformalny układ podległy Krauzemu"-pisze publicysta "Rzeczpospolitej" Piotr Semka


http://www.bankier.pl/forum/pokaz_tresc.html?thread_id=942378&strona=2
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070905/opinie_a_1.html

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki