Jadwiga Staniszkis pozytywnie oceniła fakt, że podczas debaty wyraźnie zarysowały się modele rządzenia proponowane przez obie partie. "Dobrze, żeby wyborcy zdawali sobie sprawę z różnicy tendencji"- dodała politolog. Jej zdaniem duży wpływ na przebieg rozmowy miała publiczność Tuska, która była zdecydowanie bardziej dynamiczna. Tworzyło to wrażenie poparcia dla lidera PO.
Jadwiga Staniszkis zaznaczyła, że w paru punktach było widać wyraźną przewagę Jarosława Kaczyńskiego - zwłaszcza w temacie polityki zagranicznej. Mówiąc o karcie praw podstawowych zdecydowanie rację miał premier - dodała profesor. Jak zaznaczyła, przyjęcie karty daje podstawę do występowania obywatela przed sądami międzynarodowymi, co w wypadku Polski może tworzyć w przyszłości kolizje wartości, o których mówił Kaczyński.
Jadwiga Staniszkis uważa, ze Donald Tusk miał rację mówiąc o tym, że państwo nie powinno rozbudowywać aparatu kontroli, ale dać Polakom kompetentnych urzędników i dobrze pomyślane procedury.
Politolog stwierdziła, że wizerunki obu polityków - choć ironiczne - dają nadzieję na współpracę i koalicję. Jak dodała, debata raczej nie spowoduje przepływu między elektoratami obu partii, może za to przekonać do głosowania na PO wyborców LiDu, a na PiS wyborców Samoobrony i LPR.
Źródło:IAR




























































