Taki jest zasadniczy cel przyszłorocznej reformy, zaplanowanej w 2007 r. przez poprzednią ekipę rządzącą. - mówi "Dziennikowi" Stanisław Gomułka.
Profesor zaznacza, że najbardziej dzięki zmianom zaoszczędzą zarabiający najwięcej i do tej pory płacący podatek o najwyższej, 40-procentowej stawce.
Ekonomista zwraca uwagę, iż system podatkowy nie powinien być traktowany jako narzędzie polityki społecznej. Ma on przynosić dochody budżetowi, a nie ulżyć doli najbiedniejszych.
Wywiad z profesorem Stanisławem Gomułką w "Dzienniku".
"Dziennik"/kry/łp
Źródło:IAR























































