W lipcu br. produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 5,8% w porównaniu z lipcem ub. roku - podał GUS. Dane okazały się jednak słabsze od oczekiwań analityków.


Konsensus mówił o wzroście 6,6 proc. Analitycy spodziewali się, że produkcja silnie odbije po słabym czerwcu, gdy dynamika rok do roku wyniosła -2,7 proc. Tymczasem względem czerwca produkcja urosła o ledwie 2,8 proc. Porównując dane warto także pamiętać, że w czerwcu tego roku były dwa dni wolne więcej, w lipcu ubiegłego roku zaś jeden dzień wolny więcej niż w lipcu 2019.
We wszystkich głównych grupowaniach przemysłowych w lipcu br. odnotowano wzrost produkcji w skali roku. Produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła o 10,0%, dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 5,7%, dóbr konsumpcyjnych trwałych – o 5,0%, dóbr zaopatrzeniowych – o 4,2%, dóbr związanych z energią – o 1,4%.
Według wstępnych danych w lipcu br., w stosunku do lipca ub. roku, wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 25 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 26,3%, urządzeń elektrycznych – o 16,5%, napojów – o 15,4%, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 11,1%, wyrobów tekstylnych – o 9,7%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 8,0%, wyrobów z metali – o 6,5%.
Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z lipcem ub. roku, wystąpił w 9 działach, m.in. w produkcji metali – o 4,9%, wyrobów farmaceutycznych – o 4,1%, w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 2,9%.
AT

































































