Polska Grupa Energetyczna, Tauron i Energa, a także KGHM Polska Miedź oraz Lotos - wszystkie te firmy planują budowę elektrowni na gaz. W ich ślad z pewnością pójdą kolejne polskie przedsiębiorstwa.
Pod koniec października br. Stanisław Tokarski, wiceprezes Tauron, zapowiedział, że Tauron wybuduje w Elektrowni Stalowa Wola blok gazowy. Grupa na razie nie ujawnia mocy nowej jednostki ani dat rozpoczęcia i zakończenia jej budowy.W tym samym czasie pojawiła się informacja, że Energa wraz z grupą Lotos i PGNiG planuje budowę elektrociepłowni gazowej o mocy 150 MW. Głównym odbiorcą nowej jednostki będzie Lotos.
Budowę dwóch niewielkich bloków gazowych w Polkowicach i Głogowie planuje KGHM. Te dwie jednostki mają pokrywać ok. 25 proc. zapotrzebowania KGHM na energię. Jak mówił w rozmowie z wnp.pl Mirosław Krutin, prezes spółki, bloki azowe mają być uruchomione za 4 lata.
Od dawna o budowie bloków na gaz mówi Polska Grupa Energetyczna. Swego czasu planowała ona budowę dwóch dużych bloków gazowych w Zespole Elektrowni Dolna Odra. Na razie ten projekt odłożono, ponieważ... do ZEDO nie ma jak dostarczyć wystarczających ilości gazu. Jacek Sawicki, zastępca dyrektora departamentu strategii i rozwoju PGE, zapowiadał jednak w rozmowie z wnp.pl, że bloki gazowe w ZEDO powstaną, ale na pewno nie w pierwszej kolejności. PGE nie wyklucza budowy jednostek gazowych w innych miejscach. Grupa już teraz produkuje energię z gazu: w Elektrociepłowni Gorzów, Elektrociepłowni Lublin Wrotków i Elektrociepłowni Rzeszów.
W ślad za tymi projektami gazowymi z pewnością pójdą kolejne. To z pewnością wpłynie na zmniejszenie udziału węgla kamiennego w wytwarzaniu energii w Polsce. Jeszcze niedawno górnicy nie brali takiej ewentualności pod uwagę, a nielicznymi - na razie - projektami gazowymi nie zaprzątali sobie głowy. Wytwórcy energii oraz najwięksi odbiorcy wiedzą, że kopalnie mają coraz większe kłopoty z zapewnieniem stabilnych dostaw w wystarczającej ilości. Ponadto biorą pod uwagę wymogi ekologiczne Unii Europejskiej, które na pewno będą coraz mniej przyjazne dla węgla. Nie należy zapominać też o zapowiadanych brakach na rynku energii w Polsce, do czego ma dojść - według różnych prognoz - pomiędzy rokiem 2011 a 2015. Zaplanowanie i wybudowanie bloku gazowego jest stosunkowo szybkie, dlatego nie powinno dziwić takie projekty. O tym górnicy powinni pamiętać.
Oczywiście nie oznacza to, że za kilka lat węgiel całkowicie zniknie jako paliwo dla elektroenergetyki. Na pewno jednak jego udział - procentowy i ilościowy - będzie malał.
wnp.pl (Dariusz Ciepiela)




























































