Od 1 grudnia za przejazdy dwoma odcinkami polskich autostrad zamiast na bramkach płaci się m.in. za pomocą e-TOLL. Część kierowców wciąż jednak o tym nie wie lub napotyka na problemy techniczne, o czym świadczy nagranie z autostrady A4.
Likwidacja bramek na wjazdach na płatne odcinki autostrad miała w zamyśle upłynnić ruch, jednak w pierwszych dniach funkcjonowania nowego systemu nie zawsze się to udawało.
Na filmie opublikowanym w serwisie YouTube na kanale „Stop Cham” widać jak co najmniej kilkanaście aut stoi przed wjazdem na płatny odcinek autostrady A4 z Wrocławia do Gliwic, choć od kilku dni nie ma tam już bramek, a pobór opłat odbywa się m.in. za pomocą aplikacji – m.in. rządowego programu e-TOLL, ale także aplikacji Autopay lub mPay.
Za przejazd płatnym odcinkiem autostrady można także zapłacić, kupując papierowy bilet. O szczegółach poszczególnych rodzajów płatności pisaliśmy w artykule „Opłaty za autostrady po nowemu. Jak zapłacić za przejazd aplikacją e-TOLL, Autopay, mPay i papierowym biletem?”
Nowy system płatności obowiązuje od 1 grudnia także na odcinku autostrady A2 pomiędzy Koninem a Strykowem.
Nie wszystkie aplikacje służące do uiszczania opłat za autostrady funkcjonowały w pierwszych dniach działania nowego systemu jak należy. Problemy sprawia przede wszystkim rządowa aplikacja e-TOLL, o czym świadczyć może m.in. ocena w sklepie Google Play. Aplikacja na pięć możliwych punktów otrzymała zaledwie nieco ponad 1 pkt. Kierowcy narzekają m.in. na skomplikowany proces konfiguracji i zawieszanie się aplikacji.































































