REKLAMA

Problem ze szczepionkami na grypę. Większość trafi na śmietnik

2021-02-05 06:41
publikacja
2021-02-05 06:41
Problem ze szczepionkami na grypę. Większość trafi na śmietnik
Problem ze szczepionkami na grypę. Większość trafi na śmietnik
fot. panpilai paipa / / Shutterstock

W aptekach i hurtowniach od dawna nie ma szczepionek przeciw sezonowej grypie. Mają je dla personelu szpitale, ale większość dawek trafi na śmietnik – donosi piątkowa "Rzeczpospolita".

W piątkowym wydaniu gazety czytamy, że nie wszystkim chętnym Polakom, którzy jesienią szturmowali poradnie i apteki, udało się zaszczepić przeciwko sezonowej grypie. Szczepionek – jak przyznają apteki pytane przez "Rz" – nie ma w hurtowniach, nie można więc ich już nabyć.

Gazeta zwraca uwagę, że w wielu aptekach szpitalnych, które otrzymały darmowe szczepionki dla swojego personelu medycznego, sfinansowane przez rząd zalegają niewykorzystane dawki. W artykule wskazano, że część szpitali zwróciła już nadmiar do Agencji Rezerw Materiałowych. "Będziemy je zwracać zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia" – mówi "Rzeczpospolitej" kierowniczka apteki szpitalnej szpitala klinicznego w Warszawie.

Problem w tym - jak pisze "Rz" - że zwrot niewykorzystanych szczepionek przez szpitale w lutym tak naprawdę jest jednoznaczny z wyrzuceniem ich do kosza. Gazeta wskazuje, że Polacy obecnie są zainteresowani szczepieniem przeciwko Covid-19, a nie grypie, choć w Polsce sezon grypowy, z największą zachorowalnością, przypada na okres od stycznia do marca.

"Aktualnie obserwujemy znaczny spadek zainteresowania pacjentów szczepionkami przeciw grypie. Przede wszystkim dlatego, że część z nich już się zaszczepiła. Zapytania o te preparaty pojawiają się sporadycznie" – mówi gazecie rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej Tomasz Leleno.

Jak przyznaje w odpowiedzi dla "Rz" Ministerstwo Zdrowia, za pośrednictwem portalu dla szpitali złożono zamówienia na 247 991 szczepionek przeciwko grypie. "Nie posiadamy informacji, ile z nich nie zostało wykorzystanych i pozostaje w magazynach aptek szpitalnych" – dodaje resort. Nie wie także, ile osób się zaszczepiło. "Będzie to możliwe dopiero po sezonie szczepień. Takie dane zbiera PZH" – odpowiada resort. Rzeczniczka Państwowego Zakładu Higieny Anna Dela cytowana przez "Rz" przyznaje jednak, że nie posiada takich danych.

Resort w odpowiedzi dla "Rzeczpospolitej" dodaje, że szpitale "miały możliwość zredukowania zamówienia jeszcze przed otrzymaniem szczepionek bądź całkowitą rezygnację z nich". Ale tylko "niewielka część podmiotów zdecydowała się na zgłoszenie Ministerstwu Zdrowia czy Agencji Rezerw Materiałowych wcześniejszej rezygnacji z zamówienia".

kkr/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
carlito1
Nie trzeba. Kowid zabił grypę na śmierć.
pstrzezek
Spadek zachorowań na grypę jest faktem niezależnie w jakie teorie spiskowe się wierzy. Masz 4mln przypadków grypy rok temu a w tym roku 0 czy tak? Ile jest przypadków COVID w Polsce? Jakieś 1,5mln. Więc możesz wierzyć że rząd podciąga wszystko pod COVID ale nie zaprzeczysz że brakuje ci 2,5 mln w tym równaniu.
trollmaster
jesteś matematyk jak z koziego tyłka waltornia.
A to, że ludzie nie chodzą teraz do lekarzy, tylko leczą się w domach, uwzględniłeś?
Uwzględnileś całkowity brak obecnie diagnostyki w kierunku grypy?
Te 4 mln sprzed roku, to też nie sama grypa, ale też kupa grypopodobnych wirusów, które dają podobne objawy,
jesteś matematyk jak z koziego tyłka waltornia.
A to, że ludzie nie chodzą teraz do lekarzy, tylko leczą się w domach, uwzględniłeś?
Uwzględnileś całkowity brak obecnie diagnostyki w kierunku grypy?
Te 4 mln sprzed roku, to też nie sama grypa, ale też kupa grypopodobnych wirusów, które dają podobne objawy, i nawet SARS-Cov-2 nie jest tutaj żadnym wyjątkiem, a żadnej masowej diagnostyki grypy nie było, tylko po objawach.
pstrzezek odpowiada trollmaster
No już dobrze, spokojnie :) Nie wiedziałem że zwykłe odejmowanie może kogoś tak oburzyć. Oczywiście że diagnostyka siadła tak jak wszystko inne w służbie zdrowia co ma wpływ na wynik. Ale fakt jest faktem że mniej kontaktów międzyludzkich = mniej zakażeń. I nie ważne czy mówimy o grypie czy o COVID. Jeśli to No już dobrze, spokojnie :) Nie wiedziałem że zwykłe odejmowanie może kogoś tak oburzyć. Oczywiście że diagnostyka siadła tak jak wszystko inne w służbie zdrowia co ma wpływ na wynik. Ale fakt jest faktem że mniej kontaktów międzyludzkich = mniej zakażeń. I nie ważne czy mówimy o grypie czy o COVID. Jeśli to do ciebie nie przemawia to już twój problem z kozą tyłkiem czy waltornią
pstrzezek
Już widzę wpisy że waszystkie przypadki grypy klasyfikuje sie jako COVID, a jakże ;) A fakt że ludzie siedzą w domu, wszędzie noszą maski nie ma tutaj wpływu, nic a nic? Brakuje jeszcze argumentu że to Soros i Sp.ka. Tylko kiedy bakier.pl przeistoczył się w forum tygodnika wSieci?
abcx
Zgodnie z tą logiką ilość przypadków grypy powinna być porównywalna z ilością przypadków COVID. Korelacja powinna być mocno widoczna, zła pogoda, zimno - w listopadzie powinien być równoległy pik zachorowań na grypę i COVID-a
pstrzezek odpowiada abcx
Nie. Dodaj wszyskie przypadki grypy + COVID i porównaj do samej grypy rok remu. Nawet ja wszystko podciągają pod COVID to matematyk nie kłamie. Stąd nie powinna być porównywalna chyba że idziesz w teorie spiskowe "że zakłamuja rzeczywistość lub że to zwykła grypa" etc bo ilość przypadków grypy jest zazwyczaj Nie. Dodaj wszyskie przypadki grypy + COVID i porównaj do samej grypy rok remu. Nawet ja wszystko podciągają pod COVID to matematyk nie kłamie. Stąd nie powinna być porównywalna chyba że idziesz w teorie spiskowe "że zakłamuja rzeczywistość lub że to zwykła grypa" etc bo ilość przypadków grypy jest zazwyczaj ogromna porównując do COVID. Obecnie wśród dzieci w wieku szkoolnym jest 6 ktornie mniej przypadków grypy niż rok temu. Ludzie też nie chodzą do galerii kin itp.
abcx
Wygląda że wszystkie przypadki grypy są wykrywane jako COVID, w 2019 było 4mln zachowań w 2020 prawie zero...
samsza
Od wiosny 2020 było wiadomo, że grypy praktycznie nie ma. Więc dobrze, że ludzie się nie szczepili na nieistniejącą chorobę. To potwierdza jakość ekspertów MZ. którzy zamiast rozpoznawać rzeczywistość i reagować, działają "bo zawsześmy tak robili". To oni są autorami listy obowiązkowych i zalecanych Od wiosny 2020 było wiadomo, że grypy praktycznie nie ma. Więc dobrze, że ludzie się nie szczepili na nieistniejącą chorobę. To potwierdza jakość ekspertów MZ. którzy zamiast rozpoznawać rzeczywistość i reagować, działają "bo zawsześmy tak robili". To oni są autorami listy obowiązkowych i zalecanych szczepień.
zenonn
Który rządzący za to odpowie i dlaczego znowu żaden?
Szczepić na grypę należało się we wrześniu, wtedy szczepionek nie było.
Szczepionki z puli dla personelu dotarły w grudniu.
Po co mieli się szczepić w 2021 starym szczepem skoro grypa umarła na covid?
Staroć nadaje się tylko do utylizacji.
Przechorowanie
Który rządzący za to odpowie i dlaczego znowu żaden?
Szczepić na grypę należało się we wrześniu, wtedy szczepionek nie było.
Szczepionki z puli dla personelu dotarły w grudniu.
Po co mieli się szczepić w 2021 starym szczepem skoro grypa umarła na covid?
Staroć nadaje się tylko do utylizacji.
Przechorowanie grypy nie powoduje nabycia odporności, wirus ciągle mutuje, szczepić należałoby co kwartał.
Propaganda plandemii znowu nie ma winnych.
Rządząca mafia nie chce się jeszcze szczepić na kowid, czekają na wyniki.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki