REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Prezydentura miasta – dobry biznes?

    2014-11-06 06:00
    publikacja
    2014-11-06 06:00

    Cztery lata na stanowisku prezydenta miasta wojewódzkiego to długo. Jedni przez ten czas znacząco się wzbogacili, niektórzy wręcz zubożeli. Otwartym pozostaje pytanie, na ile pełniona funkcja pomagała, a na ile przeszkadzała w gromadzeniu majątku.

    fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

    Składane każdego roku sprawozdania majątkowe to skarbnica wiedzy o tym, co mają, a także na ile są zadłużeni prezydenci miast. Oszacowanie majątku w niektórych przypadkach jest więc łatwe, ale czasem bywa trudniejsze, zwłaszcza gdy prezydent jako składnik majątku przekraczający 10 000 zł wskazuje złote kolczyki z diamentami czy obrazy. Oprócz miast wojewódzkich, do przeanalizowania włączone zostały Gdynia i Częstochowa, mające więcej mieszkańców niż niektóre miasta wojewódzkie. Łącznie pod lupę wziętych zostało 20 prezydentów miast. Co wynika z analizy ich sprawozdań majątkowych?

    Początek kadencji: Gronkiewicz-Waltz i Majchrowski deklasują resztę

    Na początku kadencji, czyli pod koniec 2010 roku, najbogatszymi wśród prezydentów byli Hanna Gronkiewicz-Waltz (Warszawa) i Jacek Majchrowski (Kraków). Zgromadzili oni majątek (pomniejszony o zobowiązania) rzędu, odpowiednio, 4,96 mln zł i 4,27 mln zł. Reszta stawki była daleko w tyle. Trzeci, Rafał Dutkiewicz (Wrocław) zgromadził „tylko” 1,86 mln zł. Najmniej zamożnymi prezydentami byli wtedy Janusz Kubicki (Zielona Góra) – 17 tys. zł, Wojciech Szczurek (Gdynia) – 307 tys. zł i Michał Zaleski (Toruń) – 320 tys. zł

    Same oszczędności Gronkiewicz-Waltz wynosiły ponad 2,3 mln złotych. Do tego doliczyć musimy ponad 750 tys. zł w funduszach inwestycyjnych, dom, mieszkanie, samochód i łódź żaglową. Struktura majątku Majchrowskiego kształtowała się podobnie. Głównym składnikiem były oszczędności, a także dom, mieszkanie, dwie działki i samochód. Oprócz tego prezydent Krakowa deklarował posiadanie 17 obrazów i 6 odznaczeń. Zarówno Gronkiewicz-Waltz, jak i Majchrowski, nie posiadali żadnego zadłużenia.

    Najbiedniejszy w prezydenckiej stawce, czyli Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry, mocno odstawał od reszty. Majątek rzędu 17 tys. zł był efektem zadłużenia na ok. 194 tys. franków szwajcarskich.

    Koniec kadencji – majątki rosną, kolejność nie

    Po czterech latach kadencji prezydenckiej niewiele się zmieniło, jeśli chodzi o najbogatszych i najbiedniejszych. Zmieniły się tylko liczby. Miejscami na czele zamienili się Gronkiewicz-Waltz i Majchrowski. Prezydent Krakowa zgromadził majątek 6,65 mln zł, a prezydent Warszawy – 5,59 mln zł. Na trzecie miejsce awansował Paweł Adamowicz (Gdańsk) z majątkiem 2,23 mln zł. Trójka najbiedniejszych prezydentów nie zmieniła się, doszło jedynie do zamiany miejsc. Najmniej majątku zgromadzili Janusz Kubicki (Zielona Góra) – 97 tys. zł, Michał Zaleski (Toruń) – 300 tys. zł i Wojciech Szczurek (Gdynia) – 316 tys. zł.

    W majątku Majchrowskiego znacząco wzrosły oszczędności. W 2010 roku było to tylko ok. 759 tys. zł, a po czterech latach już ponad 1,5 mln zł. W pozostałych składnikach majątku zmieniła się tylko liczba cennych obrazów (3 obrazy więcej) i odznaczeń (5 więcej).

    Gronkiewicz-Waltz zwiększyła oszczędności o ponad 1 mln zł, na co w dużej części wpłynęło przeniesienie kwoty z funduszy inwestycyjnych na rachunek bieżący. W strukturze majątku nie znajdziemy też nowych, ciekawych pozycji. Prezydent Warszawy nie zmieniła samochodu i posiadała wciąż tę samą łódź.

    Kto najwięcej zarobił?

    Oprócz porównania majątków w liczbach bezwzględnych, ciekawe wydaje się zestawienie pokazujące o ile kwotowo i majątkowo wzbogacili się prezydenci poszczególnych miast.

    W liczbach bezwzględnych znów wygrywają Majchrowski, Adamowicz i Gronkiewicz-Waltz. Zyskali oni (odpowiednio): 2,38 mln zł, 1,46 mln zł, 627 tys. zł. Ciekawie jest na końcu stawki, gdzie okazuje się, że majątek niektórych prezydentów uległ redukcji. Ostatnie trzy miejsca to Tadeusz Jędrzejczak z Gorzowa Wielkopolskiego (-208 tys. zł), Ryszard Grobelny z Poznania (-180 tys. zł) i Krzysztof Żuk z Lublina (-24 tys. zł). Warto nadmienić, że tylko 5 z 20 analizowanych prezydentów zmniejszyło posiadany majątek. 75% jest bogatsze niż 4 lata temu.

    Ciekawie wygląda też procentowa zmiana majątków. W tej kategorii na czele są Janusz Kubicki (Zielona Góra) – czteroletni zysk 476%, Paweł Adamowicz (Gdańsk) – 189% i Piotr Krzystek (Szczecin) – 156%. Największe straty ponieśli Tadeusz Jędrzejczak z Gorzowa Wielkopolskiego (-15%), Ryszard Grobelny z Poznania (-11%) i Michał Zaleski z Torunia (-6%).

    Zaskakująco wysoki przyrost procentowy majątku Kubickiego wytłumaczyć możemy kwotą z którą rozpoczynał kadencję. Przypomnijmy, że było to tylko 17 tys. zł. Po czterech latach jego majątek wzrósł do 97 tys. zł, co na tle konkurencji wciąż jest mikrym wynikiem. Kubicki może tłumaczyć swoje wzbogacenie przez zwiększenie posiadanych oszczędności, kupienie nowego samochodu i spłacenie części kredytu (choć, z drugiej strony, w badanym okresie wzrósł kurs franka szwajcarskiego).

    Dla pieniędzy, czy dla idei?

    Milionowe majątki najbogatszych prezydentów z pewnością mogą budzić kontrowersje wśród dużej części Polaków. Rekordziści pewnie tłumaczyliby się posiadaniem sporych oszczędności już wcześniej i jedynie ich pomnażaniem. W niektórych przypadkach piastowanie funkcji prezydenta miasta może wiązać się wręcz ze zmniejszeniem miesięcznego dochodu, ale z pewnością w wielu przypadkach jest odwrotnie.

    Jednoznacznie nie można stwierdzić, kto i na ile wykorzystał swoje stanowisko do bogacenia się, a kto pełnił swoją funkcję głównie dla idei i dla mieszkańców. W pierwszym przypadku – możemy być pewni, że nikt się do tego, przynajmniej publicznie, nie przyzna. Pozostaje nam jedynie skupić się na liczbach i uważnie kontrolować poczynania włodarzy miast. Transparentność życia publicznego, także w samorządach, z pewnością wpływa pozytywnie na ograniczenie budzących wątpliwości poczynań prezydentów. Warto byłoby jeszcze wzmocnić siłę lokalnych mediów i zainteresowanie tych, którzy opłacają pensje urzędników (w tym prezydentów), czyli podatników.

     



    Sprawdź majątek prezydentów polskich miast
    Warszawa Kraków Łódź Wrocław Poznań
    Gdańsk Szczecin Bydgoszcz Lublin Katowice
    Białystok Gdynia Częstochowa Toruń Kielce
    Rzeszów Olsztyn Gorzów Wlkp. Opole Zielona Góra

    Marcin Surowski

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    ~Madera
    Kto zubożał ?! Ten komiks nie przejdzie !
    ~ggg
    To są niewyobrażalne kwoty! Medianowy Kowalski przez całe życie takiego majątku nie zdobędzie. Ale każdy z nich musi się zrzucać na "elite".
    ~xxx
    Paweł Adamowicz-mafioso, prezydent Gdańska finansuje od 1 stycznia 2003 r. z pieniędzy publicznych organizację przestępczą, którą założył, Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych - Samorządowy Zakład Budżetowy (GZNK), niespełniający podstawowego warunku samofinansowania.Od 26 listopada 1998 r. do dnia dzisiejszego tj. 5 listopada Paweł Adamowicz-mafioso, prezydent Gdańska finansuje od 1 stycznia 2003 r. z pieniędzy publicznych organizację przestępczą, którą założył, Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych - Samorządowy Zakład Budżetowy (GZNK), niespełniający podstawowego warunku samofinansowania.Od 26 listopada 1998 r. do dnia dzisiejszego tj. 5 listopada 2014 r. mafioso zdefraudował, co najmniej 239 mln PLN bez odsetek ustawowych, na wynagrodzenia osobowe nierentownego nowotworu GZNK i jego pięciu poprzedników nowotworów-nierentownych Przedsiębiorstw Gospodarki Mieszkaniowej, istniejących w okresie od dnia 26 listopada 1998 r. do dnia 31 grudnia 2002 r. Co miesiąc finansując GZNK, oszust powiększa dług publiczny kradnąc z budżetu miasta 1, 25 mln PLN dla nikomu niepotrzebnych i nic nierobiących 325 pasożytów tej organizacji mafijnej, pielęgnowanej przez skorumpowaną Teresą Blacharską-skarbnika miasta oraz równie zdeprawowaną radę miasta z watażką Bogdanem Oleszkiem na czele wraz współtwórcą GZNK, Dimitrisem T. Skurasem z Wydziału Gospodarki Komunalnej urzędu miejskiego.(Dowody: plany finansowe GZNK http://www.gznk.pl/akty_prawne/)

    Powiązane: Wybory samorządowe

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki