Prezydent zapowiada, że Polska będzie wydawała dużo na armię, bo w kraju potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa. Przed świętami Wielkanocy Andrzej Duda odwiedził żołnierzy 2. Mazowieckiego Pułku Saperów w ich jednostce w Kazuniu Nowym pod Warszawą.
Jak mówił, armii potrzebne są większe środki. Dlatego Polska będzie wydawała na nią kwoty "co najmniej zgodne z ustaleniami naszymi i naszych sojuszników", czyli co najmniej 2 procent PKB. Za te pieniądze ma być między innymi kupione nowoczesne uzbrojenie. Prezydent Duda zapowiedział też "spokojne i rozsądne" reformy. Mają być przeprowadzone "tam, gdzie będą potrzebne", gdzie różne elementy funkcjonowania wojska i dowodzenia "nie są doskonałe, czy też wręcz nie funkcjonują dobrze".
Andrzej Duda zapowiedział też dążenie do tego, by żołnierze mieli komfort służby wojskowej. Saperom z Kazunia Nowego złożył też życzenia w związku ze zbliżającymi się świętami wielkanocnymi.
35 mld zł na wojsko. Z tego 5 mld zł na emerytury

35,4 mld zł – tyle w 2016 roku wydamy na obronę narodową. Dodatkowe 445 mln zł w ramach wydatków obronnych przeznaczymy m.in. na naukę i gospodarkę, w tym m.in. na szczyt NATO. W sumie w 2016 roku prawdopodobnie na wojsko wydamy 9% więcej pieniędzy niż w analogicznym okresie rok temu – oznacza to wydatki wyższe o ponad 3 mld zł. Z danych udostępnionych przez MON wynika, że Siły Zbrojne RP dysponują 124 tys. żołnierzy. W tym mamy 101 tys. żołnierzy zawodowych, 20 tys. żołnierzy w Narodowych Siłach Rezerwowych i 2,8 tys. kandydatów na żołnierzy zawodowych.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Drążkiewicz/to/gaj




























































