REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent zablokuje budżet? Koalicja może chcieć wtedy szybszych wyborów

2024-01-30 15:08, akt.2024-01-30 20:00
publikacja
2024-01-30 15:08
aktualizacja
2024-01-30 20:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent nie ma żadnych podstaw, by skierować ustawę budżetową na 2024 do Trybunału Konstytucyjnego; jeśli zdecydowałby się na taki ruch, to byłby on irracjonalny - powiedział w e wtorek na konferencji premier Donald Tusk.

Prezydent zablokuje budżet? Koalicja może chcieć wtedy szybszych wyborów
Prezydent zablokuje budżet? Koalicja może chcieć wtedy szybszych wyborów
fot. Marek Borawski / / Kancelaria Prezydenta RP

Szef rządu na wtorkowej konferencji prasowej był m.in. pytany o komentarz do ewentualnego skierowania przez Prezydenta RP ustawy budżetowej na ten rok do Trybunału Konstytucyjnego.

"Nie sądzę, żeby prezydent zdecydował się na taki ruch. To byłby ruch irracjonalny (...) Ja wiem, że to jest druga i ostatnia kadencja pana prezydenta - więc być może nie przejmuje się opinią publiczną - ale nie wygląda mi na człowieka, który chciałby - tak na żywca - dokuczyć tym, którzy czekają na podwyżki" - powiedział Donald Tusk.

Ustawa budżetowa na 2024 rok zakłada m.in. podwyżki dla nauczycieli oraz dla sfery budżetowej.

Według premiera, prezydent Andrzej Duda nie ma żądnego powodu, dla którego miałby skierować budżet do TK. "Nawet jeśli skieruje budżet do Trybunału, uzna że ten budżet jest. To znaczy nie będzie poddawał w wątpliwość, czy ten budżet został złożony czy nie. Wiec na pewno nie ma mowy o pretekście do rozwiązania parlamentu poprzez wysłanie budżetu do Trybunału (Konstytucyjnego - PAP)" - dodał.

Wakacje na giełdzie

"Prezydent musiałby odmówić podpisania, uznając że go nie dostał, albo że to, co dostał nie jest budżetem. (...) Wydaje mi się, że pan prezydent Duda już wiele razy pokazywał, że on nie ma temperamentu takiego ryzykanta, czy hazardzisty. To spokojny człowiek w sumie. Więc nie sądzę, żeby chciał się wdawać w taką awanturę. Ale też mogę to powiedzieć - oczywiście na razie we własnym imieniu - gdyby w jakiś sposób prezydent Duda, instytucje których i wiarygodność, i ważność są bardzo wątpliwe, np. TK - klasyczny przykład instytucji tworzonej wadliwie i tak naprawdę nie powinno się uznać ich decyzji, ale jeśli rzeczywiście jakąś nadzwyczajną kreatywnością znajdą sposób, żeby blokować możliwości funkcjonowania państwa, jeśli prezydent Duda na prawdę na polecenie prezesa Kaczyńskiego chciałby uniemożliwić wypłatę ludziom pieniędzy, to wtedy być może ja się zdecyduję wspólnie z koalicjantami na natychmiastowe skrócenie kadencji i rozpisanie nowych wyborów" - stwierdził szef rządu.

W ubiegłym tygodniu Senat nie zgłosił poprawek do ustawy budżetowej na bieżący rok i niedługo potem trafiła ona do prezydenta. Według art. 224 konstytucji (rozdział X "Finanse publiczne") Prezydent RP może w ciągu siedmiu dni podpisać ustawę budżetową, ewentualnie może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o ocenę zgodności jej zapisów z ustawą zasadniczą. Trybunał ma maksymalnie dwa miesiące od dnia złożenia wniosku na wydanie orzeczenia.

Mastalerek: Jeśli premier uważa, że są potrzebne wybory, niech złoży wniosek o samorozwiązanie Sejmu

"Premier Donald Tusk próbuje wmieszać prezydenta w swoje partyjne gierki, a przecież mówiliśmy wielokrotnie, że prezydent Andrzej Duda uważa, że wybory się odbyły, powstał nowy rząd, który ma sejmową większość i nie ma dziś potrzeby nowych wyborów parlamentarnych" - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską szef Gabinetu Prezydenta Marcin Mastalerek.

Jego zdaniem, "jeśli premier Donald Tusk uważa, że są potrzebne wybory, bo chce na przykład wyeliminować swoich koalicjantów, to niech złoży wniosek o samorozwiązanie Sejmu". "Chyba że premier Tusk ma inne polecenia od szefa jego partii Manfreda Webera?" - dodał szef Gabinetu Prezydenta.

"Przecież prezes PiS Jarosław Kaczyński poprze ten wniosek, bo mówił, że potrzebne są przyspieszone wybory" - powiedział Mastalerek.

agz/ sdd/

Ustawa budżetowa na 2024 r. zakłada, że deficyt ma wynieść nie więcej niż 184 mld zł, a deficyt środków europejskich ustalono na 32,5 mld zł. W uzasadnieniu do ustawy wskazano, że biorąc pod uwagę plany finansowe pozostałych jednostek sektora finansów publicznych, prognozowany deficyt sektora finansów – według metodyki unijnej – wyniesie w tym roku 5,1 proc. PKB.

Dochody państwa mają wynieść blisko 682,4 mld zł, w tym wpływy z podatków prawie 603,9 mld zł. Ustalony limit wydatków na ten rok wynosi blisko 866,4 mld zł. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ drag/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
polonu
ale Wolacy mają prezydenta , kolega Kamińskiego Wąsika Załeńskiego ,przechrzta o korzeniach Ukraińskich , zablokuje budżet wstrzymać mu finansowanie pałacu, do roboty ,całe życie żyje z pracy innych , potrzebujemy króla ,pałacu , chcecie płacić na to .z pałacu zrobić muzeum będzie co oglądać jak Aaron żył . car Polski .
bha
Budżet społeczny z coraz niestety większą i większą od ponad 3 dekad dziurą deficytową rosnącą bez umiaru. Brak na to więcej słów.
https://www.dlugpubliczny.org.pl/
samsza
Koza zawsze wraca do woza.
:)
grzegorzkubik
wydaje mi się, że jest szansa na przyspieszony wybory. Jeśli nie teraz to za parę miesięcy.
bha
Co to da???? Przejmą stery kolejne nowe Swojaki jak to ma miejsce od ponad 3 dekad. Niestety coraz mocniej od dekad skostniałego spartyjnionego i coraz bardziej chorego systemu trudno lub już jrst wręcz niemożliwe całkowicie wyleczyć.Niestety
jkl777
https://www.youtube.com/watch?v=WyT9CveTnLc

Szedl grzes przez wies, obornik wyjadal... i glowie go odkladal.
ozz198
Nie ma ważniejszych spraw w kraju niż walka o stołki, co nie? MILIARDY co roku idą na awantury polityczne i dryfowanie w nieznanym kierunku przez ten kraj.
manfred-weber
Jedyne wyjście to przyspieszone wybory aby POżegnać tego Dojcze-Amber-Pajaca
prs
Skoro Prezydent blokuje, dobrze wie o co gra..

..wiec Pis planuje szybsze wybory..
..nie zalosna koalicja..
ministerprawdy
Inflacja słabnie nam na oczach. Co prawda dalej jest większa w Polsce niż na Ukrainie ale to tylko jednocyfrowa wartość. Budżet to mega odżywka - jest tam 200 deficytu przy 600 mld dochodów. To potężny zastrzyk którym można podtrzymać infacje. Podwyżki 30 % dla jednej grupy wywołają falę spirali płacowo cenowej, może uda się odpalić Inflacja słabnie nam na oczach. Co prawda dalej jest większa w Polsce niż na Ukrainie ale to tylko jednocyfrowa wartość. Budżet to mega odżywka - jest tam 200 deficytu przy 600 mld dochodów. To potężny zastrzyk którym można podtrzymać infacje. Podwyżki 30 % dla jednej grupy wywołają falę spirali płacowo cenowej, może uda się odpalić kredyt 0%. Dorobek inflacyjny Morawieckiego nie może być zmarnowany! POPiS jest wieczny!

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki