REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Obama zmienił przepisy wobec imigrantów z Kuby

2017-01-13 01:44
publikacja
2017-01-13 01:44

Prezydent Barack Obama oświadczył, że kończy z wieloletnią polityką umożliwiającą nielegalnym imigrantom z Kuby stały pobyt w USA. "Od dziś obywatele Kuby, którzy nielegalnie dostali się do USA, będą odsyłani do swego kraju" - powiedział w czwartek Obama.

fot. / / YAY Foto

Wyjątkiem - jak dodał - będą tylko Kubańczycy, którzy kwalifikują się do pomocy humanitarnej.

"Traktujemy już migrantów z Kuby dokładnie tak samo jak migrantów z innych krajów" - podkreślił prezydent USA.

To jedna z ostatnich decyzji prezydenta Baracka Obamy, który wkrótce kończy swoją druga kadencję w Białym Domu, i kolejna, która ma służyć normalizacji stosunków z Kubą.

Władze w Hawanie z zadowoleniem przyjęły decyzję Obamy, określając ją jako "ważną".

Wakacje na giełdzie

USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Kubą za prezydentury Dwighta Eisenhowera w 1961 roku. Była to reakcja na wzrost napięć w relacjach z rewolucyjnym rządem Fidela Castro.

W grudniu 2014 roku prezydenci USA i Kuby ogłosili historyczne ocieplenie relacji. Od tego czasu USA stopniowo wprowadzają w życie różne ułatwienia w kontaktach z Kubą.

Władze Kuby z zadowoleniem przyjęły zmianę polityki imigracyjnej USA

Władze Kuby z zadowoleniem przyjęły decyzję prezydenta USA Baracka Obamy, który w czwartek ogłosił zakończenie polityki umożliwiającej nielegalnym imigrantom z Kuby stały pobyt w USA. Wielu obywateli karaibskiego państwa nie podziela entuzjazmu Hawany.

Decyzja Obamy o zakończeniu polityki "mokrej stopy, suchej stopy" weszła w życie z chwilą ogłoszenia decyzji przez amerykańskiego prezydenta. Polityka ta polegała na automatycznym przyznaniu stałego pobytu wszystkim Kubańczykom, którzy postawili stopę na amerykańskiej ziemi, i odsyłaniu do kraju tych przechwyconych na morzu.

"Od dziś obywatele Kuby, którzy nielegalnie dostali się do USA, będą odsyłani do swego kraju" - mówił w czwartek Obama. Wyjątkiem - jak dodał - będą tylko Kubańczycy, którzy kwalifikują się do pomocy humanitarnej. "Traktujemy już migrantów z Kuby dokładnie tak samo jak migrantów z innych krajów" - podkreślił prezydent USA.

Negocjacje w sprawie cofnięcia tej polityki trwały od miesięcy i koncentrowały się na przekonaniu Kuby do przyjęcia z powrotem tych obywateli, którzy dostali się nielegalnie do Stanów Zjednoczonych.

Jak podaje agencja Associated Press, część zwykłych Kubańczyków i przeciwników komunistycznych władz w Hawanie jest zdania, że decyzja USA może mieć wpływ na sytuację wewnętrzną na Kubie. AP tłumaczy, że do tej pory możliwość przedostania się do USA przez Kubańczyków była swoistym wentylem bezpieczeństwa - powodowała, że niezadowoleni z rządu opuszczali kraj i nie stanowili zagrożenia dla władz. Po decyzji Obamy pozostawieni na wyspie przeciwnicy komunistycznych władz mogą zacząć wywierać coraz większą presję na przeprowadzenie w kraju reform.

AP dodaje, że Kubańczycy obawiali się zakończenia polityki "mokrej stopy, suchej stopy" od 17 grudnia 2014 roku, kiedy to prezydenci USA i Kuby ogłosili historyczne ocieplenie relacji. Od tego czasu USA stopniowo wprowadzają w życie różne ułatwienia w kontaktach z Kubą. Po deklaracji odprężenia na linii Waszyngton-Hawana do USA uciekło ok. 100 tys. osób, co wywołało dezaprobatę władz kubańskich.

"Taka sytuacja wytworzyła poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno Kuby, jak i USA oraz spowodowała, że nasi obywatele stali się podatni na takie zjawiska, jak handel ludźmi, oszustwa migracyjne i przemoc" - mówiła przedstawicielka kubańskiego MSZ ds. USA Josefina Vidal.

Z decyzją Obamy nie może się pogodzić wielu kubańskich emigrantów, którzy w ostatnim czasie dotarli do Stanów Zjednoczonych, wybierając drogę przez kraje Ameryki Południowej i Środkowej. Również część diaspory kubańskiej na Florydzie z niezadowoleniem przyjęła zmianę polityki Obamy. Mówią o kolejnej zdradzie odchodzącego prezydenta wobec zwykłych Kubańczyków.

Twórcą polityki "suchej stopy, mokrej stopy" był prezydent Bill Clinton, który wprowadził w 1995 roku zmiany do polityki imigracyjnej wobec Kubańczyków.

USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Kubą za prezydentury Dwighta Eisenhowera w 1961 roku. Była to reakcja na wzrost napięć w relacjach z rewolucyjnym rządem Fidela Castro.

W ciągu ostatnich 50 lat do USA wyemigrowało ok. 1,6 mln Kubańczyków

W ciągu ostatnich 50 lat z Kuby wyemigrowało ponad 2 mln osób; ok. 1,6 mln z nich - do Stanów Zjednoczonych. W czwartek weszła w życie decyzja prezydenta USA Baracka Obamy o zakończeniu polityki umożliwiającej nielegalnym imigrantom z Kuby stały pobyt w USA.

Większość przybywających do USA Kubańczyków trafiło na Florydę, która leży ok. 150 km na północ od Kuby.

Pierwsza fala migracji z tej wyspy do USA miała miejsce w ciągu trzech lat po rewolucji z 1959 roku, która obaliła dyktatorskie rządy Fulgencio Batisty. Wówczas Kubę opuściło prawie 300 tys. obywateli, w tym głównie ludzie związani z obalonym reżimem Batisty. Wówczas władze w Hawanie wprowadziły system tzw. białej karty, koniecznego pozwolenia na wyjazd i zaproszenia z zagranicy (zniesiony w 2012 r.), oraz rozpoczęły proces konfiskaty mienia emigrantów.

W następnych latach nacjonalizacja i wywłaszczanie obywateli zmusiły do emigracji tysiące Kubańczyków. W latach 1960-62 w ramach tzw. operacji Piotruś Pan rodziny wysłały do USA 14 tys. kubańskich dzieci, którymi w Miami na Florydzie zajęli się krewni lub które brał pod opiekę Kościół katolicki. W roku 1966 Waszyngton wprowadził specjalne przepisy migracyjne gwarantujące azyl polityczny każdemu uciekinierowi z Kuby. W ocenie Hawany zachęcało to Kubańczyków do nielegalnej i niebezpiecznej podróży przez Zatokę Meksykańską na Florydę oraz przyciągało przemytników ludzi.

Po napływie do USA migrantów politycznych z lat 60. ubiegłego wieku nastąpiła fala kubańskiej emigracji zarobkowej.

Kryzys nastąpił w 1980 roku, gdy 10 tys. chcących opuścić wyspę Kubańczyków schroniło się w ogrodach ambasady Peru. Hawana zezwoliła wówczas na wyjazd do USA drogą morską z portu Mariel ok. 125 tysiącom swych obywateli, w tym wielu przestępcom i pacjentom zakładów dla umysłowo chorych. Od tego czasu Kuba odmawiała przyjęcia tysięcy swoich obywateli - przestępców, których Stany Zjednoczone chciały wydalić ze swojego terytorium.

Z kolei w sierpniu 1994 r. tysiące Kubańczyków uciekło z wyspy na małych łodziach i tratwach; wielu z nich zginęło w nawiedzanych przez rekiny wodach Cieśniny Florydzkiej. Ostatecznie do Stanów Zjednoczonych dotarło wówczas ok. 37 tys. ludzi.

Według think tanku Pew Research Center, który przytacza oficjalne dane amerykańskich władz, liczba kubańskich imigrantów w USA wzrosła z 24,3 tys. w 2014 roku do 43,2 tys. w roku 2015 i ponad 46,6 tys. w 2016 roku; przy czym zaznaczono, że dane za rok 2016 obejmują jedynie dziesięć pierwszych miesięcy.

(PAP)

sp/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Antypartyjny
Obama i jego "pracownicy" zrobia wszystko by dowalic Trumpowi i by utrzymywac swoich wyborcow w przekonaniu ze wybory byly "oszukane", ze Trump niema kompetencji, doswiadczenia, ze Rosja i jej hakerzy temu winni itd itp.
Przegrali wybory, spieprzyli sprawe, musza odejsc i ciezko im sie z korytem pozegnac.
Dziwnym
Obama i jego "pracownicy" zrobia wszystko by dowalic Trumpowi i by utrzymywac swoich wyborcow w przekonaniu ze wybory byly "oszukane", ze Trump niema kompetencji, doswiadczenia, ze Rosja i jej hakerzy temu winni itd itp.
Przegrali wybory, spieprzyli sprawe, musza odejsc i ciezko im sie z korytem pozegnac.
Dziwnym trafem cala ta sytuacja prypomina mi polskie podworko...
~Albert
Kolejny raz Obama podkłada świnię Trumpowi, bo to administracja prezydenta-elekta będzie wydalać Kubańczyków i w świat pójdzie przekaz o antyimigranckim prezydencie USA. Dużo tych dziwnych zagrywek "luzackiego Baracka" na koniec kadencji, wcześniej wydalił ambasadorów Rosji. W sumie dobrze, że już odchodzi.

Powiązane: Kuba

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki