NATO nie chce być częścią konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, dlatego nie zamierzamy wysyłać żadnych wojsk na Ukrainę, nie zamierzamy też wysyłać samolotów do ukraińskiej przestrzeni powietrznej - mówili we wtorek w Łasku sekreterz generalny NATO Jens Stoltenberg i prezydent Andrzej Duda.


Jens Stoltenberg i Andrzej Duda zostali zapytani na konferencji prasowej w Łasku, czy NATO udostępni Ukrainie samoloty i lotniska.
"NATO stoi solidarnie u boku Ukrainy i nałożyło ogromne koszty na Rosję za jej nieuzasadnioną agresję" - zaznaczył Stoltenberg. "NATO udziela też wsparcia militarnego, wysyłamy sprzęt wojskowy, wysyłamy broń przeciwpancerną, broń przeciwlotniczą, a także inne rodzaje sprzętu, poza tym dostarczamy pomocy humanitarnej i finansowej" - dodał.
"Jednak chcę zaznaczyć, że NATO nie chce być częścią tego konfliktu. Dlatego nie zamierzamy wysyłać żadnych wojsk na Ukrainę, nie zamierzamy też wysyłać samolotów do ukraińskiej przestrzeni powietrznej" - podkreślił sekretarz generalny NATO.
Podobnej odpowiedzi udzielił Andrzej Duda. "Nie wysyłamy naszych samolotów, bo oznaczałoby to ingerencję militarną w konflikt, który toczy się na Ukrainie i włączeniem się NATO w ten konflikt. NATO nie jest stroną tego konfliktu" - oświadczył.
"Omówiliśmy sytuację bezpieczeństwa, mówiliśmy o zadaniach, które tu są wykonywane, a także, jakie kroki są potrzebne, aby wzmocnić bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu" – powiedział Duda po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO.
Przypomniał, że obecnie w bazie w Łasku do stacjonujących tu polskich F-156 dołączyły amerykańskie myśliwce F-15.
"Wczoraj, razem z panem sekretarzem generalnym Jensem Stoltenbergiem uczestniczyliśmy w spotkaniu online z panem prezydentem (USA) Joe Bidenem i prezydentami państw NATO. Mówiliśmy, że Sojusz Północnoatlantycki, cała nasza wspólnota musi utrzymać jedność i musimy stać razem przy Ukrainie, bo nie możemy zgadzać się na to, by okupowane, napadane zbrojnie było państwo w Europie i by granice były zmieniane siłą" - oświadczył prezydent Duda.
Według polskiego prezydenta wtorkowa wizyta sekretarza Stoltebnberga i towarzyszących mu generałów w Łasku "podkreśla tę właśnie jedność, solidarność i wspólność działania".
"Wszystko to, co się dzieje, wszystko co obserwujemy, wszystko o czym mówiliśmy z sekretarzem generalnym, to wyjście pod zbliżający się szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie, na którym będziemy podejmowali decyzję związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa Europy i wschodniej flanki Sojuszu" – powiedział prezydent w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku (woj. łódzkie).
Andrzej Duda wyraził przekonanie, że dzięki podejmowanym działaniom i jedności zapewnione będzie bezpieczeństwo i pokój mieszkańcom Europy, w tym także Polski.
"To jest dla nas wszystkich najważniejsze. Chcemy, żeby Europa rozwijała się w spokoju i pokoju. Chcemy, by nasze kraje rozwijały się w spokoju i pokoju, i dlatego tutaj jesteśmy" – zaznaczył prezydent.
Stoltenberg: Rosja musi natychmiast położyć kres tej wojnie
Szef NATO po spotkaniu w Łasku z prezydentem Andrzejem Dudą podkreślił na wspólnej konferencji prasowej, że "prezydent Putin zrujnował pokój w Europie, dokonując brutalnej i niczym nieuzasadnionej inwazji na Ukrainę".
"Poczynania Rosji są całkowicie nieakceptowalne i są one umożliwiane przez Białoruś" - dodał.
Zapowiedział, że NATO będzie solidarnie bronić terytorium NATO. "Nasze zobowiązania wynikające z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego są niewzruszone, będziemy chronić i bronić każdego centymetra terytorium NATO" - zapewnił.
Zauważył, że NATO jest sojuszem obronnym. "NATO nie szuka konfliktu z Rosją. Rosja musi natychmiast położyć kres tej wojnie, wycofać wszystkie swoje siły z Ukrainy i w dobrej wierze wejść na drogę dyplomacji. Świat stoi u boku Ukrainy, będzie wspierał Ukrainę" - zadeklarował Stoltenberg.
Stoltenberg podkreślił, że NATO wspiera Europę w obliczu wojny w Ukrainie, podziękował Polsce za wiodącą rolę i otwarcie granic dla setek tysięcy uchodźców z Ukrainy. "Wojna toczona przez Putina wpływa na nas wszystkich, dlatego musimy okazać jedność i to że stoimy razem i bronimy nas wszystkich, wszystkich sojuszników w ramach NATO" - podkreślił.
Mówił, że właśnie w bazie wojskowej w Łasku widać solidarność w działaniu. "Widzimy myśliwce amerykańskie i polskie, które strzegą naszego Sojuszu 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu" -podkreślił szef NATO.
"Przez ostatnie tygodnie znacznie wzmocniliśmy naszą obecność we wschodniej części Sojuszu, również wzmacniamy siły odpowiedzi NATO, dzisiaj francuskie wojska udadzą się do Rumunii" - przekazał.
Piotr Śmiłowicz, Mieczysław Rudy, Bartłomiej Pawlak, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Karol Kostrzewa





























































