Szaleństwo zakupowe w związku z Black Friday dotarło także na giełdę. Prezes 11 bit zdecydował się na zakupy mocno przecenionych udziałów swojej spółki.


Tak zwany Black Friday (nazywany też Czarnym Piątkiem) zdaje się już na dobre wdzierać również do polskiej tradycji. Jest to wywodzący się z USA zwyczaj, gdy tuż po Dniu Dziękczynienia rozpoczynany jest sezon zakupowy przed Bożym Narodzeniem. W tym roku Black Friday wypada właśnie dziś (23 listopada 2018 roku), a do zwiększonych zakupów mają klientów nakłaniać m.in. liczne wyprzedaże i obniżki cen.
Zdaje się, że nie inaczej niż w Ameryce, wygląda również sytuacja na polskiej giełdzie. Na mocnej przecenie spółki 11 bit postanowił bowiem skorzystać jej prezes Grzegorz Miechowski. Zgodnie z opublikowanym komunikatem nabył on właśnie dokładnie 1 304 akcje po średniej cenie 264,72 złotych. Łatwo więc wyliczyć, że na „przedświąteczne zakupy” wydał on blisko 350 tys. złotych.
Przecena akcji producenta gier trwa od maja tego roku, a w tym czasie kurs 11 bit spadł już blisko o połowę. Spółka pod tym względem nie jest jednak odosobniona, a podobną obniżkę wyceny zaliczyło także wielu jej konkurentów.
Dla samej spółki te zakupy nie mają raczej większego znaczenia. Grzegorz Miechowski i tak już był największym akcjonariuszem 11 bit (7,03 proc. wszystkich akcji przed zakupem), a ponadto przy ok. 160 000 akcji jakie dotychczas posiadał prezes liczba dodatkowych udziałów jest tu stosunkowo mało istotna.
W ostatnich dniach spółka zaprezentowała natomiast wyniki za III kw. 2018 roku, które dość mocno zaskoczyły analityków. Zysk netto producenta gier wyniósł w tym okresie 3,6 mln zł i okazał się o 16 proc. niższy od średniej prognoz z konsensusu PAP, natomiast przychody wyniosły 13,9 mln zł i były z kolei o aż 10 proc. wyższe od założeń analityków.
AH






























































