Prezes Szwajcarskiego Banku Narodowego po raz kolejny stwierdził, że rynki finansowe zbyt wysoko wyceniają wartość szwajcarskiej waluty. Zdaniem Thomasa Jordana z taką sytuacją trzeba się jednak pogodzić.



W wygłoszonym dziś rano w Lozannie przemówieniu pt. „Szwajcarska gospodarka w osłabionym świecie” Thomas Jordan podsumował kondycję szwajcarskiej gospodarki oraz odniósł się do kilku spraw z zakresu polityki monetarnej.
- Od lata 2007 r. światowa gospodarka znajduje się w stanie niemal permanentnego kryzysu. To, co zaczęło się jak kryzys subprime uruchomiło kryzys bankowy i finansowy i doprowadziło do recesji. Ta zaś przerodziła się w europejski kryzys długu. Obecna siła szwajcarskiego franka jest odbiciem tych kryzysowych wydarzeń i podkreśla status tej waluty jako bezpiecznej przystani, która szczególną popularnością cieszy się w czasie globalnej niepewności – powiedział Jordan.
Zdaniem prezesa SNB, podjęta w styczniu decyzja o odejściu od obrony kursu euro wobec franka „nie była decyzją łatwą” oraz „miała poważne konsekwencje dla szwajcarskiej gospodarki”.
- Jednak nie po raz pierwszy szwajcarska gospodarka musi odpowiedzieć na zmiany i szoki w otoczeniu światowym. Te doświadczenia często bywały bolesne. Przykład producentów zegarków pokazuje jednak, że kryzys da się pokonać. Niestety, przykład ten nie przekłada się jeszcze na inne sektory. Wiele firm czuje się obecnie zmuszonych do cięcia kosztów – dodał Jordan.

Jak powiedział szef szwajcarskich władz monetarnych, kierowana przez niego instytucja spodziewa się, że światowa gospodarka jednak odbije, w efekcie czego również Szwajcaria wróci na ścieżkę wzrostu. Dodatnią dynamikę PKB Jordan prognozuje już na drugą połowę tego roku. Przypomnijmy – w pierwszym kwartale tego roku szwajcarska gospodarka skurczyła się o 0,2% k/k. Dane o dynamice w drugim kwartale poznamy 27 sierpnia.
- Koniec końców, frank szwajcarski jest obecnie znacznie przewartościowany. Polityka monetarna mająca na celu stawienie czoła tego typu wyzwaniom prowadzona jest w oparciu o gotowość SNB do odgrywania aktywnej roli na rynku walutowym oraz w stosowaniu ujemnych stóp procentowych. To dwutorowe podejście ma na celu ograniczenie umocnieniowej presji pod jaką znajduje się frank. Jednakże w obecnym klimacie nie ma niestety łatwego rozwiązania, które pozwoliłoby zaabsorbować wszystkie wpływy czynników zewnętrznych. Musimy zaakceptować obecny stan. SNB ma świadomość, że wiele firm znalazło się w trudnej sytuacji i dostrzega wyzwania stojące przed szwajcarskim biznesem i jego pracownikami – dodał Jordan.
Michał Żuławiński






























































