REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes Budimeksu: będzie lepiej, kiedy 50 proc. firm upadnie

2012-06-18 06:46
publikacja
2012-06-18 06:46

  Trzeba zmienić prawo, a część firm musi upaść mówi Dariusz Blocher, prezes zarządu Budimeksu. Szef jednej z największych firm budowlanych w Polsce twierdzi, że to jedyna droga do poprawy sytuacji na rynku. Według niego rynek zepsuły firmy, które stawały w przetagach i oferowały ceny poniżej kosztów realizacji zlecenia.


Wiskitki 24.05.2012 Odcinek C autostrady A2. (foto: PAP/Paweł Pawłowski)

Szef Budimeksu ocenia, że na kryzys w branży budowlanej złożyło się wiele czynników. Głównym pozostają jednak ceny usług, które z wielu powodów są poniżej kosztów wykonania.

  Między innymi z powodu bardzo dużej konkurencji, zachęcania przez sektor publiczny do składania ofert tylko na bazie ceny, chęci zdobycia rynku, a także wzrostu niektórych kosztów wylicza Dariusz Blocher.  Poza tym niektóre materiały zdrożały o 40-50 proc.

Prezes zarządu Budimeksu zwraca uwagę na błędnie, w jego ocenie, skonstruowany system zamówień publicznych.

Wakacje na giełdzie

  Dzisiaj mamy problem, bo w dalszym ciągu jest wiele firm, które składają oferty z założeniem, że być może jakoś sobie z tym poradzimy mówi Blocher.  A to jest niedobre rozwiązanie dla każdej ze stron.


»Praca w budownictwie: czy się opłaca?

Podobne zdanie ma cała branża budowlana. Zmiany w prawie powinny dążyć do tego, by kryterium ceny nie było jedynym, a przynajmniej nie najważniejszym, decydującym o wyborze wykonawcy danej inwestycji. Równie ważne powinny być możliwości techniczne wykonawcy, umiejętności i jego innowacyjność. 

  Kolejna rzecz: musi upaść 50 procent firm, które dają nierealne ceny  podkreśla prezes Budimeksu. Wtedy będzie pewnie lepiej na rynku.

Dariusz Blocher zgadza się z tym, że trzeba budować szybciej i taniej. Jest to możliwe, jego zdaniem, ale przy założeniu, że spełnione będą odpowiednie warunki zamówień. 

  Dzisiaj to zamawiający mówi, że chce wybudować coś i to jeszcze w konkretny sposób tłumaczy prezes firmy. Tę niepokojącą tendencję, jaka ostatnimi czasy zdominowała rynek, trzeba odwrócić i działać według zasady: zleceniodawca będzie mówił nam, że chce wybudować jakąś konkretną rzecz, a my możemy sobie dobrać technologie.

Wykonawcy inwestycji zwracają uwagę na wzrost kosztów podwykonań i rosnące ceny materiałów budowlanych. Nieco mniej jest on odczuwalny w branży deweloperskiej niż w sektorze dróg. Ale i w tym przypadku trudno zmienić ustaloną wcześniej z klientem cenę. 

  W tej branży jest o tyle lepiej, że nie ma rygorów zamówień publicznych zwraca uwagę szef Budimex S.A.  Jeżeli ktoś ze zlecających widzi, że my mamy problem z wykonawstwem, to jest w stanie partycypować w części kosztów.

Często to jedyny sposób na uzyskanie rentowności. W innym przypadku sytuacja może prowadzić do bankructwa wykonawcy, a co za tym idzie, stawia pod dużym znakiem zapytania realizację inwestycji.


/ newseria.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~As
dobrze rozumiem 'Budimeks' ? oni sie nie wywiazuja z umowy, zleceniodawca to widzi i mimo ustalonej wczesniej ceny MA PARTYCYPOWAC W KOSZTACH aby ukonczyc inwestycje? no k... mac.. to po co ma 50% firm upadac? one wlasnie maja ten problem ktory Budimeks MOZE miec , ma lub bedzie miec.. no ale to budimeks to jemu mozna
~sped
Mam nadzieje ze w tych 50% znajdzie sie BUDIMEX
~adamiak
tylko pbo anioła buduje dyskonty jak biedronka netto lidl
Jest jeden problem nie ma jak kupc akcji choc wbk zbiło kurs bo skupują dla Anioły i chcieli ugrac na boku
Za rok stopa zwrotu kila set %

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki