REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Presja płacowa narasta, wynagrodzenia będą rosły w dwucyfrowym tempie [opinia]

2022-04-21 10:44, akt.2022-04-21 12:23
publikacja
2022-04-21 10:44
aktualizacja
2022-04-21 12:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Dane o wynagrodzeniach za marzec potwierdzają rosnącą presję płacową. W kolejnych miesiącach dynamika płac pozostanie dwucyfrowa, ale przyspieszająca inflacja spowoduje, że w ujęciu realnym wkrótce notowane będą spadki wynagrodzeń - oceniają ekonomiści.

Presja płacowa narasta, wynagrodzenia będą rosły w dwucyfrowym tempie [opinia]
Presja płacowa narasta, wynagrodzenia będą rosły w dwucyfrowym tempie [opinia]
fot. Piotr Swat / / Shutterstock

Monika Kurtek, Bank Pocztowy:

"Dane dla przedsiębiorstw wskazują przede wszystkim wyraźnie na narastającą presję płacową w tym sektorze. Można sądzić, że także w innych obszarach gospodarki sytuacja wygląda podobnie. Wzrost przeciętnego wynagrodzenia o ponad 12,0 proc. rdr widziany był w sektorze przedsiębiorstw ostatnio w czerwcu 2008 r., a więc w szczycie koniunktury i tuż przed wybuchem światowego kryzysu.

W marcu br. polska gospodarka również jeszcze szybko rosła, ale w związku z wybuchem wojny w Ukrainie rewidowano już w dół prognozy na kolejne kwartały. Nie wzrost gospodarczy zatem był czynnikiem napędzającym wzrost płac. Była nim wysoka inflacja, której z kolei tak wysokie poziomy, jakie notowane są obecnie, widziane były w 2000 r. Wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 12,4 proc. rdr w marcu pozwolił wprawdzie jeszcze na jego realny wzrost, o 1,3 proc. rdr, ale uległ już wyraźnej redukcji i coraz bardziej prawdopodobne jest, że przy dalej przyspieszającej inflacji notować będziemy wkrótce realne spadki wynagrodzeń.

Na rynku pracy mamy oznaki niepokojących zjawisk i zapewne nie pozostanie to bez reakcji po stronie RPP. W maju należy spodziewać się kolejnej podwyżki stóp procentowych, która wynieść może w mojej ocenie 75 pb".

ING Bank Śląski:

"Marcowe dane potwierdzają napiętą sytuację na rynku pracy. Badania ankietowe wskazują na wysoki popyt na pracowników, co skutkuje wysoką i przyspieszjącą dynamiką wynagrodzeń. Wzrost wynagrodzeń na początku roku pozostaje wysoki, choć prawdopodobnie pod koniec 2021 nastąpiły przyspieszone wypłaty premii i nagród z uwagi na zmiany podatkowe w Polskim Ładzie.

Wakacje na giełdzie

Jednocześnie w kwietniu w dużo większym stopniu powinny ujawnić się skutki wojny na Ukrainie na krajowy rynek pracy. Szereg branż, szczególnie budownictwo, notuje odpływ pracowników z Ukrainy, którzy wrócili bronić kraju. Wysoka dynamika zatrudnienia w marcu sugeruje, że są to jednak w dużej mierze urlopy, a nie odejścia z pracy. Efektywnie jednak zasób siły roboczej skurczył się. Jednocześnie struktura demograficzna uchodźców (kobiety z dziećmi i osoby starsze) nie pozwoli uzupełnić braków w szeregu kluczowych branż. Według ostatnich danych pracę podjęło około 70 tys. uchodźców.

Silny popyt na pracę w otoczeniu wysokiej CPI i wysokich oczekiwań inflacyjnych najprawdopodobniej oznacza utrzymanie dwucyfrowej dynamiki płac w kolejnych miesiącach. Jednocześnie firmy są w stanie przerzucać rosnące koszty na konsumentów. Oznacza to nakręcanie się spirali cenowo-płacowej i utrwalenie wysokiej CPI mimo tarcz antyinflacyjnych".

Marcin Klucznik, PIE:

"Wzrost wynagrodzeń przyspieszył w marcu z 11,7 do 12,4 proc., mocno powyżej oczekiwań rynkowych. Komunikat GUS wskazuje, że pensje rosły najszybciej w sektorze nieruchomości oraz branży informacyjnej. Słabsze wyniki obserwujemy w górnictwie oraz branży rolniczej.

W kolejnych miesiącach wynagrodzenia będą rosnąć w dwucyfrowym tempie. Spodziewamy mocniejszych wyników w branży budowlanej i przemyśle oraz nieco słabszych w handlu i usługach. Osłabienie tempa wzrostu płac będzie efektem słabszej koniunktury. Obecnie wzrost wynagrodzeń jest niewiele wyższy od inflacji.

Dynamika zatrudnienia wzrosła do na 2,4 proc., nieznacznie powyżej oczekiwań rynkowych. Miesięczny Indeks Koniunktury PIE i BGK wskazuje na stabilną sytuację na rynku pracy – chęć zwiększania zatrudnienia raportują przede wszystkim firmy budowalne. Coraz więcej uchodźców z Ukrainy znajduje zatrudnienie w Polsce. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wskazuje, że od wybuchu wojny pracę w Polsce rozpoczęło ok. 70 tys. obywateli Ukrainy. Połowa uchodźców znalazła zatrudnienie przy pracach prostych i dorywczych. Ukraińcy znajdują także zatrudnienie w przemyśle (14,1 proc.)".

Pekao: wzrost płac utrzymuje wciąż pewną przewagę nad wzrostem inflacji

Wzrost płac utrzymuje wciąż pewną przewagę nad wzrostem inflacji; sugeruje to, że oprócz czynników geopolitycznych, inflację napędzają też czynniki wewnętrzne, w tym rozgrzany rynek pracy - wskazał Karol Pogorzelski z Banku Pekao w komentarzu do danych GUS.

Jak zaznaczył Karol Pogorzelski z Departamentu Analiz Makroekonomicznych, dane GUS są "wyraźnie powyżej naszych oczekiwań i konsensusu prognoz (10,5 proc.)".

Wyjaśnił, że za niższym odczytem przemawiało osłabienie wskaźników koniunktury po wybuchu wojny na Ukrainie oraz efekty sezonowe. "Oba czynniki okazały się dalece niewystarczające do sprowadzenia marcowego wzrostu płac poniżej wyśrubowanego odczytu z lutego (11,7 proc. rdr). Oznacza to, że presja płacowa wciąż się nasila a pracownicy pozostają górą w negocjacjach płacowych z pracodawcami" - ocenił.

Wskazał, że wzrost płac utrzymuje wciąż pewną przewagę nad wzrostem inflacji, co sugeruje, że oprócz czynników geopolitycznych (tzw. putinflacji) inflację napędzają także czynniki wewnętrzne – rozgrzany rynek pracy. "Wzrost stóp procentowych też nie zdołał dotąd wyraźnie ostudzić koniunktury" - zauważył.

Dodał, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw również okazało się większe od prognoz (2,4 wobec 2,3 proc. rdr). "Wyjaśnienie jest takie samo jak w przypadku wynagrodzeń. Inwazja Rosji na Ukrainę osłabiła wprawdzie sentyment firm, co widać wyraźnie w ich oczekiwaniach co do zatrudnienia, ale nie przełożyło się to przynajmniej na razie na realną kondycję firm. Mimo szybkiego wzrostu płac są one wciąż skłonne zwiększać zatrudnienie" - wskazał ekspert.

Jak dodał, zacieśnienie polityki pieniężnej schłodzi skutecznie koniunkturę w Polsce, ale musimy na to poczekać, najpewniej do jesieni.

******

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2022 r. wyniosło 6.665,64 zł, co oznacza wzrost o 12,4 proc. rdr - podał Główny Urząd Statystyczny. Zatrudnienie w tym sektorze rdr wzrosło o 2,4 proc.

Poniżej szczegółowe dane.

w PLN zmiana rdr (w proc.) zmiana mdm (w proc.)
WYNAGRODZENIE 6.665,64 12,4 7,2
konsensus PAP - 10,4 5,5
w tys. zmiana rdr (w proc.) zmiana mdm (w proc.)
ZATRUDNIENIE 6.484,9 2,4 0,2
konsensus PAP - 2,1 0,1

(PAP Biznes)

pat/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
kam12
To oczywiste że pracodawcy muszą aktualizować wynagrodzenia. Jeśli strony spotkały się np. rok temu i na dane stanowisko średnie wynagrodzenie na rynku wynosiło np. 5000 tys zł. (widełki 4000-6000) a średnia produktywność wydajność pracowników na tym stanowisku wynosi iż np pracownicy średnio wytwarzają 5000 bigmakow miesięcznie To oczywiste że pracodawcy muszą aktualizować wynagrodzenia. Jeśli strony spotkały się np. rok temu i na dane stanowisko średnie wynagrodzenie na rynku wynosiło np. 5000 tys zł. (widełki 4000-6000) a średnia produktywność wydajność pracowników na tym stanowisku wynosi iż np pracownicy średnio wytwarzają 5000 bigmakow miesięcznie (od 4000 do 6000). I strony się umówiły na 5000 a pracownik daje średnią produktywność rynkową a czas upłynął i warunki rynkowe się zmieniły wzrostlk wynagrodzenie i teraz średnia pensja nie wynosi 5000 tylko 6000 (widełki 5000-6000) to aby świadczenia były nadal uczciwe i współmierne pracodawca powinien zwalozryzowac wynagrodzenie do 6000 aby móc dalej tyle samo otrzymywać od pracownika /średnia produktywność rynkową/
.. jak by to było nieuczciwe jakby pracownik miał dawać średnia produktywność rynkową lub nawet normę powyżej średniej produktywności rynkowej a w zamian miałby dostawac wynagrodzenie niższe niż średnia wynosi na rynku dla tego stanowiska.... W mojej ocenie wydaje się to oczywiste no chyba że ktoś np pracodawca chce wywrzeć na pracowniku aby ten mo dawal niewspółmiernie wysokie świadczenie a w zamian płacić niewspółmiernie niskie świadczenie.... Dużo takich wyzyskiwaczy na rynku STOP Nieprawidłowości I WYZYSKOWI
moimskromnymzdaniem
Marzec i kwiecień to miesiące gdzie większość firm wypłaca premie roczne lub tzw. "trzynastki". W 2020 ze względu na pandemię firmy wstrzymały wypłaty premii, a 2021 nie wszystkie je wypłaciły stąd niższa baza. Dopiero w maju zobaczymy co się dzieje. Szkoda też, że nie jest podawana mediana.
chenoch
NBP i Morawieckiemu się udało: inflacja wystrzeliła - lata wyniszczania gospodarki zielonymi ładami i coronaszaleństwami dały efekty. Nie tylko w Polsce - to był program międzynarodowy. Ale tak upadło wiele cywilizacji. Do dziś archeologowie zachodzą w głowę jak upadło wiele wspaniałych cywilizacji - zupełnie niepotrzebnie - wystarczy NBP i Morawieckiemu się udało: inflacja wystrzeliła - lata wyniszczania gospodarki zielonymi ładami i coronaszaleństwami dały efekty. Nie tylko w Polsce - to był program międzynarodowy. Ale tak upadło wiele cywilizacji. Do dziś archeologowie zachodzą w głowę jak upadło wiele wspaniałych cywilizacji - zupełnie niepotrzebnie - wystarczy że włącza dziś telewizor i już będą wiedzieli.
itso_ptymistyczna_inflacja
starożytni kosmici mają odpowiedz na twoje pytania :D
boris-vodka
Wynagrodzenia będą rosły do czasu zwolnienia pracowników....
itso_ptymistyczna_inflacja
a czemu to tak nie mogą spaść ani utrzymywać się w miejscu ?
kam12
Jeśli na rynku wynagrodzenia rosną a pracodawca nie waloryzuje wynagrodzeń powinien również pracownika zmniejszyc swoje świadczenie /pracę/ dostosowując się do wynagrodzenia jakie posiada.... Np. pracownik zarabiał średnia stawkę rynkowa i w zmian pracodawcy dawał średnia stawkę rynkowa pod względem wydajności... Z biegiem czasu Jeśli na rynku wynagrodzenia rosną a pracodawca nie waloryzuje wynagrodzeń powinien również pracownika zmniejszyc swoje świadczenie /pracę/ dostosowując się do wynagrodzenia jakie posiada.... Np. pracownik zarabiał średnia stawkę rynkowa i w zmian pracodawcy dawał średnia stawkę rynkowa pod względem wydajności... Z biegiem czasu poprzez wzrost wynagrodzeń na rynku jego pracodawca nie zwaloryzowal wynagrodzenia do średniej stawki rynkowej więc czy nadal może oczekiwać od pracownika iż ten będzie mu dawał średnia rynkowa wydajność (100 %) jeśli z biegiem czasu zaczął zarabiać np 80% stawki rynkowej...? Więc sam dostosowuje wydajność swojej pracy i ja obniża o 20% aby współpraca była uczciwa.... Tak samo jeśli pracodawca dał pracownikowi 20% podwyżki i teraz pracownik zarabia 120% stawki rynkowej to może oczekiwać od prcaowni iż ten będzie mu dawał więcej niż średnia stawka rynkowa wydajności
daniel_1
"wynagrodzenia będą rosły w dwucyfrowym tempie"
Czyli 99%
itso_ptymistyczna_inflacja
-99% :D
faramir_z_gondoru
"Wynagrodzenia będą rosły w dwucyfrowym tempie" - albo Ci analitycy wstydu nie mają, ale dobrze ktoś ich opłacił za pisanie takich bzdur. Dwucyfrowe wzrosty wynagrodzeń to tylko polityczne darmozjady dostały.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki