REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier zaprasza do rozmów. Opozycja odmawia

2020-11-02 12:56
publikacja
2020-11-02 12:56

Nie ma zgody KO na to, by brać udział w kolejnych oszustwach - tak lider PO Borys Budka odniósł się do propozycji premiera Mateusza Morawieckiego spotkania z opozycją. Szef Platformy zapowiedział wnioski o informację w Sejmie premiera i rządu nt. walki z koronawirusem.

Premier zaprasza do rozmów. Opozycja odmawia
Premier zaprasza do rozmów. Opozycja odmawia
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Budka poinformował także, że KO będzie chciało rozszerzenia porządku najbliższych obrad Sejmu o dzień poświęcony tylko na kwestię walki z COVID-19.

Na konferencji prasowej w Sejmie szef PO odniósł się do informacji rzecznika rządu Piotra Müllera, że w poniedziałek na godz. 17 planowane jest spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych; w spotkaniu mają wziąć też udział przedstawiciele rady medycznej ds. epidemiologicznych. Głównym tematem spotkania ma być sytuacja epidemiczna związana ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem i działania rządu w celu ich ograniczenia. Müller nie wykluczył, że pojawi się też temat protestów po wyroku TK ws. przepisów aborcyjnych.

Budka: Nie ma zgody na udział w kolejnych zagrywkach

"Nie ma zgody na to, by brać udział w kolejnych oszustwach, nie mamy zamiaru brać udziału w kolejnych zagrywkach propagandowych. Od samego początku pandemii ten rząd oszukuje społeczeństwo. Tak było w marcu, gdy rząd mówił, że jest gotowy na pandemię, tak było i później, gdy sprowadzano pod publikę wielkim Antonowem maseczki bez atestów, gdy ściągano sprzęt, zapewniano nas o respiratorach, że będą, podczas gdy były kupowane od handlarzy bronią, tak jest i teraz" - oświadczył Budka.

Wakacje na giełdzie

Według niego "to wielkie oszustwo sprowadza się również do tego, że postulaty pozycji, które są zgłaszane na tego typu spotkaniach, są wyrzucane do kosza". Budka zaznaczał, że KO od samego początku żądała zwiększenia liczby testów do 100 tys. na dobę i tego, by 2 mld zł zostały przeznaczone na służbę zdrowia zamiast na wsparcie TVP, a także domagała się szczepionek przeznaczonych dla polskich seniorów. Podkreślał, że te propozycje nie zostały zrealizowane. "Gdyby pan premier Morawiecki chciał rozmawiać w sposób odpowiedzialny, to przesłałby nam (przed spotkaniem) swoje propozycje, nie ma zgody na kolejne oszustwo" - zaznaczył lider PO.

Jak ocenił, rząd "zbudował strategię walki z koronawirusem na chaosie i oszustwie". "Na oszustwo i chaos nigdy nie będzie zgody ze strony KO - podkreślił polityk. Zapewnił, że KO jest jednak gotowa do pracy w parlamencie. "Dlatego składamy do marszałek Sejmu wniosek o pełną informację Prezesa Rady Ministrów oraz podległych mu ministrów na temat aktualnej sytuacji dotyczącej walki z pandemią, ale również o zobowiązanie premiera do przedstawienia spójnej kompleksowej strategii walki z koronawirusem. Powinno to być zrobione tutaj w parlamencie, powinien być temu poświęcony odrębny cały dzień, jesteśmy gotowi tutaj do pracy choćby i od jutra" - oświadczył lider PO.

Dodał, że KO zwróci się także do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o rozszerzenie najbliższego posiedzenia izby o jeden dzień, w całości poświęcony walce w Covid-19, oraz o pilne zwołanie posiedzenia wszystkich kluczowych komisji, które mogą zająć się "poszczególnymi elementami strategii walki z koronawirusem".

Czarzasty: Nie będę przyczyniać się do rozmywania odpowiedzialności

Włodzimierz Czarzasty (Lewica) oświadczył, że nie pójdzie na poniedziałkowe spotkanie u premiera, gdyż nie chce wysłuchiwać obietnic, które nie zostaną zrealizowane. Nie będę paprotką, która będzie służyła do rozmycia odpowiedzialności - oświadczył wicemarszałek Sejmu.

Czarzasty na konferencji prasowej przyznał, że takie zaproszenie otrzymał, ale nikt z Lewicy na to spotkanie się nie wybiera. Przekazał ponadto, że liderzy ugrupowania: Robert Biedroń z Wiosny, Adrian Zandberg z Lewicy Razem i on wystosowali do premiera list, w którym twierdzą, że warunkiem jakichkolwiek rozmów z władzą jest m.in. wycofanie skrajnie prawicowych bojówek z ulic, publiczna deklaracja na temat wstrzymania represji wobec protestujących kobiet i represji wobec uczelni dot. odbierania im środków na badania i inwestycje.

"Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie chcę wysłuchać obietnic, które nigdy nie zostaną zrealizowane. Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie będę paprotką, która będzie służyła do rozmycia jakiejkolwiek odpowiedzialności" - oświadczył na konferencji wicemarszałek Sejmu.

Czarzasty ocenił, że zaproszenie na spotkanie to "próba wciągnięcia opozycji". "Pójdziemy na to spotkanie i co, zgłosimy po raz 10 nasze postulaty? Dzisiaj pewnie premier powie: +Lewica nie przyszła, bo nie chce rozmawiać ws. COVID-u+. Co, mamy po raz piąty zgłaszać to samo i usłyszeć na spotkaniu, że pan premier powie: +No, generalnie zrobimy to+" - stwierdził.

"Zapraszasz nas jednego dnia, a poprzedniego dnia w Sejmie nas obrażasz i twój zastępca, pan Kaczyński nas obraża. Jaki to ma sens?" - zwracał się do premiera Czarzasty. "Albo sobie PiS w głowach poukłada to, co ma do poukładania, albo niech sobie radzi z tym sam. My chętnie pomożemy wszystkim obywatelkom i obywatelom, ale musimy mieć wiarygodnego partnera, a nie kłamczucha" - dodał.

Wiceszefowa klubu Lewicy Beata Maciejewska podkreśliła, że należy zwrócić się do kobiet, które protestują, przeprosić za to, co zostało zrobione i to powinien zrobić premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński, a także doprowadzić do tego, żeby Polki zechciały usiąść z nimi przy stole.

"Premier Morawiecki wystosowując takie zaproszenie pokazał, że chciałby grać z nami w kotka i myszkę, że chciałby pod pretekstem różnego rodzaju spotkań zaowalowywać rzeczywistość. Rzeczywistość jest jaka jest i Polki czekają na to, żeby zostały poważnie potraktowane" - dodała.

"Ani posłanki Lewicy, ani posłowie Lewicy, nie będą rozmawiać z premierem Morawieckim, ani zastanawiać się nad jakąkolwiek inną propozycją, dopóki nie zostaną przeproszone polskie kobiety" - podkreśliła Maciejewska.

Adrian Zandberg ocenił, że "metodą na to, żeby uspokoić nastroje, nie jest wysyłanie kolejnych dziwacznych zaproszeń albo organizowanie konsultacji, które nic nie zmieniają, tylko realne działania".

"Koalicyjny klub Lewicy zaproponował konkretne, realne rozwiązania - to ustawa posłanki Magdaleny Biejat. Ustawa, która likwiduje kary za przerywanie ciąży. Ustawa, która jest realnym krokiem w stronę uspokojenia nastrojów. Ustawa, która jest realnym rozwiązaniem, które pozwoliłoby, choć w pewnym stopniu, posprzątać to, co w ostatnich dniach Prawo i Sprawiedliwość i jego dyspozycyjni przedstawiciele w budynku Trybunału Konstytucyjnego zniszczyli" - podkreślił.

Zandberg oświadczył, że Lewica oczekuje, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu projekt ustawy będzie poddany pod głosowanie. "Oczekujemy, że wszystkie siły polityczne podniosą za nią rękę" - dodał poseł.

Szef PSL: na spotkanie z premierem wysyłamy delegację lekarzy-ekspertów

Jeśli szczere są intencje premiera Mateusza Morawieckiego w zaproszeniu, że rozmowy mają dotyczyć epidemii COVID-19, to jako klub PSL wysyłamy swoich ekspertów: dr. Marka Kosa i dr. Karola Bielskiego - powiedział w poniedziałek lider PSL Wladysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz przekazał podczas konferencji prasowej w Sejmie, że "dotarło zaproszenie premiera na spotkanie dotyczące sytuacji epidemicznej w Polsce". Dodał, że "był taki rozdźwięk między tym, co było w zaproszeniu, a tym, co premier Mateusz Morawiecki mówił w piątek na konferencji prasowej".

"Jeśli szczerze są intencje premiera w zaproszeniu, że ma to być rozmowa o epidemii, przewidywania i założenia z radą ekspertów, to wysyłamy swoich ekspertów - dyrektora naczelnego Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego w Sandomierzu dr. n. med. Marka Kosa i dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" SP ZOZ w Warszawie, sekretarza Zarządu Związku Pracodawców Państwowego Ratownictwa Medycznego Karola Bielskiego" - powiedział.

Zdaniem prezesa PSL "nie ma lepszej reprezentacji, żeby rada ekspertów mogła porozmawiać". "Nasi eksperci będą dzisiaj o godz. 17 w KPRM" - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

"Nie są to politycy, żeby nie było wątpliwości dotyczących rozmów o polityce.(..) "Jeśli chodzi o konsultacje ws. prezydenckiego projektu ustawy ws. aborcji, to politycznie w takich konsultacjach z premierem nie będziemy brali udziału. O tym możemy rozmawiać na posiedzeniu plenarnym Sejmu lub na komisji. Nie rozumiem tego, że premier może rozmawiać o ustawie prezydenta" - ocenił szef ludowców.(PAP)

autor: Iwona Pałczyńska

ipa/ ero/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
itso_konstytucja_nie_urzadza
opozycja w polsce jest żałosna albo na usługach pis
loool
Najprościej stać z boku i szczekać. To każdy burek potrafi.
pafcio24
Bardzo dobrze-brawo opozycja. Niech nieudaczniki same wypiją piwo które nam wszystkim nawarzyly. Podejmując głupie decyzję nikogo o zdanie nie pytali.
andrew_
Oni wypiją to piwo czy raczej społeczeństwo je wypije? Czyli im gorzej tym lepiej?
endes
Cóż... taka mamy buraczana opozycje
andrew_
Dlatego mamy taki rząd - alternatywa nie istnieje:(

Powiązane: Strajk Kobiet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki