Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk dopuszcza możliwość swojej dymisji i powołania nowego gabinetu. Jak mówił, przyjmie każdą decyzję większości parlamentarnej. Na Ukrainie od kilku tygodni trwa kryzys polityczny związany z brakiem społecznego i parlamentarnego poparcia dla rządu. Wiele wskazuje na to, że Arsenija Jaceniuka może na stanowisku zastąpić obecny szef parlamentu Wołodymyr Hrojsman.
Popierająca premiera Jaceniuka koalicja rozpadła się w lutym. Od tego czasu trwają spekulacje co do rozwoju politycznej sytuacji. Wczoraj cztery duże partie miały uzgodnić kandydata na nowego premiera. Ma nim być dotychczasowy szef parlamentu Wołodymyr Hrojsman. Obecny premier Arsenij Jaceniuk zwołał dziś posiedzenie rządu i oświadczył, że przyjmie każdą decyzję, która pozwoli na stabilizację i rozwój kraju. Zaapelował do głównych partii, aby zebrały niezbędne 226 głosów, zaprezentowały nowy gabinet ministrów, nowy program i realną koalicję, albo poparły obecny skład Rady Ministrów.
Wczoraj reprezentujący Blok Petra Poroszenki szef parlamentu Wołodymyr Hrojsman oświadczył, że zgodzi się objąć urząd premiera i wymienił kilka nazwisk osób, które znalazłyby się w jego rządzie. Do sformowania nowego gabinetu potrzebna jest jednak dobrowolna rezygnacja obecnego premiera Arsenija Jaceniuka. Szefa rządu mógłby odwołać też parlament, ale zgodnie z ukraińskim prawem może się tym zająć dopiero we wrześniu.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Paweł Buszko, Kijów/mcm/wkrz































































