REKLAMA

Premier: Potwierdziłem kanclerz Niemiec gotowość do zawetowania budżetu UE

2020-11-27 13:18, akt.2020-11-27 15:30
publikacja
2020-11-27 13:18
aktualizacja
2020-11-27 15:30
fot. Krystian Maj / KPRM

Oświadczyłem dziś kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na znalezienie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw UE i potwierdziłem naszą gotowość do zawetowania nowego budżetu - poinformował w piątek na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu rozmawiał w piątek telefonicznie z kanclerz Niemiec w sprawie m.in. negocjacji dotyczących wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027, w tym o rozporządzeniu dotyczącym mechanizmu powiązania budżetu z praworządnością, któremu sprzeciwia się Polska i Węgry.

Premier podkreślił, że kwestia kolejnego wieloletniego budżetu UE to aktualnie najważniejsze zadanie, jakie stoi przed prezydencją niemiecką w Radzie UE.

Dodał, że rozmowa odbyła się w dobrej atmosferze poszanowania "odmienności stanowisk".

"Nasz wspólny sukces, jakim zakończyły się lipcowe negocjacje budżetowe, musi zostać teraz przełożony na odpowiednie zapisy prawne, które następnie zostaną zatwierdzone przez wszystkie państwa UE" - napisał szef rządu.

"Na wstępie rozmowy podkreśliłem raz jeszcze, że będziemy bronić suwerennego prawa państw europejskich do realizowania zmian i reform oraz litery i ducha traktatów, które stanowią prawo pierwotne i nadrzędne wobec jakichkolwiek innych aktów prawnych i wtórnych mechanizmów, jakie zawierają aktualne propozycje instytucji europejskich. To stwierdzenie stanowi fundament naszego stanowiska i punkt wyjścia do dalszych rozmów" - zaznaczył Morawiecki.

Szef polskiego rządu podkreślił również, że dotychczasowy projekt rozporządzenia nie został jeszcze ostatecznie zatwierdzony przez unijnych liderów.

"Dotychczasowy projekt rozporządzenia w sprawie ochrony budżetu UE w przypadku uogólnionych braków w zakresie praworządności w państwach wspólnoty nie został zatwierdzony i nie może zostać przyjęty. Sprzeciw zgłosiliśmy my oraz Węgrzy. Zaznaczyłem wyraźnie, że wentyl bezpieczeństwa w postaci weta musi istnieć jako gwarancja uwzględniania racji i obaw wszystkich państw członkowskich" - czytamy we wpisie Morawieckiego.

Szef rządu zaznaczył, że Polska konsekwentnie stoi na stanowisku, że regulacje unijne muszą być zgodne z traktatami, decyzjami Rady Europejskiej i gwarantować pewność prawną. "Aktualny projekt rozporządzenia nie gwarantuje tej pewności. Zawarte w nim kryteria są ogólne i podatne na bardzo szeroką interpretację" - ocenił Morawiecki.

"Oświadczyłem dziś Pani Kanclerz, że Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na możliwie szybkie znalezienie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw członkowskich oraz poszanowanie procedur traktatowych" - poinformował premier na Facebooku.

Dodał, że poprosił "również o głębokie przeanalizowanie naszych racji nie tylko z punktu widzenia sporu, który obecnie się toczy, ale także spójności i przyszłej wizji Europy".

"Potwierdziłem również naszą gotowość do zawetowania nowego budżetu, jeżeli nie znajdziemy rozwiązania, które jest dobre dla całej UE, a nie tylko dla niektórych jej członków" - poinformował szef polskiego rządu

Państwa członkowskie UE nie osiągnęły 16 listopada jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.

Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po wideoszczycie 19 listopada UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską. "Istnieje konsensus w sprawie budżetu UE, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności" - podkreśliła. Obiecała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.

W czwartek w Budapeszcie premierzy Polski i Węgier podpisali deklarację dotyczącą uzgodnienia stanowiska krytycznego wobec powiązania wypłat z budżetu z "arbitralnymi i nieobiektywnymi kryteriami naruszeń praworządności".

Rzecznik rządu: Liczymy na nowe propozycje ws. mechnizmu warunkowości przed grudniowym szczytem RE

W rozmowie premiera Mateusza Morawieckiego z kanclerz Niemiec Angelą Merkel nie pojawiły się nowy propozycje w sprawie mechanizmu warunkowości w budżecie UE; liczymy, że przed szczytem Rady Europejskiej w grudniu taka propozycja się pojawi - powiedział w piątek rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu powiedział na briefingu w Sejmie, że w trakcie piątkowej wideokonferencji z kanclerz Niemiec premier podtrzymał stanowisko dotyczące sprzeciwu polskiego rządu wobec rozporządzenia w sprawie powiązania wypłat z unijnego budżetu z kwestią praworządności.

Zaznaczył, że Polska jest otwarta na rozmowy o regulacjach związanych z oceną sposobu wydatkowania środków unijnych przez państwa członkowskie.

"Z pełną surowością zawsze nielegalność wydatkowania środków unijnych może i powinna być karana - tutaj nie ma nikt wątpliwości" - mówił rzecznik rządu. "Natomiast nie ma naszej zgody, i to podkreślaliśmy już od jakiegoś czasu, na wiązania środków unijnych z nieobiektywnymi, arbitralnymi kryteriami" - podkreślił Müller.

Dodał, że argumenty polskiego rządu zostały przyjęte przez kanclerz Niemiec.

"Czekamy na kwestie związane z ewentualnymi innymi propozycjami. Żadna nowa propozycja nie pojawiła się w tym zakresie" - powiedział rzecznik rządu. "Liczymy na to, że przed szczytem Rady Europejskiej, który odbywa się w dniach 10-11 grudnia taka propozycja zostanie przedstawiona, żebyśmy mogli ją zobaczyć i - mam nadzieję - też przyjąć w ramach szczytu Rady Europejskiej" - dodał Müller.

Pytany o ewentualne "uszczegółowienie" kwestii praworządności, odparł, że byłoby to "niezwykle trudne wyzwanie". Podkreślał, że to art. 7 traktatu o UE przewiduje, że decyzje co do kwestii związanych z praworządnością są podejmowane w trybie jednomyślnym.

Müller dopytywany, czy dziś bardziej prawdopodobne jest weto czy kompromis rzecznik rządu odparł: "Jestem przekonany, że jakaś kompromisowa propozycja ze strony prezydencji w tym półroczu się pojawi". "A jeśli nie w tym półroczu, to przecież w przyszłym półroczu są dalsze negocjacje unijne. Polska i Węgry korzystają ze swojego umocowanego w traktatach unijnych prawa do zgłoszenia zastrzeżeń o charakterze zasadniczym" - stwierdził rzecznik rządu.

"To nie jest tak, że te negocjacje muszą się zakończyć w grudniu, ale oczywiście wszyscy byśmy chcieli, zarówno premier Mateusz Morawiecki, premier Węgier i jak myślę wszyscy członkowie Unii Europejskiej, aby te negocjacje unijne zakończyły się teraz" - zaznaczył Müller.

Po rozmowie z kanclerz Niemiec szef polskiego rządu poinformował, że oświadczył Angeli Merkel, że Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na znalezienie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw UE. Potwierdził również gotowość polskiego rządu do zawetowania nowego budżetu.

Państwa członkowskie UE nie osiągnęły 16 listopada jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.

Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po wideoszczycie 19 listopada UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską. "Istnieje konsensus w sprawie budżetu UE, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności" - podkreśliła. Obiecała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.

W czwartek w Budapeszcie premierzy Polski i Węgier podpisali deklarację dotyczącą uzgodnienia stanowiska krytycznego wobec powiązania wypłat z budżetu z "arbitralnymi i nieobiektywnymi kryteriami naruszeń praworządności".

autor: Mateusz Roszak

mro/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (43)

dodaj komentarz
hfjdj
Wielka unia, wielki pokój, wielka równość a koniec końców negocjuje Polska.z Niemcami co i jak. I po co ta szopka z unią? Blitzkrieg zamieniono na unie i cała filozofia.
hfjdj
Żebyśmy tylko tym razem wyszli z tego bagna o własnych siłach bo jeszcze tego śwyństwa w centrum Warszawy nie uprzątnięto a bliżej nam chyba do jeszcze jednego "daru" niż do uprzątnięcia starego.
jpelerj
A co właściwie chciałeś napisać? że Polska ma przechlapane?
hfjdj odpowiada jpelerj
Tłumaczenie łopatologiczne: Rozmowy Morawieckiego z Merkel w kwestiach UE dowodzą tego że Niemcy zdominowały UE. Gdyby tak nie było to Morawiecki rozmawiał by z UE a nie z Niemcami. Gdyby nie było UE i takie rozmowy by się toczyły to co by one oznaczały? Albo inaczej. Wyobraźmy sobie że Morawieckie spotyka się na takie Tłumaczenie łopatologiczne: Rozmowy Morawieckiego z Merkel w kwestiach UE dowodzą tego że Niemcy zdominowały UE. Gdyby tak nie było to Morawiecki rozmawiał by z UE a nie z Niemcami. Gdyby nie było UE i takie rozmowy by się toczyły to co by one oznaczały? Albo inaczej. Wyobraźmy sobie że Morawieckie spotyka się na takie rozmowy z Putinem. Co by to oznaczało? A co oznaczają rozmowy z Merkel? Coś innego bo Merkel rzekomo w imieniu UE rozmawia? A czy ta UE nie jest właśnie po to żeby coś przysłonić tutaj czasem? Śmierdzi.
ajwaja
""Premier: Potwierdziłem kanclerz Niemiec gotowość""

- jasne, a potem otrzepal kolana i se PISo-Morawitz poszedl
W UE PISa-PL to numer z kabaretu,
dla USA maly komprador, jak Kurd wschodnio-europejski,
dla UE sa PISy wlasnie malym wasalem NEOCONa
jas2
Polska ma własną walutę, więc UE nie musi dla nas drukować pieniędzy. Mamy własne drukarki.
incitatus
Kaczyński wpuścił Mattiego na minę. Ale to jedyny sposób zeby dać mu alibi na niezajmowanie się koronakryzysem, bo zawsze moze powiedzieć że jest zajęty dzielna walka o "poszanowanie niezależnych interesów Polski w UE"
karauff
Pan Premier dzielnie się spisał ..... tylko dla kogo to robi, bo nie dla Polski.
Wyobraźcie sobie (pan Premier również) co będzie gdy Unia Europejska powie SPRAWDZAM !
Co wtedy panie Premierze Morawiecki, p. Kaczyński, p. Ziobro ?

Stracimy kilkaset miliardów PLN , bo Wam się zachciewa wojenek o władzę. Naszym
Pan Premier dzielnie się spisał ..... tylko dla kogo to robi, bo nie dla Polski.
Wyobraźcie sobie (pan Premier również) co będzie gdy Unia Europejska powie SPRAWDZAM !
Co wtedy panie Premierze Morawiecki, p. Kaczyński, p. Ziobro ?

Stracimy kilkaset miliardów PLN , bo Wam się zachciewa wojenek o władzę. Naszym kosztem!
Nie macie prawa tak robić, ryzykować przyszłością Polski , dla mnie jesteście NIKIM.

I coś mi się wydaje, że jest to następny powód aby wyjść na ulice.
jas2
"Stracimy kilkaset miliardów PLN"

Może wy stracicie ale Polska nie straci.
jpelerj odpowiada jas2
Niestety, my stracimy. PIS i akolici jak dotąd wyżywią sie z naszych podatków.

Powiązane: Walka o budżet UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki