REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracy chętniej szukamy za granicą niż w innym województwie

2015-07-28 11:24
publikacja
2015-07-28 11:24
Dodaj Bankier.pl w Google
Pracy chętniej szukamy za granicą niż w innym województwie
Pracy chętniej szukamy za granicą niż w innym województwie
fot. Justyna ROJEK / / EastNews

W poszukiwaniu pracy polscy bezrobotni wolą wyjechać do Wielkiej Brytanii czy Norwegii niż do innego województwa. W ciągu najbliższego roku co piąty Polak rozważa poszukiwanie pracy za granicą - wynika z badania Work Service.

Polacy rzadko decydują się na zmianę miejsca zamieszkania, by podjąć pracę w innym mieście lub województwie. Mimo że w wielu regionach Polski bezrobocie sięga niemal 20 proc., a w innych aglomeracjach zaledwie 3,9 proc., to proponowane przez resort pracy tzw. bony relokacyjne wprowadzone w 2014 r., nie cieszą się dużą popularnością.

W pierwszym półroczu 2015 roku skorzystało z nich niewiele ponad 2,5 tys. osób. Z kolei dane GUS wskazują, że 3,1 mln Polaków dojeżdża regularnie do pracy, ale jedynie w obrębie województwa, w którym mieszkają.

Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki społecznej wynika, że jedynie 2 tys. 675 osób w pierwszym półroczu 2015 r skorzystało z bonów na zasiedlenie, w ramach rządowego programu aktywizacji bezrobotnych. Bon gwarantuje wynagrodzenie w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę brutto miesięcznie, a także ubezpieczenia społeczne. Mogą uzyskać go osoby do 30. roku życia podejmujące pracę poza dotychczasowym miejscem zamieszkania, w odległości co najmniej 80 km lub 3 godzin czasu dojazdu od aktualnego miejsca.

Wakacje na giełdzie

"Mamy do czynienia z silną barierą kulturową, która hamuje migracje zarobkowe wewnątrz kraju. Pomimo dużych zachęt i możliwości, jakie dają bony relokacyjne, bardzo mało osób zainteresowało się tym wsparciem, biorąc pod uwagę skalę zapotrzebowania na pracowników i zróżnicowanie jakie występuje na polskim rynku pracy. Z danych GUS wynika, że tylko w czerwcu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy ponad 93 tys. ofert, a w całym pierwszym kwartale 2015 r. było ich 283,1 tys. Mamy regiony w Polsce, gdzie bezrobocie jest bardzo niskie, a miejsc pracy wciąż przybywa. W największych aglomeracjach takich jak Warszawa, Katowice, Trójmiasto, Kraków, czy Wrocław stopa bezrobocia kształtuje się obecnie na poziomie od 3,9 proc. do 6,3 proc. powiedział prezes Work Service Tomasz Hanczarek.

Bezrobocie w Polsce systematycznie spada i na koniec tego roku możemy spodziewać się, że po raz pierwszy od kilku lat osiągnie jednocyfrowy wynik. Jednak wciąż w wielu regionach liczba osób bez pracy jest bardzo wysoka. Według danych GUS za czerwiec 2015 r. w niektórych województwach, jak np. kujawsko-pomorskie, podkarpackie, czy warmińsko-mazurskie stopa bezrobocia wynosi od 13,1 proc. do 16,8 proc., a patrząc na poziomy powiatów, są takie, w których osiąga nawet 20 proc. Sposobem na aktywizację zawodową osób zamieszkujących miejscowości, gdzie najtrudniej znaleźć pracę, miał być wprowadzony w połowie 2014 r. system pomocy dla bezrobotnych i bony na zasiedlenie.

"Polacy wciąż są zbyt mocno przywiązani do swoich miejscowości. Niechętnie decydują się na przeprowadzkę za pracą do innego miasta, a tym bardziej do innego województwa. Pod względem mobilności ciągle różnimy się od zachodnich sąsiadów, dla których zmiana miejsca zamieszkania ze względu na atrakcyjną ofertę jest czymś naturalnym - dodał Hanczarek.

Małą mobilność Polaków potwierdzają dane GUS. Według nich 3,1 mln pracujących Polaków regularnie dojeżdża do pracy, do innej gminy. Jednak najczęściej miejsce pracy znajduje się w obrębie tego samego województwa, co miejsce zamieszkania. Co ciekawe, gotowość do wyjazdu jest zdecydowanie większa, jeśli chodzi o emigrację za granicę. Według najnowszych badań Work Service, co piąty Polak rozważa poszukiwanie pracy za granicą w ciągu najbliższego roku. Wśród tych, którzy deklarują chęć wyjazdu z kraju za pracą, 19 proc. to osoby bezrobotne, a co druga osoba nie wykazywała dochodów.

Jeśli już mamy się przeprowadzić za pracą, to wolimy wyjechać za granicę; najchętniej wybieramy Wielką Brytanię, Niemcy i Norwegię. Do tych krajów przyciągają nas wyższe zarobki i lepsze warunki socjalne.

"Znaczna część osób wykluczonych z rynku pracy, bardziej niż szukać zatrudnienia w innych miastach w Polsce, woli wyjechać z kraju. Najczęściej Polacy wybierają kraje europejskie, takie jak Wielka Brytania, Niemcy, czy Norwegia. Ich wybory są racjonalne, bo te miejsca dają gwarancję większych zarobków i lepszego standardu życia, a przy tym mają zapewnioną dobą komunikację z Polską. Należy jednak pamiętać, że emigracja do innego kraju to również trudna decyzja, związana z rozłąką z rodziną i najbliższych otoczeniem, ale także potrzeba dostosowania się często do odmiennych warunków, języka i kultury - podsumowuje Krzysztof Inglot z Work Service.(PAP)

drag/ mhr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~MagdaKajzer
Praca za granicą jest, warunki też całkiem dobre, więc Polacy wyjeżdżają.
Teraz czeka nas fala posezonowych wyjazdów, bo w wielu branżach można znaleźć dobre zatrudnienie na stałe. Przeanalizowałam ten temat na moim blogu - http://ubezpieczeniepracyzagranica.pl/praca-za-granica-po-sezonie/, zapraszam do lektury.
~Wist
Już pakuję sie i jade do Krakowa pracowac za minimalna
~Intermario
Musiałem się aż zalogować, bo nie dałem rady :D "Pomimo dużych zachęt i możliwości, jakie dają bony relokacyjne, bardzo mało osób zainteresowało się tym wsparciem, biorąc pod uwagę skalę zapotrzebowania na pracowników i zróżnicowanie jakie występuje na polskim rynku pracy." - wygląda to tak dostaniesz 7k, które wystarczy Musiałem się aż zalogować, bo nie dałem rady :D "Pomimo dużych zachęt i możliwości, jakie dają bony relokacyjne, bardzo mało osób zainteresowało się tym wsparciem, biorąc pod uwagę skalę zapotrzebowania na pracowników i zróżnicowanie jakie występuje na polskim rynku pracy." - wygląda to tak dostaniesz 7k, które wystarczy na 4-5 miesięcy czynszu (w jakiejś kawalerce) i o tego dostaniesz jak będziesz miał szczęście jakieś 2k do ręki. Jak skończy się 7k z bonu to nie będziesz miał za co jeść, bo mieszkanko czynsz (1000) + spoldzielczy (300) + opłaty (300 - i tak zakładam optymistycznie 14h [wyzysk! ale to już na inny temat] w biurze stąd tak niskie zużycie) + 200 paliwo, bo nawet w innym mieście musisz dojechać autem czy busem...no i jeść za co? ubrać się za co ? Tak więc słowo "zachęt" i "możliwości" rozbawiło mnie tak, że musiałem się zarejestrować.

2,5k ludzi skorzystało z bonu, gdzie 16 mln pracuje :) czyli to idziemy w dzięsiętotysięczne procenta :)

"od względem mobilności ciągle różnimy się od zachodnich sąsiadów, dla których zmiana miejsca zamieszkania ze względu na atrakcyjną ofertę jest czymś naturalnym - dodał Hanczarek."

Tak trudno zrozumieć, że w tym kraju zostali tylko ludzie, którzy mają mieszkanie, dom po rodzicach, dziadkach, ciotkach i wujkach ?? Reszta jak nie miała mieszkania wyjechała i to z moim przypadku z regionu, gdzie praca jest 5-10 min od ręki za ok 2k, no ale nie ma szans sie utrzymać zarabiając równowartość 500 EUR.
~ADI
jeżeli autor nie rozumie dlaczego polacy wolą emigrować,zamiast przeprowadzic się do innego wojewodztwa w którym jest mniejsze bezrobocie to powinien zająć się czymś innym bo ewidentnie jest tępy
~Emigrant
cyt. "Należy jednak pamiętać, że emigracja do innego kraju to również trudna decyzja, związana z rozłąką z rodziną i najbliższych otoczeniem, ale także potrzeba dostosowania się często do odmiennych warunków, języka i kultury." Największym problemem jest tęsknota za krajem, która u jednych się pojawia, a u innych nie. Konieczność cyt. "Należy jednak pamiętać, że emigracja do innego kraju to również trudna decyzja, związana z rozłąką z rodziną i najbliższych otoczeniem, ale także potrzeba dostosowania się często do odmiennych warunków, języka i kultury." Największym problemem jest tęsknota za krajem, która u jednych się pojawia, a u innych nie. Konieczność dostosowania się do odmiennych warunków, języka i kultury to mały pikuś, chyba, że ktoś do Azji wyjeżdża. Generalnie polecam emigrację każdemu Polakowi. W Polsce nie było i nie ma żadnej przyszłości. Od jakiegoś czasu zapowiada się że w niedalekiej przyszłości w Polsce będzie się żyło gorzej niż obecnie, a więc po co się tam męczyć.
~hdrvn
Mamy do czynienia z silną barierą kulturową, która hamuje migracje zarobkowe wewnątrz kraju. Pomimo dużych zachęt i możliwości, jakie dają bony relokacyjne, bardzo mało osób zainteresowało się tym wsparciem"

Jaka bariera kulturowa? Tu chodzi o pieniądze a nie o żadną barierę kulturowa tępe rządowe biurwy! Jak można wyżyć
Mamy do czynienia z silną barierą kulturową, która hamuje migracje zarobkowe wewnątrz kraju. Pomimo dużych zachęt i możliwości, jakie dają bony relokacyjne, bardzo mało osób zainteresowało się tym wsparciem"

Jaka bariera kulturowa? Tu chodzi o pieniądze a nie o żadną barierę kulturowa tępe rządowe biurwy! Jak można wyżyć za minimalna krajowa, biorąc jeszcze pod uwagę koszty relokacji do innego województwa? Chyba mieszkając w namiocie i jedząc karmę dla psów?
~whgtr
Widać, że dawno nie kupowałaś/eś karmy dla psów ;) To już taniej będzie jeść zwykłe, niezbyt wyszukane co prawda, ale jednak "ludzkie" jedzenie...
Co do reszty to zgoda.
~Rain
No i pewnie lubię Polacy samolotami latać dlatego zapewne Rzeszowianie wybierają Londyn a nie Suwałki.
~Adrian
no właśnie też tak czytam że dzięki bonowi mamy zagwarantowaną przynajmniej płacę minimalną i sobie myślę "WTF?! Zachęcające niesamowicie :)" Gwarancja taka że przynajmniej nie będzie mniej na umowie śmieciowej...

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki