REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Pracodawcy chcą ściągać pracowników z krajów arabskich

    2018-04-10 07:00
    publikacja
    2018-04-10 07:00

    Od początku 2018 roku w Polsce obowiązuje nowa ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Ma ona ułatwiać zatrudnienie cudzoziemców spoza UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego i kontrolować przyjeżdżające do Polski osoby. Tymczasem pracodawcy postulują wprowadzenie ustawy imigracyjnej i ściąganie pracowników nie tylko z Ukrainy, lecz także z krajów arabskich. Bez tego trudno będzie zaspokoić zapotrzebowanie firm na nowe kadry. Już teraz niektóre z nich rezygnują z kontraktów, ponieważ ze względu na brak rąk do pracy nie będą w stanie ich realizować.

    fot. / / YAY Foto

    - Od 1 stycznia mamy zmiany w ustawie dotyczące zatrudnienia cudzoziemców z państw trzecich, nową formułę zezwolenia na pracę sezonową, wynikającą z dyrektywy sezonowej, mamy też w dalszym ciągu ten system uproszczeń, tzw. oświadczeniowy, dla obywateli sześciu państw, czyli Ukrainy, Rosji, Gruzji, Armenii, Mołdawii i Białorusi - przypomina w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. - Te zmiany z jednej strony mają ułatwiać zatrudnienie, z drugiej strony mają ten system uszczelnić, żebyśmy wiedzieli, że osoby, które do nas wjeżdżają, nie są dla nas zagrożeniem.

    Oprócz tego, że przy zatrudnianiu cudzoziemców zmieniają się formularze pozwoleń i oświadczeń, weszły w życie zmiany dotyczące pracowników sezonowych. Teraz nie mogą oni być zatrudniani do prac np. rolnych czy budowlanych na oświadczenie, lecz za pozwoleniem powiatowego urzędu pracy, nieco innym niż to na pracę niesezonową. Zezwolenie takie będzie wydawane na pracę przez dziewięć miesięcy w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. Jego warunkiem będzie wynagrodzenie takie samo jak minimalne dla polskiego obywatela na analogicznym stanowisku oraz zaświadczenie od starosty o braku bezrobotnych z Polski o odpowiednich kwalifikacjach na lokalnym rynku pracy. Natomiast na oświadczenie będzie można nadal zatrudnić obywateli wymienionych sześciu państw do sześciu miesięcy w ciągu następnego roku.

    - Potrzeba nam do tych prac szczególnie pracowników niewykwalifikowanych. W ubiegłym roku w tzw. krótkoterminowej czy oświadczeniowej procedurze pracodawcy zgłosili zapotrzebowanie na ponad 1,8 miliona osób, a wjechało do naszego kraju 1,1 miliona osób. Do tego są również kwestie związane z zezwoleniami na pracę, pobyty stałe, które są wydawane przez urzędy wojewódzkie - było ich ponad 250 tys. w ubiegłym roku - podkreśla wiceminister pracy. - Szacujemy, że około 1,5 miliona obywateli z państw trzecich jest dzisiaj na naszym rynku pracy.

    W 2017 roku wydano 235,6 tys. pozwoleń na pracę obcokrajowców, na oświadczenie natomiast przyjechało pracować 1,8 mln osób. Najwięcej w obydwu grupach było Ukraińców - odpowiednio 192,5 tys. oraz 1,7 mln. Spośród osób, które otrzymały pozwolenia na pracę, najwięcej, bo ponad 72 tys., dotyczyło robotników przemysłowych i rzemieślników, 66,6 tys. było pracowników wykonujących proste prace, a ponad 50,7 tys. - operatorów i monterów maszyn i urządzeń. W przypadku zarejestrowanych oświadczeń do prac prostych zatrudniono niemal milion osób.

    - Dzisiaj brakuje pracowników. To rezultat wielu zjawisk zachodzących na rynku polskim i europejskim - mówi Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club. - W wielu regionach kraju różne firmy sygnalizują, że muszą rezygnować z nowych kontraktów, ponieważ nie mogą ich realizować ze względu na brak ludzi do pracy. Trzeba stworzyć lepsze warunki dla imigrantów, zwłaszcza tych wykwalifikowanych, którzy przyjechaliby na dłuższy czas i podjęli pracę.

    Podkreśla, że bardzo istotna jest rola państwa i wprowadzenie takiego systemu, który pozwalałby na szybkie załatwienie zezwolenia na pracę. Według nowych przepisów o pracy sezonowej ma to być siedem dni roboczych. Tak samo ważne jest rozmawianie na forum unijnym, by niektóre kraje nie blokowały dostępu do swojego rynku Polakom, zgodnie z obowiązującym w UE swobodnym przepływem ludzi. Nasi politycy powinni również zdaniem szefa BCC przejawiać inicjatywę na forum międzynarodowym, by wprowadzane zmiany pomagały w pozyskaniu pracowników.

    - Demograficzne zmiany, które dziś zachodzą i które przyniosą niezbyt korzystne skutki, muszą być zmianami, które kontrolujemy. Zmniejszy się liczba pracowników i ludzi przygotowanych do wykonywania pracy, zwiększy się liczba emerytów i rencistów, których państwo de facto utrzymuje - przekonuje Marek Goliszewski. - Musimy przyjąć ustawę migracyjną, która otworzy drzwi dla imigrantów. Nie tylko dla Ukraińców, bo oni przyjeżdżają tylko na krótki czas, lecz także dla imigrantów z innych państw, nawet z krajów arabskich, bo można tam znaleźć wykwalifikowanych ludzi, którzy nie są terrorystami. Musimy bardzo szeroko spojrzeć na problem zatrudnienia w Polsce pod kątem migracji, ale nie tylko ze Wschodu, lecz także z Południa.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Wielki transfer w polskich finansach. Byli wiceprezesi PKO TFI zbudują family office Dominiki Kulczyk
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (13)

    dodaj komentarz
    niepelnosprawny_org
    tak roboli w czasach Babilonu, starozytnych, ze sprowadzali obce narody by stłamsić, na zawsze zatrzeć pamięć o jakimś narodzie, ale aby podlegały jednemu państwu,...
    bo jak chce sie by narod byl silny, daje sie mozliwosci i wspomaga kraj by sie dzieci rodziły, by była wolnosc, a nie wolnosc na papierze, czy wykrzykiwanie wolnosc,
    tak roboli w czasach Babilonu, starozytnych, ze sprowadzali obce narody by stłamsić, na zawsze zatrzeć pamięć o jakimś narodzie, ale aby podlegały jednemu państwu,...
    bo jak chce sie by narod byl silny, daje sie mozliwosci i wspomaga kraj by sie dzieci rodziły, by była wolnosc, a nie wolnosc na papierze, czy wykrzykiwanie wolnosc, gdy własnie tego realnie coraz mniej...
    abcx
    Modlitwy kilka razy dziennie, dodatkowo muszą mieć szefa Muzułmanina bo inaczej nie będą wykonywać żadnych poleceń (religia im zabrania) Trzeba więc prosić tego pseudo szefa żeby poprosił resztę żeby coś zrobili, komunikacja przypomina głuchy telefon, dużo dobrej zabawy gwarantowane, naprawdę polecam takich pracowników :)
    msciwy_ogorek
    Potwierdzam, za młodu pracowałem trochę w Holandii i sytuacja którą opisałeś zgadza się w 100% lepiej bym tego nie ujął.
    zbyszek_od_dobrej_zmiany
    Życzę powodzenia. Tylko niech się nie zdziwią ich specyficznym podejściem do obowiązków.
    dresdner
    Ludzie! Nie dajcie sobie cisnąć tego kitu. Żadnych arabów. Kupujesz kebaba osiedlasz araba.
    Wiadomo co od zawsze lobbuje Goliszewski i reszta Bochniarzy i innych: brak pensji minimalnej, brak socjalu, brak praw dla pracowników. Oni wydajność chcą budować na niewolnictwie. a nie na własnej pomysłowości. Jeśli nie potrafią biznesów
    Ludzie! Nie dajcie sobie cisnąć tego kitu. Żadnych arabów. Kupujesz kebaba osiedlasz araba.
    Wiadomo co od zawsze lobbuje Goliszewski i reszta Bochniarzy i innych: brak pensji minimalnej, brak socjalu, brak praw dla pracowników. Oni wydajność chcą budować na niewolnictwie. a nie na własnej pomysłowości. Jeśli nie potrafią biznesów prowadzić zatrudniając na uczciwych warunkach to niech się zawijają. Dla nich bożkiem jest PKB. a nie Dla nich najlepszy układ to 35mln niewolników tyrających non stop i oni spijający śmietankę. A jak coś pójdzie nie tak to oni pakują walizeczki, wsiadają do JETa i hop do USA, Israela, Brazylii czy gdzie tam jeszcze. Oczywiście z całą kasą wypracowaną na garbie zwykłych ludzi.
    and00
    Co oni z tymi Arabami? Nie udało się nam migrantów wcisnąć, to teraz internacjonaliści nam multi kulti próbują wcisnąć z drugiej strony?
    Bierzmy Azjatów, duża populacja, pracowita, nie tak konfliktowa, i nie wciska wszystkim swojej religii, zazwyczaj buddyzmu
    msciwy_ogorek
    To nie jest tak do końca z tymi azjatami. Pracuję od 2 lat w Czechach dokładniej w Ostravie. Czesi po 2 wojnie światowej przyjeli dużo Witnamczyków i Rumunów. Z Wietnamczykami ogólnie raczej nie ma problemów pracują otwierają nowe interesy itd. Jedyny problem jaki z nimi mają Czesi to że nie chcą się uczyć języka czeskiego tylko To nie jest tak do końca z tymi azjatami. Pracuję od 2 lat w Czechach dokładniej w Ostravie. Czesi po 2 wojnie światowej przyjeli dużo Witnamczyków i Rumunów. Z Wietnamczykami ogólnie raczej nie ma problemów pracują otwierają nowe interesy itd. Jedyny problem jaki z nimi mają Czesi to że nie chcą się uczyć języka czeskiego tylko mówią po wietnamsku i tworzą swojego rodzaju enklawy. Zazwyczaj jeden z nich nauczy się troszkę czeskiego na tyle żeby przyjmować zamówienia od Czeskich kelnerek. Poza tym trzymają się jako jedność i wykupują czeskie restaurację i zamieniają je na swoje, problem jest tak duży że ciężko zjesć coś poza Korpożarciem typu ( MC KFC itd) albo "chińszczyzną". Wiadomo że zawsze lepsze to niż Rumuni którzy kradną na potęgę ( ostatnio po frimą ukradli chłopowi z Skody przednie światła LED :D ) jak popadnie i całymi dniami piją przed marketem prosząc o korony.
    rekin1986
    Pamiętam czasy jeszcze jak chodziłem do szkoły zawodowej i miałem praktyki u ogrodnika w szklarniach to zawsze mówił tak

    Dobry robotnik jest ten który przychodzi do roboty co jest do zrobienia to robi nie pyta się o ubezpieczenia o urlop o chorobowe o cuda wianki niespodzianki a wypłata zasadnicza jest na zasadzie za
    Pamiętam czasy jeszcze jak chodziłem do szkoły zawodowej i miałem praktyki u ogrodnika w szklarniach to zawsze mówił tak

    Dobry robotnik jest ten który przychodzi do roboty co jest do zrobienia to robi nie pyta się o ubezpieczenia o urlop o chorobowe o cuda wianki niespodzianki a wypłata zasadnicza jest na zasadzie za co za co czyli za ile dasz za tyle Ci zrobię ma przyjść jak chłop do dziedzica na pańszczyznę a wypłata ma być taka by z głodu nie umarł

    Na 1 etatowego robotnika z papierami było 10 praktykantów ze szkoły na każdego przysługiwała dotacja 250 zł miesięcznie 150 było dla majstra a 100 zł dla ucznia i tak przez 2 lata w każdy czwartek piątek i sobotę od 8 do 15 po 2 latach idż na egzamin z zawodu najpierw teoria ogólna potem teoria z działu właściwego na koniec egzamin praktyczny

    Po zdanym egzaminie przynosisz świadectwo szkolne oraz dyplom mistrzowski i z tymi papierami idzie do izby rzemieślniczej , że uczeń zdał egzamin i za każdego który zdał przysługiwała nagroda w wysokości 12 tys zł było nas 30 to dostał 360 tys zł

    Po szkole dostajesz od niego staż roczny finansowany przez pośredniak czyli wypłata i składki są finansowane przez pośredniak w 90 procentach przez 2 lata po czym jak już się skończy finansowanie przez pośredniak to możesz pracować ale bez papierów czyli przychodzisz na etat ale ubezpieczenie w KRUS sam sobie opłać na nie dostaniesz kasę w osobnej kopercie bez urlopu bez chorobowego bez niczego chodzisz do roboty jest wypłata nie chodzisz to masz zero

    motto jego brzmiało SZLACHTA NA ZAGRODZIE RÓWNA WOJEWODZIE A CO WOLNO WOJEWODZIE TO NIE TOBIE SMRODZIE jak szary robotnik oczekuje równouprawnienia to niech sobie pomarzy zabawa we wszyscy po równo była przed 1989 i się skończyło wielką lipą
    poprzecie
    Neoliberalizm zrobi z ludzi idiotów, którzy będą pracować za śmieszne pieniądze.
    Neoliberalizm jest modny, szczególnie w liberalnych mediach, tzn w większości mediów.
    Skończy to się tym, że 1 % społeczeństwa będzie się żyło dobrze a cała reszta będzie tanimi wyrobnikami, frajerami. Bruksela jest sterowana przez
    Neoliberalizm zrobi z ludzi idiotów, którzy będą pracować za śmieszne pieniądze.
    Neoliberalizm jest modny, szczególnie w liberalnych mediach, tzn w większości mediów.
    Skończy to się tym, że 1 % społeczeństwa będzie się żyło dobrze a cała reszta będzie tanimi wyrobnikami, frajerami. Bruksela jest sterowana przez neoliberałów.
    lopez_emigrant
    Cyt. "Potrzeba nam do tych prac szczególnie pracowników niewykwalifikowanych." Czy tylko ja mam wrażnie, że to brzmi jak delaracja zapotrzebowania na niewolników? Ciekawe czy EU zaakceptuje pomysł ściągania pracowników z krajów arabskich.

    Powiązane: Praca, płaca i kariera

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki