Pozycja Allegro z punktu widzenia kupującego, jak i sprzedawcy jest niezagrożona - wynika z raportu OECD '"Badanie rynkowe dotyczące konkurencji między platformami handlu elektronicznego w Polsce, na Łotwie i Litwie".


OECD ocenia, że jeśli chodzi o konsumentów, w Polsce, serwis Allegro ma 81-procentowy udział w ruchu na kluczowych ogólnych platformach handlu elektronicznego, podczas gdy mniejsze podmioty, takie jak Empik i Amazon Polska, tmają odpowiednio 8 proc. i 6 proc. udziału w ruchu.
W szerszym ujęciu, obejmującym ogólne platformy handlu elektronicznego, w tym serwisy skupiające się głównie na segmencie tanich produktów, takie jak Temu i AliExpress lub działające w oparciu o inny model biznesowy, jak eBay, Allegro utrzymuje znaczny udział w ruchu.
W tym scenariuszu, Allegro ma 64-procentowy udział w ruchu, a za nim plasują się Temu z wynikiem 12 proc. i Aliexpress z wynikiem 7 proc.
W każdym scenariuszu pozycja rynkowa firmy Allegro jest silna, utrzymuje się od co najmniej kilku lat i wydaje się mało prawdopodobne, by uległa zmianie w perspektywie krótko- i średnioterminowej - napisano.
Dlaczego zagraniczni gracze nie mogą pokonać Allegro?
OECD pisze, że w Polsce, na Litwie i Łotwie połączenie cech strukturalnych platform handlu elektronicznego i strategicznych działań wiodących platform, opisanych powyżej, stworzyło wysokie bariery wejścia na rynek i sprawiło, że wejście lub ekspansja konkurentów stają się coraz trudniejsze.

"W Polsce, utrzymujące się wysokie udziały Allegro w rynku, silne efekty sieciowe, znaczne korzyści skali oraz ograniczona presja konkurencyjna ze strony rywali wskazują, że — o ile nie nastąpią znaczące zmiany strukturalne — pozycja tej firmy raczej nie zostanie zagrożona w perspektywie krótko- i średnioterminowej. Po stronie sprzedawców, skutecznej konkurencji sprzyja fakt, że platforma ta stanowi główny kanał dotarcia do polskich konsumentów, a także jej pionowo zintegrowana oferta usług oraz wysokie koszty zmiany dostawcy" - napisano.
Z kolei od strony konsumentów, strategia lokalizacji serwisu Allegro oraz zaufanie do marki zapewniają mu pozycję platformy, z której konsumenci korzystają w pierwszej kolejności.
"Silna pozycja firmy Allegro nie wynika wyłącznie z faktu wczesnego wejścia na rynek, lecz jest wynikiem cech strukturalnych i działań strategicznych, które stworzyły wysokie bariery wejścia na rynek i sprawiły, że wejście lub ekspansja konkurentów stają się coraz trudniejsze. Chociaż wejście serwisu Temu na rynek konsumencki jest godne uwagi, nadal znacznie różni się on od kompleksowej oferty serwisu Allegro i nie stanowi znaczącego zagrożenia dla jego dominacji" - napisano.
OECD punktuje "podatny grunt na nieuczciwe praktyki"
Jednak jak zauważa OECD cechy strukturalne stwarzają podatny grunt dla nieuczciwych praktyk, choć ich forma różni się w zależności od rynku.
"W Polsce, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) stwierdził wcześniej, że serwis Allegro zapewnił swojej jednostce zajmującej się sprzedażą detaliczną uprzywilejowany dostęp do działań promocyjnych. Z analizy OECD wynika, że program cenowy serwisu Allegro (Allegro Prices) może funkcjonować jako de facto mechanizm parytetu cenowego, podczas gdy na Litwie i Łotwie możliwość narzucania jednostronnych cen maksymalnych przez serwis Pigu w podobny sposób ogranicza swobodę ustalania cen przez sprzedawców" - napisano.
"Na wszystkich trzech rynkach integracja usług realizacji zamówień, logistyki i płatności wzmacnia zależność i może uniemożliwić dostęp konkurencyjnym dostawcom. Łącznie czynniki te mogą sprzyjać zarówno praktykom wykluczającym (takim jak faworyzowanie własnych produktów i usług i wiązanie sprzedaży), jak i wyzyskującym warunkom (w tym klauzulom MFN), ograniczając autonomię sprzedawców i osłabiając presję konkurencyjną" - dodano. (PAP Biznes)
map/ ana/



























































