Komisarz praw człowieka Rady Europy Michael O'Flaherty skierował list do szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, w którym wyraził obawy z powodu doniesień, iż Polska stosuje przepisy, skutkujące zawieszeniem prawa do azylu w każdym przypadku, gdy Straż Graniczna podejrzewa nielegalne przekroczenie granicy.


W upublicznionym we wtorek liście komisarz zaznaczył, że w poprzedniej korespondencji z władzami polskimi uznał istniejące wyzwania wywołane przez instrumentalizację imigracji i destabilizujące działania władz białoruskich. Jednak - jak dodał - podkreślał również w tych listach, że „uproszczone powroty” przez granicę na Białoruś, bez indywidualnej oceny przypadku każdej osoby, „tworzą ryzyko naruszenia praw chronionych przez Europejską Konwencję Praw Człowieka”.
„Jestem zaniepokojony doniesieniami, że władze polskie stosują przepisy, z których wynika, że prawo do azylu jest zawieszone w każdym wypadku, gdy Straż Graniczna uważa, że dana osoba przekroczyła w sposób nieuregulowany granicę polsko-białoruską” - napisał komisarz RE.
W liście, który datowany jest na 1 kwietnia, komisarz odniósł się do deportacji grupy obywateli afgańskich z Polski do Afganistanu. Jak napisał, osobom tym „nie zapewniono możliwości złożenia wniosków o azyl”. Komisarz nie podał daty, kiedy to nastąpiło. Zauważył, że przynajmniej niektóre z tych osób nie zostały zatrzymane na granicy polsko-białoruskiej, a wyraziły chęć złożenia wniosku o azyl w innym miejscu w kraju.
Komisarz przypomniał też, że w listopadzie 2025 roku unijna agencja Frontex anulowała lot czarterowy planowany dla obywateli Pakistanu, którzy mieli być wydaleni z Polski. Nastąpiło to - jak dodał - w wyniku obaw, że „Polska naruszyła gwarancje proceduralne, zakazujące odesłania bez indywidualnej oceny ryzyka prześladowań w kraju pochodzenia”. O'Flaherty przypomniał w tym kontekście, że Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekał, iż zakaz odsyłania do kraju wynikający z artykułu 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nakłada na państwa obowiązek starannej i indywidualnej oceny, co zagraża danej osobie w kraju, do którego będzie odesłana. Artykuł 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówi o zakazie tortur i nieludzkiego bądź poniżającego traktowania.
Przedstawiciel RE wyraził zaniepokojenie tym, że - jak ocenił - prawo i praktyka związane z zaskarżeniami decyzji o deportacji „mogą być niezgodne” z wymogami, o których mówi artykuł 13 konwencji. Gwarantuje on prawo do skutecznego środka odwoławczego.
ETPCz orzekał, że odwołania w związku z każdą skargą, gdzie mowa jest o poważnych obawach zaistnienia ryzyka pogwałcenia artykułu 3, „mają automatyczny skutek w postaci zawieszenia” (decyzji o deportacji - PAP). „Jak rozumiem, obecne ramy prawne w Polsce nie spełniają tego wymogu” - uznał komisarz.
Wyraził też przekonanie, że choć istnieje możliwość zwracania się do sądów o zawieszenie deportacji, to według doniesień jest to niekiedy utrudniane przez opóźnienia, czy na przykład niedosłanie przez Straż Graniczną akt sprawy. Z tego powodu sądy nie mogą podjąć decyzji na czas - dodał O'Flaherty.
Wyraził nadzieję na otrzymanie informacji na temat odpowiednich działań, podjętych przez władze polskie w celu zapewnienia zgodności z Europejską Konwencją Praw Człowieka w zakresie zarządzania imigracją. Zapewnił, że jest gotów do dalszego dialogu z władzami Polski na ten temat.
Zgodnie z opublikowanym w Dzienniku Ustaw rozporządzeniem Rady Ministrów, czasowe ograniczenie prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy z Białorusią zostało przedłużone od 22 marca 2026 r. na kolejne 60 dni. Wcześniej, 13 marca, Sejm przyjął wniosek rządu i zgodził się na dalsze czasowe zawieszenie.
Zdaniem rządu przyczyny wprowadzenia ograniczenia prawa nie ustały, nadal dochodzi do instrumentalizacji migracji, a podejmowane w jej ramach działania stanowią poważne i rzeczywiste zagrożenie m.in. dla bezpieczeństwa państwa.
Rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy z Białorusią weszło w życie 27 marca 2025 r. Zgodnie z prawem ograniczenie obowiązuje przez 60 dni, ale za zgodą Sejmu na wniosek Rady Ministrów może być przedłużane.
Anna Wróbel (PAP)
(planujemy kontynuację tematu)
awl/ mal/ jpn/






























































