REKLAMA

Potrzeba rzemieślników, nie kierowników. GUS o popycie na pracę

Weronika Szkwarek2018-09-11 10:30redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-09-11 10:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że sytuacja na polskim rynku pracy się stabilizuje. Wolnych miejsc pracy w końcu II kwartału było 164,7 tys., jednak utworzono o 34,9 proc. mniej nowych stanowisk w porównaniu z poprzednim kwartałem.

Na koniec drugiego kwartału 2018 roku nie obsadzono 164,7 tys. etatów – było to więcej o 8,1 proc. w porównaniu do pierwszych trzech miesięcy roku. Jednak biorąc pod uwagę różnicę rok do roku, to liczba wolnych miejsc pracy była wyższa o 35 proc.

Spada liczba nowych stanowisk – w II kw. 2018 r. utworzono ich o 34,9 proc. mniej niż w poprzednim kwartale, ale o 1,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba zlikwidowanych miejsc pracy również maleje.

Popyt na pracę

II kwartał 2017

I kwartał 2018

II kwartał 2018

122033

152414

Wolne miejsca pracy – w końcu kwartału

164745

24756

37135

Wolne nowo utworzone miejsca pracy – w końcu kwartału

42540

165105

258031

Nowo utworzone miejsca pracy – w kwartale

167937

60912

87917

Zlikwidowane miejsca pracy – w kwartale

58757

Źródło: GUS

Najwięcej wolnych miejsc pracy było w sektorze prywatnym i w przedsiębiorstwach o liczbie pracujących powyżej 49 osób. Nietrudno o zatrudnienie było w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu i naprawie pojazdów samochodowych oraz w transporcie i gospodarce magazynowej. Natomiast najwięcej nowych stanowisk zostało utworzonych w budownictwie.

Nadal w Polsce brakuje robotników przemysłowych i rzemieślników – to na nich czekało najwięcej nieobsadzonych miejsc pracy i to dla nich wciąż tworzy się nowe. Na drugim miejscu znaleźli się specjaliści, a na trzecim – operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń. Polacy mogli również znaleźć zatrudnienie w usługach oraz jako sprzedawcy, a także jako pracownicy biurowi. Najmniejsze szanse na zatrudnienie miały osoby, które poszukiwały posady w charakterze przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników oraz jako techników.

Wakacje na giełdzie

fot. Krystian Maj / / FORUM

Tam, gdzie najłatwiej o zatrudnienie, tam również najwięcej zlikwidowanych stanowisk. Mimo że w końcu drugiego kwartału w handlu i naprawach pojazdów samochodowych było najwięcej nowo utworzonych miejsc pracy, to i tam właśnie najwięcej również ich zlikwidowano.

– Miejsca pracy likwidowano najczęściej w podmiotach prowadzących działalność w zakresie handlu; napraw pojazdów samochodowych – 45,4 tys. (30,9 proc.), przetwórstwa przemysłowego – 22,1 tys. (15,1 proc.) oraz budownictwa – 18,6 tys. (12,7 proc.), a najrzadziej w podmiotach związanych z kulturą, rozrywką i rekreacją – 1,3 tys. (0,9 proc.), administracją państwową i obroną narodową; obowiązkowymi zabezpieczeniami społecznymi – 1,7 tys (1,2 proc.) oraz opieką zdrowotną i pomocą społeczną – 2,5 tys. (1,7 proc.) – czytamy w komunikacie GUS-u.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Duża duńska firma po wybuchu wojny została w Rosji i sobie to chwaliła. Teraz ma poważne problemy
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jendreka
Tych niewykwalifikowanychmozna przekwalifikowac. Przecież są programy unijne. Tylko chcieć. Ale pewnie lepiej papierki przerzucać.
bumbumbum
wow Amerykę odkryto jestem pod wrażeniem.
Teraz tylko zamknąć SGH postawić tam pomnik ofiar polityki ekonomicznej którą tam wykładano i robić wreszcie gospodarkę rynkową z ludzką twarzą
Bo do tej pory to tylko faszyzm kierowników manegerów itp. a Ci co cos robili wyjeżdżali z tego kraju, a na ich miejsce inną tanią siłę roboczą
wow Amerykę odkryto jestem pod wrażeniem.
Teraz tylko zamknąć SGH postawić tam pomnik ofiar polityki ekonomicznej którą tam wykładano i robić wreszcie gospodarkę rynkową z ludzką twarzą
Bo do tej pory to tylko faszyzm kierowników manegerów itp. a Ci co cos robili wyjeżdżali z tego kraju, a na ich miejsce inną tanią siłę roboczą się ściąga i to za czasów PiS który chyba co innego obiecuje i mówi w TV.
Bo co umie absolwent SGH?
Wydac ustne polecenie i pogrozić palcem aby ktoś kumaty za niego coś zrobił, bo on jest tym co ma wydawac polecenia w imie i tu nie wiem czego. Ale tak zachowują się absolwenci SGH i innych kierunków ekonomicznych(pseudoekonomicznych).
glos_rozsadku
Mamy obecnie setki tysięcy urzędasów w kraju. Zwolnić urzędasów to znajdą się robotnicy, choć to będą niewykwlaifikowani robotnicy, bo nic poza przerzucaniem papierów nie potrafią.
kimdzongtusk
W moim 400-tysięcznym mieście na ślusarza kształci się 7 ( słownie: siedem) osób. Za to szkoły gotowania wody na gazie zapchane. Młodzi robią po kilka pseudfakultetów od niczego i żalą się, że muszą na kasie pracować a facet po zawodówce zarabia od nich dwa razy więcej.
fred_
Ja ostatnio myslalem sobie, ze chetnie zapiaslbym sie na kurs spawania. Przydatna umiejetnosc.
kimdzongtusk odpowiada fred_
Bardzo przydatne. Nie znam się na tym, ale są różni spawacze ( argonowi, podwodni itd. ) i ci zarabiają jak lekarze. Nie mówię o wyjazdach np. do Norwegi na platformy.
wektorwg
Kto zlikwidował szkolnictwo zawodowe a na jegomkuejsce narobił wyższych szkół lansu i transu?
rekin1986
Miller z Handke skasowali szkolnictwo zawodowe namawiając wszystkich na studia tylko zapomnieli , że nie wszyscy w biurze będą mieli zajęcie jak nie będzie miał kto tworzyć przychodu operacyjnego na samym dole
fred_
Zauwazylem to u mnie w pracy. Kazdy nowy pracownik przychodzi i chce zarzadzac innymi ale samemu cos zrobic to juz nie. Nie potrzebujemy ludzi by nam mowili co mamy robic, bo kazdy wie dokladnie co i jak ma byc zrobione. Brakuje poprostu wyrobnikow. Ale przy pierwszym lepszym kryzysie to sie zmieni.
rekin1986
Skąd ja to znam teoretycznie magister praktycznie dwie lewe ręce do roboty pytasz się ile chce wypłaty 4 tys ale za co jak nic nie umiesz i na niczym się nie znasz

Za to , że przyszedłem do pracy i podpisałem listę obecności

Kiedyś to na 5 tys ludzi w zakładzie dyplomy wyższych uczelni miały tylko 4 osoby na samej
Skąd ja to znam teoretycznie magister praktycznie dwie lewe ręce do roboty pytasz się ile chce wypłaty 4 tys ale za co jak nic nie umiesz i na niczym się nie znasz

Za to , że przyszedłem do pracy i podpisałem listę obecności

Kiedyś to na 5 tys ludzi w zakładzie dyplomy wyższych uczelni miały tylko 4 osoby na samej górze

prezes dyrektor finansowy , operacyjny oraz handlu zagranicznego reszta miała zawodowe lub średnie techniczne a w biurach na 100 osób produkcyjnych było 2 biuralistów a dzisiaj wszyscy do rządzenia tylko robić nie ma kto bo dwie lewe ręce gdzie nawet miarą nie potrafi się posłużyć

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki