Łukasz Szumowski nie powinien być ministrem zdrowia, bo to on powołał agencję, z której miały iść środki na spółkę, gdzie udziały miał jego brat i żona - uważają posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba. Zowiadają, że w tej lub następnej kadencji Sejmu powstanie komisja śledcza tej sprawie.


Joński poinformował, że przez ostatnie dni razem z posłem Michałem Szczerbą przeprowadzali kontrole poselskie w Ministerstwie Nauki, w instytucjach podległych ministrowi zdrowia i ministrowi nauki.
Jak dodał, posłowie odkryli fakty, które świadczą o ogromnym konflikcie interesu w jaki wszedł minister zdrowia Łukasz Szumowski. Przypomniał, że 14 września 2018 r. Szumowski przedłożył w Sejmie projekt ustawy o powołaniu Agencji Badań Medycznych. "Ta Agencja Badań Medycznych powstaje w 2019 r. z budżetem prawie 300 mln zł. To są pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. Razem z posłem Szczerbą zapytaliśmy w ABM, czy czasem nie było tak, jak w innych instytucjach, że firma powiązana z państwem Szumowskich mogła dostać pieniądze" - zaznaczył.
Joński zacytował fragment pisma, które posłowie KO otrzymali z Agencji Badań Medycznych. "Odnośnie do konkursu o dofinansowanie projektów niekomercyjnych badań klinicznych dotyczących Covid-19 wystąpiła spółka Brain Scan, udziały w tej firmie ma firma kolejna, gdzie jest brat i żona ministra Szumowskiego" - przytoczył. "Pokazujemy to jako jeden z ogromnych konfliktów interesu ministra Szumowskiego. Ta spółka dostała dofinansowanie, prawie milion złotych, choć jeszcze nieprzelane pieniądze, ale dofinansowanie zostało zabezpieczone dla właśnie tej spółki" - wskazał Jończyk.
W ocenie posła, "zastanawiające jest to, że premier Mateusz Morawiecki musiał o tym wszystkim wiedzieć". "Pan minister Szumowski nie powinien być ani wiceministrem nauki, gdzie podlegało mu Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, gdzie udowodniliśmy, poprzez zarządzenia, że nadzorował NCBiR, przekazał prawie 70 kilka mln zł na funkcjonowanie NCBiR, ale też nie powinien być ministrem zdrowia, bo to on powołał agencję, z której miały iść środki na spółkę, gdzie udziały miał brat i żona" - podkreślił Joński. "Jest jakiś parasol ochronny i ten parasol rozstawił premier Mateusz Morawiecki" - zaznaczył.

"Jesteśmy w czasie pandemii i pytanie czy minister Szumowski powinien być dalej ministrem, jeśli nie wiemy, jakie są prawdziwe intencje podejmowanych przez niego decyzji" - zastanawiał się. "My będziemy chcieli powołać w tej lub przyszłej kadencji komisję śledczą, która nie tylko sprawdzi, jak były przyznawane te środki finansowe, ale również na co były wydawane i jaka jest korzyść społeczna z wydanych ponad 200 mln zł za rządów PiS-u, a łącznie 300 mln zł na te wszystkie spółki" - podał Joński.
Podkreślił, że Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ostatnich dwóch latach przekazało dotację 25 mln zł dla czterech spółek zależnych. "Za tymi spółkami stoi spółka Szumowskich - Szumowski Investments" - wskazał poseł KO.
Michał Szczerba poinformował, że "od momentu powołania rządu Beaty Szydło spółki powiązane z rodziną Szumowskich otrzymały z NCBiR dotacje na łączną kwotę 200 mln zł". "Pytam się państwa czy znajdą w ciągu ostatnich trzech dekad, tak skrajny przykład konfliktu interesów? Wtedy kiedy wiceminister (nauki Łukasz Szumowski), nawet czasowo, a co wykazaliśmy, przez 56 dni nadzoruje instytucję, która w ostatnich czterech latach, na konta spółek powiązanych z jego rodziną otrzymała 200 mln zł" - dodał.
"Jak to się stało, że spółka SI Assets ma kapitał założycielski 40 tys. zł, a w 2018 r. ma już 40 mln zł, które jest podzielone na dwie osoby na brata i żonę (Łukasza Szumowskiego). Żona zgodnie z KRS-em posiada udziały na kwotę 14 mln zł. Gdyby nie dotacje NCBiR ta spółka by nie zyskiwała na wartości" - zaznaczył poseł.
W ocenie Szczerby m.in. te sytuacje to największy konflikt interesów ostatnich trzech dekad, który powinien skończyć się dymisją ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. (PAP)
autor: Olga Łozińska
oloz/ par/



























































