Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami indeksów. Inwestorzy analizują wpływ pandemii koronawirusa na wyniki kwartalne publikowane przez kolejne spółki. Na rynku ropy WTI doszło do niezwykłej sytuacji - jej producenci są gotowi zapłacić ponad 37 USD za baryłkę, żeby odbiorcy chcieli wziąć od nich surowiec.


Dow Jones Industrial na zamknięciu stracił prawie 600 pkt, czyli 2,44 proc. i wyniósł 23 650,44 pkt.
S&P 500 zniżkował 51 pkt, czyli 1,79 proc. i wyniósł 2.823,16 pkt.
Nasdaq Comp. poszedł w dół 89 pkt, czyli 1,03 proc., do 8.560,73 pkt.
Spółki paliwowe na Wall Street mocno traciły ze względu na załamanie cen na rynku ropy naftowej. Notowania Chevron i Exxon Mobil spadały po 4 proc.

Na wartości traciły również deweloperzy i firmy użyteczności publicznej.
Akcje United Airlines zniżkowały o 4,5 proc. Spółka podała wstępnie, że przychody w I kw. wyniosą 8 mld USD, co stanowi spadek o 17 proc. rdr.
W tym tygodniu swoje wyniki kwartalne przedstawią m.in. Infosys Ltd., Coca-Cola Co. i Netflix Inc.
Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zniżkuje do 40,55 pkt.
"W drugim kwartale spodziewamy się, że zyski spadną o 40 proc. lub więcej" - powiedział David Bailin, dyrektor inwestycyjny Citi Private Bank.
„Na rynku nie jest wyceniona druga fala koronawirusa w USA, która spowodowałaby dalsze zamknięcie gospodarki. Inną rzeczą, która nie jest wyceniana na rynku, jest możliwość, że pandemia koronawirusa może potrwać kolejne 18-24 miesięcy, do czasu, aż pojawi się szczepionka” - dodał.
USA pozwolą firmom odroczyć płacenie taryf na wiele importowanych towarów o 90 dni, co ma na celu uwolnienie gotówki dla dotkniętych pandemią pracodawców, pozostawiając jednocześnie w mocy karne cła przeciwko Chinom i innym państwom.
„To ochroni amerykańskie miejsca pracy i pomoże tym firmom przetrwać w tym czasie” - powiedział w oświadczeniu sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin.
Demokratyczni przywódcy i Biały Dom są bliscy porozumienia wokół programu pożyczek, mającemu pomóc małym firmom utrzymać się na rynku, o wartości nawet 450 mld USD.
Demokratyczni i republikańscy senatorzy pracują również nad pakietem pomocowym w wysokości 500 mld USD, który miałby być przeznaczony dla władz stanowych i samorządowych dla miejsc, które zostały najbardziej dotknięte pandemią koronawirusa.
Prezydent Donald Trump powiedział w sobotę, że niektóre stany zaczną znosić ograniczenia związane z koronawirusem w najbliższych dniach.
Swoją gospodarkę wspierają władze Chin - w poniedziałek bank centralny Chin obniżył stopy procentowe: 1-roczna stopa oprocentowania kredytu została obniżona o 20 pb do 3,85 proc., a 5-letnia stopa kredytowa została obniżona o 10 pb do 4,65 proc.
Ministerstwo Finansów Chin podało z kolei w poniedziałek, że w najbliższym czasie wyemituje obligacje specjalnego przeznaczenia o wartości 1 biliona juanów (141,3 mld USD), sygnalizując coraz mocniejszą reakcję chińskich władz na historyczny spadek tempa wzrostu gospodarczego w pierwszych 3 miesiącach 2020 r.
„Inwestycje infrastrukturalne będą pilnie zwiększane, aby wesprzeć wzrost po spadku PKB w pierwszym kwartale. Jest to najbardziej skuteczny, natychmiastowy i pewny sposób na zwiększenie wzrostu gospodarczego w krótkim okresie” - powiedziała Becky Liu, szefowa chińskiej strategii makro w Standard Chartered Plc.
Na zamknięciu sesji w Europie indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,73 proc., niemiecki DAX zwyżkował o 0,47 proc., francuski CAC 40 poszedł w górę o 0,65 proc., a brytyjski FTSE 100 zyskał 0,47 proc. Indeks Stoxx Europe 600 poszedł w górę o 0,67 proc. (PAP Biznes)
kkr/ pr/






























































