Aronia i przetwory z niej podbiły serca nie tylko Polaków. Powiedzenie „okno na świat” również zyskało inny wymiar, ponieważ Polska jest liderem eksportu stolarki okiennej do krajów UE. Wielu firmom w zagranicznej ekspansji pomogły Fundusze Europejskie.


Polska aronią stoi
Pomysł na plantację aronii czarnoowocowej pojawił się ok. 10 lat temu. Zakładając z żoną plantację na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego, doskonale wiedzieliśmy, że aronia jest jednym z najzdrowszych owoców na świecie. Było to poparte wieloma kontaktami z naukowcami z branży medycznej i rolniczej. Prowadzenie plantacji jest jednak obarczone wysokim ryzykiem, ale nawet na gruntach słabej klasy można zaryzykować uprawę. Pomimo różnych niedogodności, dajemy sobie radę – mówi Andrzej Chilicki, założyciel firmy rodzinnej Eko-Aronia Agnieszka Chilicka, działającej na Podlasiu.
Jako kraj mamy się czym pochwalić – bowiem Polska jest największym producentem aronii na świecie. Rocznie w naszym kraju produkuje się ok. 60-70 tys. ton tego owocu, ale tylko 10 proc. jest konsumowane w Polsce. Reszta jest wysyłana na eksport. 60-70 tys. ton aronii to się wydaje dużo, ale gdyby każdy obywatel wypił butelkę soku z aronii, to zeszłaby w ten sposób cała produkcja – mówi Chilicki.
Obecnie firma ma w swojej ofercie prawie wszystko, co można zrobić z aronii. Na tej liście są: soki, koncentraty, mrożonki, ekstrakty. Nie brakuje też aronii kandyzowanej, a nawet tej dodawanej do kosmetyków.
Fundusze europejskie na podbój zagranicznych rynków
Jak to zazwyczaj bywa, po wypełnieniu wniosków, pozytywnej opinii ekspertów (warto dodać, że projekt został oceniony bardzo wysoko) firma pozyskała środki, dzięki którym uczestniczyła w targach i misjach gospodarczych odbywających się w Chinach.
Nawiązaliśmy tam wiele kontaktów biznesowych. Produkty aroniowe wysyłamy już do Państwa Środka. Nasze plany eksportowe zostały niestety pokrzyżowane przez pandemię. Chiny są bardzo trudnym rynkiem, a aronia należy tam do niszowych produktów. Sporo pieniędzy będziemy musieli zainwestować w ich promocję – podkreśla Andrzej Chilicki.
Na Chinach świat się nie kończy, przedsiębiorstwo eksportuje produkty m.in. do Chorwacji, Czarnogóry, Grecji, na Węgry, Słowację, do Czech, a także Kanady, Stanów Zjednoczonych, Korei i Japonii.
Nie ma wątpliwości, że udział firm w konkursach unijnych podnosi ich wartość i wiarygodność. Fundusze unijne są rękojmią dla produktów eksportowanych na rynki zagraniczne – uważa Andrzej Chalicki.
Okno oknem na świat
Na zagranicznych rynkach równie dobrze radzą sobie polskie firmy działające w branży stolarki okiennej. Wiele z nich skorzystało z dotacji i przeznaczyło je na prace badawczo-rozwojowe w celu rozwinięcia nowych produktów.
W 2021 roku eksport okien i drzwi z Polski osiągnął rekordową wartość - 2,98 mld euro, co stanowiło wzrost o 24,5 proc. rdr. Po raz kolejny od 2015 r. zajmujemy pod tym względem pierwsze miejsce wśród krajów Unii Europejskiej. Polscy producenci okien i drzwi już blisko 20 lat temu postawili na eksport i świetnie na tym wyszli, bowiem od 2004 roku, czyli od momentu wejścia do UE, eksport polskiej stolarki zwiększył się ponad 9-krotnie.
Przykładem firmy, która skorzystała z dotacji unijnych (a skorzystała z wielu) jest podlaska spółka Atlant Michał Mioduszewski. Z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego (RPO WP) spółka dostała 2,3 mln zł na projekt związany z podniesieniem innowacyjności przedsiębiorstwa. Kolejne 306 tys. zł z PARP zostało przeznaczone na udział w targach i misjach gospodarczych w Austrii i Niemczech.
Innowacja polega na stosowaniu do produkcji okien srebra jako dodatku antybakteryjnego. Warto podkreślić, że podlaska firma wdrożyła też wyniki własnych prac B+R i kupiła nowoczesny sprzęt do produkcji okien. Okna sprzedawane są nie tylko klientom indywidualnym, ale także szpitalom, centrom medycznym, szkołom, przedszkolom i żłobkom.
Duży podmiot też może uzyskać wsparcie
Innym beneficjentem jest także małopolski Oknoplast - jeden z największych polskich producentów okien. Pozyskał on 17 mln zł na wdrożenie wyników badań, dzięki którym okna są energooszczędne.
Jak podkreślają jej przedstawiciele, na tego typu produktach nie warto oszczędzać. Powód? Najwięcej ciepła w budynkach ucieka właśnie przez okna. To może być bardzo cenna informacja, szczególnie w kontekście zbliżającej się zimy.
Dzięki dotacjom firma uczestniczyła w targach i misjach gospodarczych m.in. w Czechach, Niemczech, we Włoszech, Francji i w Szwecji.
JM



























































