Nadzór dla eurolandu, którego projekt wczoraj ogłosiła Bruksela, oddaje władzę Europejskiemu Bankowi Centralnemu. To on ma decydować o udzielaniu licencji bankowych, przejmowaniu pakietów akcji, zalecaniu bankom zwiększaniu kapitałów czy o ratowaniu bądź likwidowaniu zagrożonych banków.
| » KNF powinien nadzorować europejskie banki, a nie odwrotnie |
| » Barroso chce US of Europe. Nie on pierwszy |
Janusz Lewandowski przyznał jednak, że rozumie nieufność zdrowych nadzorów bankowych, takich jak w Polsce, które goszczą u siebie filie dużych centrali bankowych znajdujących się na Zachodzie. Nierzadko spółki-matki są w gorszej sytuacji i istnieje niebezpieczeństwo, że będą ratować się właśnie kosztem spółek córek.
Europejski nadzór bankowy ma ruszyć w przyszłym roku, jeśli zaakceptują go wszystkie kraje członkowskie Unii.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Beata Płomecka/Bruksela/dabr
Źródło:IAR

























































