REKLAMA

Polska jednym z głównych producentów amfetaminy w Europie

2021-06-14 06:44
publikacja
2021-06-14 06:44
Polska jednym z głównych producentów amfetaminy w Europie
Polska jednym z głównych producentów amfetaminy w Europie
fot. Motortion / / Shutterstock

Należymy do głównych producentów amfetaminy w Europie, jesteśmy też w pierwszej dziesiątce państw, w których jest ona najbardziej rozpowszechniona - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna". Informuje też, że rynek tego narkotyku okazał się odporny na pandemię.

"Drugi po kokainie najczęściej używany narkotyk pobudzający w Europie jest produkowany głównie tam, gdzie jest jego największa konsumpcja. Z raportu unijnej agendy antynarkotykowej EMCDDA o trendach i zmianach na rynku narkotykowym wynika, że są to Holandia, Belgia i Polska" - informuje w poniedziałek "DGP".

Gazeta wyjaśnia, że w raporcie analizowano dane z 29 państw – oprócz unijnych, także z Norwegii i Turcji. "Polska wyróżnia się na tle innych krajów pod względem liczby konfiskat narkotyków. Jak podkreślają autorzy raportu, w 2019 r. w państwach członkowskich UE przeprowadzono ich 34 tys. W sumie odebrano aż 17 ton. To dużo, wobec 8 ton w 2018 r. Ostatnie dane z Polski mówią o 1,7 ton, z Belgii o 1 tonie" - podaje.

Według gazety, eksperci podkreślają, że oprócz zagrożeń dla zdrowia wynikających z używania amfetaminy wyzwaniem dla organów ścigania pozostają niebezpieczne domowe laboratoria produkcyjne. W 2019 r. w Niemczech zlikwidowano 15, a w Polsce cztery miejsca, w których olej bazowy amfetaminy przetwarzano na proszek.

Na rynku producentów czy państw transferowych Polska pojawia się nie tylko w kontekście amfetaminy. Na przykład w przypadku MDMA (metylenodioksy-metamfetaminy) w czterech państwach UE zlikwidowano 28 laboratoriów. W tej grupie znalazła się także Polska.

Jeśli chodzi o heroinę, to także jesteśmy w niewielkiej grupie państw, obok Holandii, Belgii, Bułgarii i Estonii, w których doszło do konfiskat bezwodnika octowego potrzebnego do produkcji, o łącznej objętości 26 tys. litrów. Autorzy unijnego raportu podkreślają, że w Polsce dochodzi też do produkcji nowych substancji psychoaktywnych.

"Rynek okazał się odporny na pandemię. Nie przerwała ona łańcuchów dostaw, produkcja nie została zachwiana. Co więcej, jak potwierdza europejski raport, rynek z powodzeniem przeniósł się do sieci – mówi cytowany przez "DGP" Artur Malczewski, kierownik Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii w Krajowym Biurze ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

"I choć liczba zgonów spowodowanych narkotykami jest u nas mniejsza niż w innych krajach (to powód sześciu śmierci na milion, wobec średniej w UE na poziomie 15), to już obraz dotyczący spożycia jest niepokojący. Znów na czołówkę wybija się amfetamina, mniej zażywamy heroiny i kokainy. Nie odbiegamy od średniej, jeśli chodzi o konopie indyjskie" - ocenia "DGP".

Dane pokazują, że jedna trzecia wniosków o leczenie z uzależnień była właśnie związana z amfetaminą, podczas gdy średnia unijna to 7 proc. Na drugim miejscu jako powód rozpoczęcia terapii są konopie indyjskie (32 proc.), co wpisuje nas w europejskie trendy (36 proc.). "Eksperci z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii pocieszają jednak, że według krajowych raportów w 2015 r. nastąpiło odwrócenie trendu wzrostowego w używaniu narkotyków przez osoby dorosłe, 2019 r. przyniósł natomiast spadek ich stosowania wśród młodzieży" - informuje gazeta. (PAP)

krz/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (11)

dodaj komentarz
talmud
wincyj ..."demokracji"......zniszczyli cywilizacje chrześcijańska to teraz trzeba pływać w bagnie.....LMAO
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
mr92
Narkotyki powinny być LEGALNE dla osób pełnoletnich. Państwo może na tym tylko zyskać:
1. Nowa, legalna gałąź gospodarki. Praca w laboratoriach dla chemików, dostawców, itp.;
2. Kasa z akcyzy do budżetu państwa;
3. Konsument ma pewność zakupu. Kupując legalnie wie, że to, co dostaje jest czyste, niezmieszane,
Narkotyki powinny być LEGALNE dla osób pełnoletnich. Państwo może na tym tylko zyskać:
1. Nowa, legalna gałąź gospodarki. Praca w laboratoriach dla chemików, dostawców, itp.;
2. Kasa z akcyzy do budżetu państwa;
3. Konsument ma pewność zakupu. Kupując legalnie wie, że to, co dostaje jest czyste, niezmieszane, itp.;
4. Mniej ludzi w więzieniach, a co za tymi idzie, mniejsze koszty utrzymania takich miejsc;
5. Legalizacja narkotyków to także większa kasa z turystyki, chociażby tej weekendowej, bo na pewno znalazłoby się wielu amatorów z innych krajów, którzy chętnie by nas odwiedzali tylko by się zabawić.
6. W przypadku zatrucia, lekarze mają pewność, co dany osobnik brał i mogą od razu działać. W przypadku kupowania z nielegalnego źródła, najpierw trzeba robić testy toksykologiczne, by potwierdzić, co pacjent tak naprawdę dostał, a to trwa czasami bardzo długo;

To, że narkotyki są nielegalne nie oznacza, że ich nie ma. To walka z wiatrakami, na której wygrywają tylko i wyłącznie mafie. Obecnie państwo ponosi tylko koszty, bo uzależnionych ludzi i tak trzeba leczyć i im pomagać, a służby mundurowe, które uganiają się na ulicach za dilerami także nie pracują za darmo.
hfjdj
Jak ja widzę te brzuchy, tych sapiących, śmierdzących, otyłych ludzi, żrących bele co, pijących bele co, wode z cukrem i kwaskiem cytrynowym. Jedzenie stało się już dla niektórych narkotykiem, środkiem na poprawę humoru. Przejdź się chłopie po ulicy. Jedzenie powinno rosnąć na drzewach, podobnie narkotyki. Zresztą Jak ja widzę te brzuchy, tych sapiących, śmierdzących, otyłych ludzi, żrących bele co, pijących bele co, wode z cukrem i kwaskiem cytrynowym. Jedzenie stało się już dla niektórych narkotykiem, środkiem na poprawę humoru. Przejdź się chłopie po ulicy. Jedzenie powinno rosnąć na drzewach, podobnie narkotyki. Zresztą jedzenie to narkotyk. Gdyby zalegalizować narkotyki to trzeba byłoby tych narkomanów oglądać na ulicy. Już się naoglądam opasłych świń to już mi starczy.
jacmen
Sprawdź sobie ile nas kosztuje rocznie leczenie ludzi w związku z piciem alkoholu i paleniem papierosów. Wlicz w to utratę pracy, wypadki po alkoholu, przedwczesna śmierć itp.
A teraz sobie oszacuj jak się to zmieni jak dołożymy narkotyki ;)
mr92 odpowiada jacmen
Czyli uważasz, że teraz nie leczymy ludzi uzależnionych od narkotyków?
jacmen odpowiada mr92
A jak zalegalizujemy narkotyki to nie będzie ich więcej ?
mr92 odpowiada jacmen
Dlaczego miałoby być ich więcej? Dostęp do narkotyków jest obecnie tak popularny, że wystarczy jeden lub dwa telefony i jest się właściwie wszystko w stanie załatwić. Jeżeli ktoś ma zostać nałogowym narkomanem to nic go przed tym dzisiaj nie powstrzyma. Dodatkowo, każdy wie, że zakazany owoc smakuje lepiej. Czy prohibicja Dlaczego miałoby być ich więcej? Dostęp do narkotyków jest obecnie tak popularny, że wystarczy jeden lub dwa telefony i jest się właściwie wszystko w stanie załatwić. Jeżeli ktoś ma zostać nałogowym narkomanem to nic go przed tym dzisiaj nie powstrzyma. Dodatkowo, każdy wie, że zakazany owoc smakuje lepiej. Czy prohibicja w USA niczego ludzi nie nauczyła?
kochan
To ile jest konfiskat nie ma wiele wspólnego z tym ile się używa. Kto trochę pomieszkał na zachodzie to wie jaka jest rzeczywistość.
karbinadel
Zalegalizować i opodatkować - od razu spadnie :-)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki