Polscy skoczkowie kończą udział w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu z brązowym medalem. Tym samym Maciej Kot, Stefan Hula i Dawid Kubacki zapewnili sobie dożywotnią „emeryturę olimpijską”.
Rozgrywany na dużej skoczni konkurs drużynowy wygrali Norwegowie, drugie miejsce zajęli Niemcy. Dla Polaków brąz jest pierwszym medalem olimpijskim w drużynowych skokach narciarskich.
Za medale w konkurencjach drużynowych Polski Komitet Olimpijski wypłaca 90 000 zł za pierwsze, 60 000 zł za drugie i 37 500 zł za trzecie miejsce. Skoczków nagrodzić może także Ministerstwo Sportu i Turystyki – z opublikowanego na stronie internetowej przelicznika wynika, że za brąz w sportach drużynowych można otrzymać do 13 800 zł, za srebro do 18 975 zł, a za złoto 24 150 zł.
W obu przypadkach nagrody w konkurencjach drużynowych odpowiadają 75 proc. nagród za poszczególne medale w konkurencjach indywidualnych. Oznacza to, że w przypadku Kamila Stocha do dzisiejszego „zarobku” należy doliczyć nagrody za złoto z sobotniego konkursu.
Nowi „emeryci olimpijscy”
Oprócz jednorazowej nagrody pieniężnej, medalista olimpijski od Ministerstwa Sportu i Turystyki otrzyma także tzw. emeryturę olimpijską. Do zeszłego roku wypłacana była ona po spełnieniu pięciu warunków. Reprezentant ubiegający się o świadczenie musiał zdobyć przynajmniej jeden medal olimpijski, ukończyć 40 lat, posiadać polskie obywatelstwo, nie być skazanym za przestępstwo, a także nie uczestniczyć we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez polski związek sportowy (tzn. zakończyć karierę). W 2017 roku został dołączony jeszcze jeden wymóg: niestosowania dopingu.

Obecnie emerytura olimpijska wynosi 2623,38 zł brutto, nie są od niej pobierane składki na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. Od 1 stycznia 2016 roku została ona zwolniona także z podatku dochodowego.
Wysokość świadczenia dla medalistów olimpijskich nie jest uzależnione od liczby medali ani kruszcu, z którego są wykonane. Jako że Kamil Stoch zapewnił sobie już świadczenie w czasie igrzysk w Soczi, po dzisiejszym konkursie grono przyszłych "emerytów olimpijskich" poszerzy się o Stefana Hulę, Macieja Kota i Dawida Kubackiego.
MŻ






























































