REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polscy działacze i weterani Armii Krajowej na celowniku Łukaszenki

2021-05-19 07:00
publikacja
2021-05-19 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po wsadzeniu do więzienia czołowych polskich działaczy Aleksander Łukaszenko bierze na celownik miejscowych weteranów Armii Krajowej - alarmuje w środę "Rzeczpospolita".

Polscy działacze i weterani Armii Krajowej na celowniku Łukaszenki
Polscy działacze i weterani Armii Krajowej na celowniku Łukaszenki
/ Shutterstock

Dziennik zwraca uwagę, że "śledztwo w ramach sprawy karnej dotyczącej +ludobójstwa narodu białoruskiego+ w okresie II wojny światowej uderza w Polaków". "Przedstawiając wyniki dochodzenia, prokurator generalny Białorusi Andrej Szwed dopuścił się manipulacji i kłamstw. Zaliczył żołnierzy Armii Krajowej do grona +zbrodniarzy nazistowskich+" - czytamy.

"Mamy informacje o jeszcze żyjących przestępcach nazistowskich, którzy uczestniczyli w działalności batalionów karnych" – tę wypowiedź prokuratora Szweda - sugerującą, że dotyczy to też Polaków - przytacza "Rz" za agencją Biełta.

Białoruski historyk Ihar Melnikau w rozmowie z gazetą przypomina, że "Armia Krajowa podporządkowywała się polskiemu rządowi na uchodźstwie, była częścią koalicji antyhitlerowskiej". "Można ich oskarżać o nacjonalizm i o to, że walczyli o Polskę w granicach sprzed 1 września 1939 roku, ale w żaden sposób to nie była formacja nazistowska czy faszystowska" – mówi.

Jak zaznacza dziennik, "sprawa jest poważna, bo nie chodzi już o propagandystów Łukaszenki, lecz o to, że mówi to prokurator generalny". "To absurdalne zarzuty. Nie opierają się na faktach historycznych, ale władze w Mińsku tworzą własną wykładnię historii" – mówi "Rz" Andrzej Pisalnik, dziennikarz, redaktor portalu znadniemna.pl oraz wieloletni działacz represjonowanego Związku Polaków na Białorusi.

Wakacje na giełdzie

"Mamy do czynienia z kolejną odsłoną wojny dezinformacyjnej, którą prowadzi reżim Aleksandra Łukaszenki. Oskarżenia pod adresem Armii Krajowej są skandaliczne. Nie akceptujemy działań wymierzonych w mniejszość polską na Białorusi" – komentuje na łamach gazety szef KPRM Michał Dworczyk. (PAP)

dap/ krap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
ajwaj_
Jak widac PISy-global player ma coraz wiecej wrogów,
zamiast Majdanu w Minsku, wyszla jak zawsze lipa,
A Polacy tam i tu beda zbierac zniwa.
samsza
Ciekawi mnie czym skończą się te działania, na początek niech podadzą jakieś statystyki i charakterystyki wszystkich zbrojnych jednostek tego okresu.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
1984
Myślałem, że jest poziom poniżej którego nie da sie zejść. Jednak powyższy komentarz pokazuje, że da się. Zero logiki (co mają białoruskie oskarżenia do wyznania Polaków?) i zapewne zero wiedzy historycznej. Łukaszenka stosuje starą bolszewicką metodę odwracania kota ogonem. Część Białorusinów kolaborowała z Niemacami, część utworzyła Myślałem, że jest poziom poniżej którego nie da sie zejść. Jednak powyższy komentarz pokazuje, że da się. Zero logiki (co mają białoruskie oskarżenia do wyznania Polaków?) i zapewne zero wiedzy historycznej. Łukaszenka stosuje starą bolszewicką metodę odwracania kota ogonem. Część Białorusinów kolaborowała z Niemacami, część utworzyła czerwoną partyzantkę. Obie opcje walczyły ze sobą, a ich wspólnym wrogiem było... AK.

Każdy inteligentny człowiek wyciągnie wnioski z sytuacji w jakiej byli Polacy mieszkajacy na tamtym terenie. Po prostu nie dało się przejść przez lata okupacji bez strzelania do brunatnych lub czerwonych Białorusinów. Łukaszenka nie chce wiedzieć, że powodem był kolor ich ideologii, a nie narodowość. Dla niego ważne jest znalezienie wroga. Ale że wyżej komentujący zrobi wszystko by dokopać Polakom z tego powodu? Nie widzi jak grubo jest podszyty fałszem? Ech...

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki