REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Politycy, niszcząc NIP, dokładają obywatelom obowiązków

Łukasz Piechowiak2011-08-02 07:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-08-02 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Likwidacja NIP dla osób fizycznych to sprawa o dużym propagandowym znaczeniu. Politycy uważają, że zniesienie jednego numeru identyfikacyjnego, w znaczny sposób przyczyni się do ułatwień w kontaktach z fiskusem. Okazuje się, że najprawdopodobniej NIP zniknie, ale nie dla wszystkich. Zatem po co w ogóle coś zmieniać?

Pierwszy pomysł polityków zakładał całkowita likwidację NIP. Idea słuszna z uwagi na liczbę innych identyfikatorów np. numeru PESEL. Potem niestety przyszła refleksja – NIP musi zostać dla firm, bo te przecież jakoś trzeba ewidencjonować, a bez niego będzie to bardzo trudne albo niemożliwe. Zatem stanęło na tym, że NIP miał zostać zlikwidowany tylko dla osób fizycznych.

Z jednej strony pomysłodawcy mają rację. Przede wszystkim osoba fizyczna zatrudniona na umowę o pracę, bardzo rzadko korzysta z usług urzędu skarbowego – maksymalnie kilka razy w roku. Uznano, że lepiej będzie, jeżeli osoby fizyczne do kontaktów z fiskusem posługiwać będą się tylko znacznie popularniejszym numerem PESEL. Niestety dla pomysłodawców okazuje się, że Senat chce, by NIP pozostał w użyciu także dla tych osób, które nie mając założonej działalności gospodarczej, zatrudniają inne osoby np. pomoc domową, nianię itd., a co za tym idzie – są płatnikami składek swoich pracowników.


Już wcześniej część ekspertów twierdziła, że likwidacja NIP to propagandowy chwyt, który nie tylko nie przyniesie żadnych korzyści, ale będzie też strasznie drogi. Same niezbędne zmiany w systemie informatycznym to wielomilionowe koszty. Wszystko po to, by Kowalski, który raz w roku udawał się do Urzędu Skarbowego, nie musiał wpisywać na swoim rozliczeniu NIP. Byłoby to kosztowne przedsięwzięcie, ponieważ systemu by nie likwidowano, tylko przekształcano w taki sposób, by część podatników po prostu wyciągnąć z ewidencji NIP i stworzyć drugą bazę opartą tylko na PESEL. Byłoby to niewspółmiernie drogie do ewentualnych korzyści.

Idea straciła sens



Po poprawce Senatu, idea zniesienie NIP w ogóle straciła sens. Osoba, która nikogo nie zatrudnia i nie prowadzi działalności gospodarczej, będzie mogła w kontakcie z fiskusem posługiwać się tylko PESEL. Jednak gdy będzie chciała wynająć legalnie nianię albo kierowcę, to będzie musiał udać się do urzędu z prośbą o wydanie NIP.

Takie rozwiązanie będzie niekorzystne. Już w tym momencie usługi osób prywatnych dla gospodarstw domowych to w dużej mierze szara strefa. Dodatkowe utrudnienie w postaci kolejnego obowiązku z pewnością nie przyczyni się do jej pomniejszenia. Tego „obowiązku” nie byłoby, gdyby każdy podatnik musiał posiadać NIP i posługiwać się nim, czyli tak jak jest obecnie. Wbrew pozorom to dobry system i wcale nie przeszkadza w życiu obywatelom w taki sposób, jak sugerują niektórzy politycy. Jeśli już coś stanowi problem to skomplikowane nieprecyzyjne prawo podatkowe, wysokie składki na ubezpieczenie społeczne itd. Wpisanie numeru identyfikacyjnego w odpowiednią rubrykę to praktycznie, żaden problem, ale dla wielu będzie świetną wymówką.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~G_Sw
Z punktu widzenia kogoś kto się choć minimalnie zna - faktycznie - zniesienie NIP to czysty idiotyzm . Ale z punktu widzenia prostego "nieuczonego" człowieka który wyobraża sobie , iż bez NIP nie będzie płacił podatków to dobry chwyt propagandowy robiony "pod publiczkę" . Koszty - a kogo to interesuje . Liczy Z punktu widzenia kogoś kto się choć minimalnie zna - faktycznie - zniesienie NIP to czysty idiotyzm . Ale z punktu widzenia prostego "nieuczonego" człowieka który wyobraża sobie , iż bez NIP nie będzie płacił podatków to dobry chwyt propagandowy robiony "pod publiczkę" . Koszty - a kogo to interesuje . Liczy się to , iż prości ludzie dadzą głos myśląc , iż po likwidacji NIP nie będą już płacić podatków . Podobnie z płacą w Euro - kiedyś widziałem w TV jak jakaś kobiecina z wyrazem ekstazy na twarzy cieszyła się iż wejdziemy do strefy Euro - bo przecież Euro jest droższe niż złotówka . Myślała naiwna , iż przeliczą 1:1 . Podobnie z tą likwidacją NIP lub załatwianiem w urzędzie w jednym okienku - NIC to nie daje , ale propagandowo jest świetne . No chyba , że ktoś uważa , iż pójście do paru urzędów parę razy w życiu to taki gigantyczny problem . Wybory się zbliżają i ci którym brakuje paru procent prostego elektoratu wymyślają bzdury.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki