REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fuzja Orlenu i Lotosu. BCC skierował wniosek do NIK o kontrolę przejęcia; koncern odpowiada

2022-02-07 13:21, akt.2022-02-07 16:51
publikacja
2022-02-07 13:21
aktualizacja
2022-02-07 16:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Business Centre Club skierował wniosek do NIK o kontrolę warunków przejęcia Lotosu przez Orlen oraz planowanej sprzedaży części aktywów Lotosu m.in. Saudi Aramco - poinformował w poniedziałek BCC. Według organizacji transakcja nie ma "jakichkolwiek argumentów ekonomicznych".

Fuzja Orlenu i Lotosu. BCC skierował wniosek do NIK o kontrolę przejęcia; koncern odpowiada
Fuzja Orlenu i Lotosu. BCC skierował wniosek do NIK o kontrolę przejęcia; koncern odpowiada
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

"W obywatelskiej trosce, Business Centre Club skierował wniosek do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę doraźną warunków przejęcia Grupy Lotos przez Orlen oraz planowanej transakcji sprzedaży części aktywów Lotosu Saudi Aramco, koncernowi MOL i firmie Unimot" - przekazała w oświadczeniu organizacja.

Według BCC ta transakcja "nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia" z punktu widzenia Skarbu Państwa. "Podstawowym warunkiem przejęć i łączenia firm jest zdobycie dodatkowego udziału w rynku. Przy opisywanej transakcji następuje zmniejszenie udziałów w rynku i oddanie jego dynamicznego fragmentu firmom zagranicznym. Likwiduje się przy tym strategiczną firmę sektora naftowego polskiej gospodarki – firmę bardzo dobrze prosperującą i będącą wśród dwudziestu największych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w indeksie WIG 20, dającą zatrudnienie, płacącą podatki, pozytywnie oddziałującą w wielu wymiarach na lokalny i krajowy rynek" - dodano.

Zdaniem prezesa BCC Marka Goliszewskiego, gdyby doszło do przejęcia Lotosu przez Orlen i sprzedaży części aktywów gdańskiej spółki innym podmiotom, byłaby to "jedna z najbardziej brzemiennych w kosztowne skutki decyzja w 30-leciu polskiej transformacji". "Ponieważ nie dostrzegamy w tej transakcji jakichkolwiek argumentów ekonomicznych, przy tak poważnych wątpliwościach, zwróciliśmy się do NIK z wnioskiem o kontrolę doraźną" - argumentuje prezes.

Zgodnie z ogłoszonymi w połowie stycznia decyzjami, Saudi Aramco ma kupić trzydzieści procent udziałów w rafinerii Lotosu, węgierski MOL - 417 stacji paliw Lotosu, a Unimot - bazy paliw. PKN Orlen w ten sposób realizuje warunki fuzji postawione przez Komisję Europejską. Jednocześnie koncern podpisał z Saudyjczykami umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy dotyczące inwestycji w obszarze petrochemii.

Wakacje na giełdzie

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, który w poniedziałek był gościem Radia Gdańsk przekazał, że połączenie płockiego koncernu z Grupą Lotos jest realne do połowy tego roku. 

Orlen o fuzji z Lotosem: transakcja jest korzystna finansowo

Biuro prasowe Orlenu w wydanym oświadczeniu, zaprzeczyło twierdzeniom, które znalazły się w oświadczeniu BCC, dotyczącym połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos.

PKN Orlen podkreślił, że nie likwiduje Grupy Lotos. "Celem fuzji PKN Orlen z Lotosem jest budowa zintegrowanego koncernu multienergetycznego, który z sukcesem sprosta wyzwaniom, jakie stoją przed branżą paliwowo-energetyczną. Koncern zachowa 70 proc. udziałów w rafinerii w Gdańsku, która za zgodą akcjonariuszy została włączona do samodzielnej spółki. Zachowa również także cały obszar poszukiwania i wydobycia węglowodorów, cały obszar produkcji olejów i środków smarnych, obszar działalności hurtowej prowadzony w spółce Grupa Lotos (sprzedaż do partnerów koncernowych), około 100 obiektów detalicznych, obszar logistyki kolejowej i cały szereg działalności dodatkowej nie podlegającej środkom zaradczym, którymi będzie mógł skutecznie zarządzać i integrować dla uzyskania efektów synergii" - wskazano w oświadczeniu.

Orlen przekonuje ponadto, że nie jest prawdą, że nie istnieją dla transakcji (połączenia Orlenu i Lotosu) argumenty ekonomiczne.

Zgodnie z ogłoszonymi w połowie stycznia decyzjami, Saudi Aramco ma kupić trzydzieści procent udziałów w rafinerii Lotosu, węgierski MOL - 417 stacji paliw Lotosu, a Unimot - bazy paliw. PKN Orlen w ten sposób realizuje warunki fuzji postawione przez Komisję Europejską. Jednocześnie koncern podpisał z Saudyjczykami umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy dotyczące inwestycji w obszarze petrochemii.

"Połączenie jest efektem strategicznego patrzenia w przyszłość i podjęcia działań mitygujących ryzyka rynkowe związane z polityką klimatyczną KE oraz zachodzącymi zmianami rynkowymi, od których nie ma odwrotu. Jest to działanie mające na celu ograniczenie ryzyka samodzielnego działania rafinerii niezintegrowanej z petrochemią w świetle nadchodzącej transformacji energetycznej i prognozowanego zmniejszenia popytu na paliwa płynne. W wyniku transakcji zawiązany zostaje sojusz z największym branżowym partnerem posiadającym dostęp do technologii petrochemicznych, dającym szansę na przeskok technologiczny dla całego połączonego koncernu i gospodarki. Proces połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos i PGNiG doprowadzi do stworzenia silnego koncernu z przychodami na poziomie ok. 200 mld zł, o łącznej kapitalizacji ok. 80 mld zł" - zaznaczono.

Płocki koncern twierdzi ponadto, że nieprawda jest, iż transakcja nie jest korzystna finansowo, a aktywa Grupy Lotos zostały źle wycenione. "Cena uzyskana w trakcie negocjacji dla całego pakietu środków zaradczych, czyli ok. 4,9 mld zł, przewyższa bieżącą kapitalizację rynkową alokowaną do zbywanej części biznesu. Kapitalizacja na koniec stycznia br. wynosiła 4,2 mld zł. Odniesienie do kapitalizacji najlepiej odzwierciedla realność osiągniętych parametrów rynkowych na transakcji, stąd niezrozumiałe są tezy o zbyt niskiej wycenie aktywów w stosunku do ich wartości rynkowej" - wyjaśniono.

Orlen zapewnia też, że nie pozbywa się najatrakcyjniejszych elementów biznesu, ponieważ "średnia marżowość nabywanych obiektów nie jest niższa niż średnia marżowość obiektów objętych środkami zaradczymi". "W ramach jednej transakcji wymiany aktywów, PKN Orlen stanie się na węgierskim rynku czwartym koncernem pod względem liczby stacji. Koncern poszerzy również obecną sieć stacji na Słowacji o 41 nowych obiektów i umocni swoją pozycję na tym rynku" - podkreślono.

Biuro prasowe Orlenu odniosło się również do stytuacji na rynku stacji paliw, jaka powstanie po fuzji z Lotosem. Przypomniano, że obecnie w Polsce funkcjonuje ok. 7,8 tys. stacji benzynowych. "W ramach transakcji MOL osiągnie udział w rynku na poziomie około 5 proc. i z tej perspektywy stawianie tez o zagrożeniu dla bezpieczeństwa energetycznego kraju jest nieuzasadnione. Podkreślamy, że MOL jest koncernem obecnym na rynku detalicznej sprzedaży paliw w kilku krajach UE, np. w Czechach, gdzie konkuruje z PKN ORLEN. Tam działalność MOL w tym segmencie nie budzi żadnych kontrowersji" - wskazano.

Orlen zapewnia, że przejęcie Lotosu nie spowoduje likwidacji miejsc pracy. "Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami nie są planowane zwolnienia grupowe. Intencją PKN Orlen jest zabezpieczenie pracowników spółek objętych środkami zaradczymi, tak aby jako specjaliści, pozostali w nowych strukturach wybranych partnerów. Takie gwarancje są przedmiotem umów z partnerami do środków zaradczych. Rozwój każdego z tych obszarów to przede wszystkim szansa dla pracowników, będących specjalistami w wymagających i niestandardowych dziedzinach" - podsumowano.

autor: Michał Boroń

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
itso_empty_again
sprzedawczyki do kontroli !
itso_empty_again
pewnie ze odpowiada bo mu się gęba nie zamyka tak mają tam wygodnie i przyjemnie
newcommer
To albo albo... albo wchodzimy w gaz i elektryke ze słoneczka i wiatru albo płaczemy nad rafinerią że upadła z braku popytu na paliwo. Niestety czy stety przemysł petrochemiczny się zwija w Europie "25 rafinerii przerabiających ropę naftową zostało zamkniętych na europejskim rynku petrochemicznym w ciągu ostatnich sześciu lat" To albo albo... albo wchodzimy w gaz i elektryke ze słoneczka i wiatru albo płaczemy nad rafinerią że upadła z braku popytu na paliwo. Niestety czy stety przemysł petrochemiczny się zwija w Europie "25 rafinerii przerabiających ropę naftową zostało zamkniętych na europejskim rynku petrochemicznym w ciągu ostatnich sześciu lat" więc dla ludzi myślących sprzedaż rafinerii Saudi jest jak budowanie połowy fabryki w Chinach w latach 90tych. Wchodzi ktoś kto się zna na przemyśle i albo rozwija petrochemię albo ją zwija i traci zainwestowane petrodolary. My nie mamy technologi takich jak Saudyjczycy , więc w tym biznesie jesteśmy jak chińczyk z bateryjką czekający na inwestycje Intela.
itso_empty_again
opie chryste co ty wypisujesz za bzdury to nie konkurs na najładniejszą szopkę co roku na rynku w Krakowie żeby innowacje wprowadzać skład chemiczny benzyny sie nie zmienia o jakich ty innowacjach bredzisz, jak nie potrafisz sam wprowadzać innowacji to co ty w ogóle potrafisz i co ty w ogóle tam robisz do zwolnienia

sprzedawczyk
opie chryste co ty wypisujesz za bzdury to nie konkurs na najładniejszą szopkę co roku na rynku w Krakowie żeby innowacje wprowadzać skład chemiczny benzyny sie nie zmienia o jakich ty innowacjach bredzisz, jak nie potrafisz sam wprowadzać innowacji to co ty w ogóle potrafisz i co ty w ogóle tam robisz do zwolnienia

sprzedawczyk i beztalencie :)
rrobs133
wyzbyć się udziału w rynku i mocy produkcyjnych, a zwiększyć swoją siłę negocjacyjną i perspektywy rozwoju , to jest ekonomia ;-) chylę czoła , mózgi są nieziemskie ;-)
itso_empty_again
im szybciej ich wygryzą tym będziemy mieć święty spokój z tym zasmradzającym planet przemysłem
jag63
Jeszcze większa polonizacja orlenu i lotosu polega na oddaniu udziałów Węgrom, Arabom i Rosjanom.
Czy coś jest dla was niezrozumiałe ?

.
demeryt_69
A wszystkim zarządzają 'górale' - $zalom!

demeryt_69
Ataki na sołtysa z Pcimia to czysty antysemityzm!

Powiązane: Fuzja Orlenu i Lotosu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki