Autorami gotowych tez i propozycji wypowiedzi są specjaliści od marketing. Jak wyjaśnia gazeta, jest to kilka osób, które zdobywały szlify zawodowe w branży energetycznej czy w promocji produktów mlecznych, a nawet w firmach oponiarskich.
Z własnych ściągawek korzystają też posłowie PiS. Partia Kaczyńskich rozsyła SMS-y, w których są zalecenia, w jakim tonie udzielać komentarzy. Tu jednak - jak podkreśla dziennik - sytuacja jest jednak inna, bo PiS nigdy nie używało do tego zaplecza rządowego - ich posłom podpowiada biuro prasowe partii.
Więcej na temat instrukcji dla polityków - w "Dzienniku".
"Dz"/adb/kk
Źródło:IAR



























































