REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polak w rosyjskiej telewizji: mieszkańcy Krymu mają prawo do referendum

2014-03-15 15:48
publikacja
2014-03-15 15:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Według rosyjskiej telewizji zachodnia Europa jest zainteresowana referendum na Krymie. Dziennikarze wskazują na obecność zachodnich polityków oraz przedstawicieli OBWE. Ma to wskazywać na legalność działań samozwańczych władz Autonomii. W programach telewizji Rossija24 prezentowane są wypowiedzi polityków i działaczy społecznych z krajów Unii Europejskiej. Telewizja twierdzi, że to przedstawiciele misji OBWE, których ma być aż stu.

Tymczasem Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie zapewnia, że nie zamierza obserwować krymskiego referendum. OBWE wysyła misje tylko wtedy, gdy dostaje zaproszenie od władz kraju, na terytorium którego odbywają się głosowania, a Kijów takowego zaproszenia nie wysyłał. Wiadomo, że na Ukrainie są obserwatorzy wojskowi OBWE, ale ich zadanie jest zupełnie inne. Według telewizji Rossija24 o legalności krymskiego referendum ma świadczyć również obecność obserwatorów nie związanych z OBWE. Między innymi polityka z Polski Mateusza Piskorskiego. Były poseł Samoobrony twierdzi, że - Ukraina nie jest w stanie zabezpieczać podstawowych praw obywatelskich. Dalej dodaje, że mieszkańcy Krymu mieli prawo zorganizować referendum, które określi ich przyszłość, pod warunkiem że będzie przestrzegana ordynacja wyborcza. Wyraża też nadzieję, że w trakcie głosowania nie dojdzie do naruszeń prawa. -Trzeba liczyć się z opinią wyrażoną w tym referendum, a to referendum musi mieć określone prawne następstwa - stwierdził Piskorski.

Referendum na Krymie uznają za nielegalne: OBWE, Unia Europejska, USA i władze w Kijowie.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/ pbp

Wakacje na giełdzie
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki