Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych w Gliwicach (OBRUM) pracuje w tajemnicy nad szybkim, potężnie uzbrojonym lekkim czołgiem, następcą wozu bojowego Anders - dowiedziała się Rzeczpospolita.
Prototyp modułowego wozu wsparcia bezpośredniego, który zapewni załodze nadzwyczajne standardy bezpieczeństwa, ma być gotów - po próbach - już za trzy lata. Ośrodek na skonstruowanie pojazdu z unikalną bojową wieżą bezzałogową ma 100 mln zł.
Uniwersalna, gąsienicowa platforma, która powstanie z myślą o tanim w eksploatacji wozie wsparcia bezpośredniego (WWB), ma być podstawą całej rodziny pancernych pojazdów, m.in. wozów dowodzenia i zabezpieczenia technicznego.
PL-01 Concept - bo tak nazwano prototyp czołgu - zaprezentowano na targach MSPO w Kielcach 2 września 2013 roku. Według założeń projektantów, pełny prototyp ma zostać ukończony w 2016 roku, natomiast do produkcji seryjnej ma trafić w 2018 roku. Rok wcześniej ma być gotowy pierwszy w pełni funkcjonalny egzemplarz.

Według założeń projektantów czołg ma ważyć poniżej 35 ton. Pojazd ma być pokryty materiałem pochłaniającym fale radiowe, przez co będzie trudniejszy do wykrycia przez radary. Osiągi pojazdu nie wydają się oszałamiające - w terenie będzie mógł manewrować z prędkością 50 km/h, natomiast po drodze poruszać się z niewiele większą prędkością 70 km/h, przy zasięgu maksymalnym 500 km. Jego atutem ma być zwrotność.
Uzbrojenie czołgu będzie składało się z armaty 105 lub 120 mm, zgodnej ze standardami NATO. Działo będzie wyposażone w automat ładowniczy, co ma zapewnić szybkostrzelność na poziomie 6 strzałów na minutę. Armata ma strzelać zarówno konwencjonalnymi pociskami, jak i kierowanymi rakietami przeciwpancernymi. Oprócz działa, czołg będzie wyposażony w karabin maszynowy kal. 7,62 mm, granatnik automatyczny i system obrony niszczący nadlatujące pociski. Uzbrojenie będzie sterowane elektronicznie. Załoga ma liczyć trzy osoby.
SS/Bankier.pl/PAP/sto/






















































