REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy regulują długi w obawie przed kryzysem?

2008-12-09 08:40
publikacja
2008-12-09 08:40
Wbrew pojawiającym się doniesieniom, że Polakom coraz ciężej spłacać swoje długi największa polska firma windykacyjna zanotowała w ostatnim czasie ponad 16-procentowy wzrost wartość spłaconego zadłużenia. Natomiast w porównaniu do trzech analogicznych miesięcy ubiegłego roku liczba ugód zawartych pomiędzy dłużnikami a KRUK S.A. wzrosła aż o 450%.
Dłużnicy częściej niż dotychczas z własnej woli kontaktują się z windykatorem w celu zawarcia porozumienia dotyczącego spłaty w ratach. – Obawiają się oni jak kryzys gospodarczy przełoży się na ich domowe budżety i spora część z nich zapobiegliwie porządkuje swoje zaległe płatności – mówi Piotr Krupa, prezes zarządu KRUK S.A.

W ostatnich trzech miesiącach niemal 50 tysięcy osób zgłosiło chęć zawarcia ugody z wrocławskim windykatorem. W analogicznym okresie 2007 r. było ich ponad pięciokrotnie mniej bo 8,8 tys. Tak dynamicznie rosnąca liczba ugód to między innymi odpowiedź na propozycję firmy KRUK, która daje możliwość spłaty zadłużenia na warunkach zaproponowanych przez samych dłużników. – Zauważamy, że coraz więcej osób obawia się nieznanych jeszcze konsekwencji kryzysu i stara się do niego przygotować porządkując swoje sprawy finansowe i spłacając zaległości. Tak, aby w nowy rok nie wchodzić ze starymi obciążeniami – mówi Piotr Krupa. – Dowodem na to jest także rosnąca liczba telefonów przychodzących od dłużników, których ilość w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła o 30%. Ludzie częściej niż dotychczas chcą porozmawiać o uregulowaniu długu i deklarują chęć spłaty w ratach, na które ich stać.

Z firmą KRUK telefonicznie i pisemnie kontaktuje się codziennie prawie dwa tysiąc osób. We wrześniu, październiku i listopadzie negocjatorzy firmy odebrali ponad 175 tysięcy telefonów od dłużników – o 40 tys. więcej niż rok wcześniej.

Rosnąca liczba osób, które chcą porozumieć się z windykatorem, to także efekt kampanii informacyjnej, którą od kilku tygodni prowadził KRUK S.A. W pismach kierowanych do dłużników oraz (po raz pierwszy w historii) w reklamie telewizyjnej firma zachęcała dłużników do zawarcia porozumienia ratalnego i przekonywała, że jest to lepsze rozwiązanie niż czekanie na sprawę w sądzie i egzekucję komorniczą. – Często odbieramy telefony od osób, które dzwonią do nas po fakcie. Mówią, że komornik zajął im pensję lub emeryturę i chciałyby się dowiedzieć, jakiego długu dotyczy ta egzekucja. A tak wcale nie musiało być! Wysłaliśmy do nich bowiem wielokrotnie pisma z propozycjami polubownego rozwiązania problemu i zawarcia ugody. Często okazuje się, że pisma docierały tylko nie były otwierane i czytane… od razu trafiały do kosza. Widząc obecne reakcje dłużników i rosnącą liczbę porozumień w sprawie rozłożenia długów na dogodne raty, możemy powiedzieć że sytuacja się zmienia, a dłużnicy coraz bardziej świadomie i odpowiedzialnie podchodzą do swoich zaległości - wyjaśnia Iwona Słomska, rzecznik prasowy KRUK S.A.

Ponieważ akcja ta spotkała się z bardzo dużym odzewem dłużników, w grudniu nadal mogą oni proponować swój własny sposób na spłatę zadłużenia dzwoniąc pod specjalnie uruchomiony numer  071 790 21 21.

/ Kruk S.A.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Greg
A ja uważam, że zagrali fair - informacja taka była na 2 miesiące przed na stronie transakcyjnej bzwbk24.pl, była też wyraźnie napisana na papierowych wyciągach.
Sam korzystałem z darmówy, ale można było się spodziewać, że wiecznie to może nie trwać. Nie są to ździercy, po prostu taką prowizję mają pełne prawo wprowadzić. I tak
A ja uważam, że zagrali fair - informacja taka była na 2 miesiące przed na stronie transakcyjnej bzwbk24.pl, była też wyraźnie napisana na papierowych wyciągach.
Sam korzystałem z darmówy, ale można było się spodziewać, że wiecznie to może nie trwać. Nie są to ździercy, po prostu taką prowizję mają pełne prawo wprowadzić. I tak nie jest najgorzej - nadal zostawili grace period.
~lol
a ty dałbyś komuś 12000 na 54 za 3 PLn... chyba nie...
~autor odpowiada ~lol
skoro dali to wczesniej to czemu to zmienili.........ale ja nie mam do nich pretensji ze to wprowadzili - tylko jak przystalo na cywilizowany kraj mogli mnie o tym poinformowac wczesniej...........
~lol odpowiada ~autor
info było i w wyciągu i w bankowości elektronicznej...tylko że nikt nie czyta...

swoją drogą ja sam mam dwie karty na siebie i żonę - każda karta z limitem 15 000PLn.
Był to dobry kapitał spekukacyjny za 6 PLn na półtora mc. Szkoda....
~Mav2007 odpowiada ~autor
O ile wczesniej? Na grupie bankowej bylo o tym wiadome jakies 2 miesiace wczesniej - to chyba wystarczajacy czas. Nie pamietam kiedy wysylali - ale bylo to wlasnie chyba 2-3 miesiace wczesniej - razem z wyciagiem.
~hmmm
to wcale nie w obawie przed kryzysem, tylko przez banki, ktore w ostatnim czasie podnosza prowizje. Na przyklad BZWBK - ktory od 1 listopada wprowadzil prowizje za przelew z karty kredytowej - prowizja 1% - mam 12 000 limitu, i za glupi przelew mam im co miesiac oddawac 120 zl- przeciez to chore - mam u nich 3 konta - z dwoch zrezygnuje to wcale nie w obawie przed kryzysem, tylko przez banki, ktore w ostatnim czasie podnosza prowizje. Na przyklad BZWBK - ktory od 1 listopada wprowadzil prowizje za przelew z karty kredytowej - prowizja 1% - mam 12 000 limitu, i za glupi przelew mam im co miesiac oddawac 120 zl- przeciez to chore - mam u nich 3 konta - z dwoch zrezygnuje - i wam tez to radze - bo to pewnie tylko poczatek podwyzek.......ale o ile te podwyzki mozna zrozumiec to ja juz nie moge zrozumiec tego, ze oni wogole nie informowali o tym swoich klientow......ja sie dowiedzialem o tym wczoraj na ich infolini, kobieta mi powiedziala ze takie onfo wisi w oddzialach - a co ona mysli ze ja tam chodze sprawdzac wszystkie zmiany........

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki