Podwyżki stóp NBP oddalają się. Nowa RPP może powrócić do tematu obniżek

2015-08-31 07:21
publikacja
2015-08-31 07:21

Obawy o spowolnienie światowej gospodarki, gorsze dane makro z Polski oraz kwestia wyboru nowej RPP, która w większym stopniu może być zorientowana na wspieranie wzrostu PKB powodują, że część ekonomistów zmniejsza skalę oczekiwanych podwyżek stóp NBP w przyszłym roku, bądź w ogóle się z nich wycofuje. Pojawiają się opinie, że nowa RPP może wrócić do tematu obniżek stóp.

/ fot. Katarzyna Rainka / NBP
RPP po raz ostatni obniżyła stopy procentowe NBP o 50 pb w marcu, a w swoim komunikacie zapisała wówczas, że decyzja ta oznacza "zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej". Od tego czasu Rada utrzymuje stopy bez zmian. Referencyjna stopa NBP wynosi obecnie 1,50 proc. w skali rocznej. W styczniu i lutym 2016 roku kończą się kadencje 8 członków RPP. 2 nowych wskaże prezydent, po 3 wybierze Sejm i Senat.

Z najnowszego konsensusu PAP wynika, że większość ankietowanych przez PAP ekonomistów spodziewa się wzrostu stóp procentowych NBP w 2016 roku o 25-50 pb. Rewizje dotyczą jednak zmniejszenia oczekiwanej skali zacieśnienia polityki pieniężnej. Od początku lipca wzrosła liczba prognoz zakładających wariant "bez zmian".

Piotr Bielski, ekonomista z BZ WBK poinformował w rozmowie z PAP o zmianie prognoz banku, który oczekuje obecnie stabilizacji stóp NBP na obecnym poziomie w całym 2016 roku (wcześniej bank oczekiwał dwóch podwyżek stóp po 25 pb w IV kwartale przyszłego roku).

"Na całym świecie mamy falę zwątpienia w ożywienie gospodarcze. To się przelewa też na nasze oczekiwania" - powiedział Bielski.

"Za odsunięciem w czasie podwyżek stóp w Polsce są dwa główne argumenty. Pierwszy z nich - polityczny. Przedstawiciele PiS mówią otwartym tekstem o tym, że chcą, aby bank centralny bardziej wspierał gospodarkę. To sugeruje, jakiego profilu osoby będą wybierane do nowej RPP" - dodał.

"Z drugiej strony - w zasadzie nie zakładamy mocnego pogorszenia scenariusza makroekonomicznego, ale jednak - ostatnie dane o PKB czy zawirowania w Chinach zwiększają niepewność. Pojawiają się znaki zapytania o siłę i trwałość ożywienia. Wciąż utrzymujemy scenariusz przyzwoitego tempa wzrostu PKB, które pewnie nie wymagałoby działań stymulacyjnych. Ale przy +wspierającym+ banku centralnym to może wyglądać nieco inaczej" - powiedział Bielski.

Ze scenariusza dwóch podwyżek stóp NBP w drugim półroczu przyszłego roku wycofali się też ekonomiści z PKO BP.

"Powód: obniżenie się ścieżki inflacyjnej, spodziewane przez nas lekkie, ale jednak spowolnienie tempa wzrostu PKB w trakcie 2016 roku, ale przede wszystkim oczekiwania co do składu przyszłej RPP i prawdopodobnych preferencji jej członów dotyczących tego, jakie powinno być podejście do polityki pieniężnej" - powiedział w rozmowie z PAP Piotr Bujak, szef Zespołu Analiz Makroekonomicznych.

Ignacy Morawski, główny ekonomista BIZ Banku wśród argumentów za wycofaniem się z oczekiwań na podwyżki stóp w przyszłym roku również wymienia kwestię nowego składu RPP.

"Wypłaszczenie się ścieżki PKB, niższe ceny surowców, które generalnie obniżą inflację, a po trzecie - coraz wyższe prawdopodobieństwo zwycięstwa PiS w wyborach, co będzie miało prawdopodobnie wpływ na nastawnie nowej RPP. Partia ta chce, żeby bank centralny odgrywał większą rolę w kredytowaniu gospodarki" - powiedział PAP Morawski.

W opinii Bujaka nie można wykluczyć, że na początku przyszłego roku, kiedy ukonstytuuje się nowa RPP, może powrócić dyskusja o obniżkach stóp.

"Choć sama obniżka nie jest naszym scenariuszem bazowym. Przypisujemy mu 20-procentowe prawdopodobieństwo" - powiedział.

Również w opinii Morawskiego, który nie oczekuje obecnie zmian w polityce pieniężnej NBP do końca przyszłego roku, powrotu do tematu obniżek stóp w Polsce nie można zupełnie wykluczać.

"Gdyby w strefie euro nastąpiło wzmożenie luzowania ilościowego, gdybyśmy mieli niższą ścieżkę PKB, inflacja nie odbijała zgodnie z prognozami, a do Rady zostaną wybrani członkowie dalecy od mainstreamu, to przy spełnieniu części z tych warunków obniżki są możliwe" - powiedział.

Część ekonomistów, która prognozowała już wcześniej płaską ścieżkę stóp NBP w przyszłym roku pozostaje przy swoich prognozach, choć również oni wskazują na pojawiające się ryzyko redukcji stóp.

"Deflacja zawęża się wolniej wobec wcześniejszych oczekiwań. Zobaczymy, co się będzie dalej działo ze wzrostem PKB. Utrzymuję swoją prognozę, że przez cały przyszły rok stopy NBP pozostaną bez zmian. Nie można jednak wykluczyć, że nowa RPP, która zostanie wybrana na początku przyszłego roku, może jeszcze powrócić do tematu obniżek stóp" - powiedziała w rozmowie z PAP Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Ekonomiści z mBanku w komentarzu do piątkowych danych GUS o PKB w II kwartale (wzrost o 3,3 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 3,6 proc. rdr w I kwartale) piszą o oczekiwanym scenariuszu, który "faworyzuje niskie stopy procentowe".

"Polski wzrost jest na tyle wysoki (i taki pozostanie), żeby nie generować ryzyka kredytowego ponad to wynikające obecnie z obietnic wyborczych i oczekiwanej zmiany partii rządzącej. Z kolei wzrost jest również na tyle niski (w naturalny sposób prognozy rynkowe dryfują teraz w dół), aby nie generować presji inflacyjnej" - napisali.

"Taki scenariusz faworyzuje niskie stopy procentowe w 2015 i 2016 roku. Czynnikiem otwierającym uczestników rynku na proces myślenia o wznowieniu obniżek stóp procentowych w Polsce będzie prawdopodobne rozluźnienie polityki pieniężnej przez ECB w najbliższych miesiącach z uwagi na obniżenie wzrostu (kraje Emerging Markets to główny partner handlowy Eurolandu) oraz wydłużenie perspektywy powrotu inflacji do celu (słabsze Emerging Markets to niższa globalna inflacja, do tego dochodzą bezpośrednie efekty związane z mocnym euro i niskimi cenami surowców)" - dodali.

Piotr Bartkiewicz, analityk z mBanku poinformował w rozmowie z PAP o utrzymaniu prognozy dotyczącej płaskiej ścieżki stóp NBP do końca przyszłego roku.

"Podkreślamy ryzyka związane z ich obniżeniem, ale do tego jeszcze daleka droga" - powiedział.

W opinii ekonomistów z Plus Banku (którzy wycofali się z oczekiwanej podwyżki stóp NBP o 25 pb w listopadzie przyszłego roku) dane o PKB za II kwartał mogą ponownie nasilić dyskusję na temat potrzeby dalszych obniżek stóp procentowych w Polsce.

"Naszym zdaniem jednak nie będą miały one miejsca" - napisali w komentarzu.

Jacek Barszczewski(PAP)

jba/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (43)

dodaj komentarz
~realista
Według mnie aktualnie w Polsce stopy procentowe są ustalone na za niskim poziomie. Zbyt niskie stopy procentowe powodują spadek skłonności ludzi do oszczędzania i następuje spadek oszczędności w systemie bankowym. Aby zachęcić ludzi do oszczędzania powinny wzrosnąć stopy procentowe od lokat i rachunków w bankach. Wzrost Według mnie aktualnie w Polsce stopy procentowe są ustalone na za niskim poziomie. Zbyt niskie stopy procentowe powodują spadek skłonności ludzi do oszczędzania i następuje spadek oszczędności w systemie bankowym. Aby zachęcić ludzi do oszczędzania powinny wzrosnąć stopy procentowe od lokat i rachunków w bankach. Wzrost zamożności społeczeństwa i wzrost oszczędności w systemie bankowym jest podstawą do stabilnego wzrostu gospodarczego.
~gość
A którzy Polacy mają co i z czego oszczędzać?. Czy drogi znawco ekonomii nie widzisz paradoksu polegającego na np.: wszechobecny reklamowaniu pożyczek na wyprawkę szkolną........?, a co to znaczy, że Polacy pracujący nie mają nawet pieniędzy na podręczniki dla dzieci. A zatem jak mają oszczędzać. To pokazuje biedę A którzy Polacy mają co i z czego oszczędzać?. Czy drogi znawco ekonomii nie widzisz paradoksu polegającego na np.: wszechobecny reklamowaniu pożyczek na wyprawkę szkolną........?, a co to znaczy, że Polacy pracujący nie mają nawet pieniędzy na podręczniki dla dzieci. A zatem jak mają oszczędzać. To pokazuje biedę Polaków, bo w każdym "normalnym" kraju ludzie pracujący mają na rachunki za media i na naukę dzieci. Tylko obniżka stóp procentowych "ruszy" gospodarkę do przodu..........
~adamo121
Stopy Procentowe należy obniżyć do poziomu obowiązującego w Unii Europejskiej. A złotówkę osłabić dla wzmocnienia eksportu. Dość okradania Polaków na rzecz banków poprzez stopy procentowe. Żądzą nami podstawieni przez banki złodzieje. Rząd pod sąd !!!!!!
~Eltor
Wszystko w porządku? Ordynator nic nie przepisał?
1. Nie ma czegoś takiego, jak "poziom obowiązujący w Unii Europejskiej". Polska ma swoje stopy, Czechy swoje, Bułgaria swoje itd.
2. Obniż stopy dalej, a wpędzisz ludzi w jeszcze większą spiralę zadłużenia, bo się ucieszą, że "kredyt tani";
Wszystko w porządku? Ordynator nic nie przepisał?
1. Nie ma czegoś takiego, jak "poziom obowiązujący w Unii Europejskiej". Polska ma swoje stopy, Czechy swoje, Bułgaria swoje itd.
2. Obniż stopy dalej, a wpędzisz ludzi w jeszcze większą spiralę zadłużenia, bo się ucieszą, że "kredyt tani"; w efekcie będą kolejne bańki, jak np. na rynku nieruchomości. Jak bańki pękną, to będzie płacz i zgrzytanie zębów.
3. Obniż stopy poniżej zera (do niedawna nie do pomyślenia, ale nie w Europie) i okradasz wszystkich, którzy pośrednio inwestują w obligacje państwa, bo są do tego przez samo państwo zmuszeni. Np. do niedawna OFE miały ustawowy obowiązek tego rodzaju.
4. Obniż stopy poniżej zera, wycofaj gotówkę (kwestia czasu) i patrz jak ludzie płaczą, bo banki pierwsze co zrobią, to przerzucą na nich te ujemne stopy (na razie chroni klientów istnienie gotówki w krajach, które takie eksperymenty robiły)
5. I tak dalej i tak dalej. Ale najważniejsze, żebyś Ty miał tańszy kredyt. Nie zapominaj też, że obniżając stopy bijesz po kieszeni oszczędzających, a punktujesz zadłużających się (i napędzasz wszystkie bańki z tym związane.
~olo odpowiada ~Eltor
Jakoś Libor jest ujemny od dłuższego czasu i nikt nie zbankrutował, żadne plagi nie nadciągają i ludzie normalnie spokojnie żyją.
No ale na czym by zarabiali bankierzy no nie - przecież jak w banku nie ma wzrostu r/r min. 20% i tak już dużego zysku to lament jest przeokrutny.
~gość odpowiada ~Eltor
Co innego obniżka stóp procentowych, a co innego dostępność kredytów. Przypominam, że banki wprowadziły tzw: rekomendacje i nie jest tak łatwo........., ale na nieszczęście tych biednych ludzi istnieją..........provident, lombardy, jakieś wonga, etc- lichwa w dosłownym tego znaczeniu.
Co do ludzi, którzy mają
Co innego obniżka stóp procentowych, a co innego dostępność kredytów. Przypominam, że banki wprowadziły tzw: rekomendacje i nie jest tak łatwo........., ale na nieszczęście tych biednych ludzi istnieją..........provident, lombardy, jakieś wonga, etc- lichwa w dosłownym tego znaczeniu.
Co do ludzi, którzy mają kredyty w złotówkach, nie ma się im co dziwić, przez lata płacili bardzo dużo w związku z wysokimi stopami procentowymi i byli nazywani frajerami w stosunku do frankowiczow, a teraz w świetle programu pomocowego, chcą coś i dla siebie zyskać.
~Normalny
Ta prognoza jest tyle warta co wdrożenie z fusów W październiku Wybory
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~xxx
RPP - rada wysokoopłaconaych nierobów...
powinny być tsm maks 3 osoby

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki