Doniesienia o spowolnieniu gospodarczym w krajach Unii Europejskiej negatywnie odbiły się na krajowych firmach. Wśród polskich pracodawców panowała niepewność i z tego powodu często decydowano się na ograniczenie zatrudnienia. Pierwsza połowa roku była spokojniejsza. Według Głównego Urzędu Statystycznego od stycznia do lipca bezrobocie spadało – z 13,2 proc. do 12,3 proc., a szumu medialnego wokół europejskiego kryzysu było nieco mniej. Natomiast następne 6 miesięcy to zwiększone obawy co będzie dalej.

W drugiej połowie roku wskaźniki bezrobocia przestały spadać, a jeśli następowały jakieś zmiany to tylko w górę. - Widoczny był wzrost przysyłanych CV do firm. Jeśli ktoś znajdował zatrudnienie, często otrzymywał gorsze warunki finansowe niż w poprzedniej pracy. Część pracodawców wykorzystało słabą koniunkturę do tego, by zrobić przegląd personelu i pozyskać dobrze wykwalifikowanych pracowników, których oczekiwania finansowe, w związku z kryzysem, były niższe - mówi Anna Sypek, ekspert w dziedzinie rynku pracy, z najdłużej na Śląsku działającej firmy doradztwa personalnego, DPM.
Decyzje o zatrudnianiu były podejmowane ostrożnie. Również sami pracownicy ostrożnie podchodzili do zmiany pracy. Czuli się oni mniej bezpiecznie, w porównaniu z 2011 rokiem. - Zwykle jest tak, że jeśli firma wpadnie w kryzys i musi zwolnić kilku pracowników, zaczyna od tych z najmniejszym stażem. W trudnych czasach zmiana pracy może być zatem ryzykowna – dodaje prezes firmy DPM, Agata Hagno.
Handlowiec pracownikiem roku
![]() | »10 zawodów, w których najtrudniej o dobrego pracownika |
Dużą popularnością cieszyły się stanowiska z szeroko rozumianej branży technicznej – specjaliści IT, pracownicy działu badań i rozwoju („research and development”), inżynierowie sprzedaży, czy też specjaliści ds. automatyki i mechatroniki. Również zarobki przedstawicieli tej branży były najwyższe. Problemów ze znalezieniem pracy nie miały także osoby pełniące funkcje w kadrze zarządzającej w obszarze średnich przedsiębiorstw, jak np. dyrektor zarządzający, czy też operacyjny.
Jaki będzie 2013?
![]() | » Czy firmy będą w przyszłym roku zatrudniać? |
Prognozy przedstawicieli branży HR nie są już tak jednoznaczne. Wynika to z tego, że docierają do nich sprzeczne sygnały i nie chcą generalizować, że we wszystkich firmach nastaną gorsze czasy – Gdy rozmawiam z przedstawicielami różnych firm podobnej wielkości z tej samej branży, otrzymuję skrajnie różne obrazy aktualnego rynku pracy i perspektyw na kolejne miesiące. Jedni mówią, że nigdy nie mieli tak wysokich obrotów jak obecnie i planują zwiększać zatrudnienie. Inni natomiast twierdzą, że obecne czasy są najtrudniejszymi w ostatnich latach i nie wiedzą jak przetrwają kolejne miesiące – mówi Anna Sypek z DPM.
Branża budowlana ma być tą najbardziej dotkniętą przez spowolnienie gospodarcze. Także przed firmami, które wytwarzają na potrzeby budownictwa, stoi trudne zadanie. Jest to związane głównie z malejącymi nakładami na infrastrukturę. W ostatnich latach pochodziły one głównie z funduszy europejskich, a te powoli się kończą. Pierwsza transza nowych napłynie dopiero w 2014 roku.
| »Kogo szukają pracodawcy? |
Poszukiwany, poszukiwana
Na szczęście nie wszędzie spowolnienie gospodarcze będzie można odczuć. Wiele rąk do prac będzie potrzebnych w branży IT. Poszukiwani będą specjaliści od automatyki, mechatroniki , czyli pracownicy szeroko rozumianej gałęzi technicznej. – Spodziewamy się też dużego zapotrzebowania na pracowników pracujących w tzw. centrach usług wspólnych, czyli ośrodkach, które zajmują się obsługą administracyjną (np. księgowość, IT, telekomunikacja, sprzedaż) wielkich światowych koncernów - prognozuje prezes DPM. Przez ostatnich 6 lat powstało w naszym kraju ok. 250 takich centrów i z uwagi na wykształcenie, stosunkowo niskie zarobki oraz znajomość języka angielskiego polskich pracowników, spodziewany jest dalszy rozwój w tej dziedzinie.
/DPM
Źródło:Informacja prasowa





























































