REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzęsienie ziemi w wywiadzie USA. Ludzie Trumpa wyrzucają agentów „głębokiego państwa”

2026-07-03 20:10
publikacja
2026-07-03 20:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Dziesiątki funkcjonariuszy otrzymało wypowiedzenia ze służby w związku z czystką osób rzekomo związanych z „głębokim państwem” - podała telewizja MS NOW. Pełniący obowiązki Dyrektora Wywiadu Narodowego bliski sojusznik Donalda Trumpa Bill Pulte ma ich oskarżać o zatajanie części informacji wywiadowczych.

Trzęsienie ziemi w wywiadzie USA. Ludzie Trumpa wyrzucają agentów „głębokiego państwa”
Trzęsienie ziemi w wywiadzie USA. Ludzie Trumpa wyrzucają agentów „głębokiego państwa”
fot. MJgraphics / / Shutterstock

Według stacji, powołującej się na funkcjonariuszy wywiadu, wypowiedzenia zaczęły napływać w czwartek i obejmować dziesiątki osób. Informator MS NOW podał, że kierownictwo Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego (ODNI) zarzuca zwalnianym pracownikom, że nie przekazywali pełnego obrazu dostępnych informacji wywiadowczych, żądanych przez szefostwo biura.

Są to kolejne zwolnienia w służbach specjalnych od czasu przyjścia Pultego, lecz - według telewizji - to pierwszy raz, gdy administracja Trumpa wprost przedstawia rzekome zatajanie informacji jako powód zwolnień. Wcześniejsze fale były bowiem uzasadniane ogólną redukcją struktury ODNI, zleconą przez prezydenta.

Czystka w wywiadzie USA. Trump uderza w „deep state”

Trzej byli wysocy rangą oficerowie wywiadu, z którymi rozmawiał MS NOW, odrzucili tezę o zatajaniu informacji, twierdząc, że jest ona „absurdalna”.

Rozmówcy stacji zwrócili uwagę, że ODNI samo nie zbiera informacji wywiadowczych, a jedynie otrzymuje je z CIA, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), Agencji Wywiadu Obronnego (DIA) i 15 innych instytucji tworzących wspólnotę wywiadowczą USA. Gdyby zatem doszło do rzeczywistego zatajania danych, jako pierwszy dowiedziałby się o tym dyrektor CIA John Ratcliffe, należący do bliskich współpracowników Trumpa.

Wakacje na giełdzie

Gdyby faktycznie dochodziło do poważnego zatajania informacji, wiedziałby o tym Ratcliffe – ocenił jeden z byłych oficerów.

Finansista na czele wywiadu zwalnia oficerów

Zainstalowanie przez Trumpa Pultego, finansisty związanego z rynkiem nieruchomości i bez przeszłości w dyplomacji, służbach ani bezpieczeństwie narodowym, od początku budzi kontrowersje w Waszyngtonie, w tym również wśród części polityków Partii Republikańskiej w Kongresie. Demokraci z kolei alarmowali o możliwości zwolnienia „setek” funkcjonariuszy.

Krytycznie o Pultem wypowiadał się też republikanin Thom Tillis, który ocenił, że zmniejszenie liczebności ODNI może być konieczne, ale wątpi w kompetencje p.o. dyrektora. „Sądząc po jego dotychczasowym doświadczeniu, będzie to kolejna gorąca, parująca kupa DOGE” – powiedział, nazywając Pultego „niekompetentnym pochlebcą”. Przed zatrudnieniem w ODNI Pulte był znany z tego, że jako szef agencji mieszkaniowej FHFA dostarczył prokuraturze Trumpa informacje na temat rzekomych oszustw przeciwników prezydenta we wnioskach o kredyty hipoteczne. To posłużyło m.in. do próby postawienia zarzutów prokurator generalnej stanu Nowy Jork Letitii James oraz próby zwolnienia Demokratki Lisy Cook z Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej.

Choć zatrudniając Pultego Trump zaznaczył, że będzie on pełnił funkcję tymczasowo - na stanowisko Dyrektora Wywiadu Narodowego nominował bowiem prokuratora federalnego z Południowego Dystryktu Nowego Jorku Jaya Claytona - to w praktyce wstrzymał proces zatwierdzenia Claytona oraz dał swojemu współpracownikowi poparcie dla daleko idących działań.

W środę Trump powiedział dziennikarzom, że dał Pultemu praktycznie nieograniczone uprawnienia do odtajniania dokumentów. - Bill jest tam tylko na dość krótki czas, ale dopóki jest, powiedziałem mu: możesz odtajnić, cokolwiek chcesz – oznajmił prezydent. Według NBC News Biały Dom planuje odtajnić tysiące dokumentów wywiadowczych w ramach szerszej próby uwiarygodnienia twierdzeń Trumpa o rzekomym sfałszowaniu wyborów prezydenckich w 2020 r.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
W zamian posadzą tam ruskich agentów. Historia jak z Rooseveltem powtarza się.
fix23
Brawo. To V kolumna. Już dawno powinien to zrobić
samsza
informacje trzeba dostosowywać, bo polityka różnorodności i inne dobre polityki tego wymagają...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
logpro
Dokładnie tak, putin jest znany że zwalnia swoich przeciwników.
miketheripper
Trump jest biznesman, skoro podatnicy zapłacili za te dane to powinni je otrzymać.
to_i_owo
"w związku z czystką osób rzekomo związanych z „głębokim państwem”"

Czemu "rzekomo" to wiadomo na pewno że nie byli zwiazani?

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki