REKLAMA

"Superwizjer" TVN: W kamienicy należącej do szefa NIK mieści się hotel "na godziny"

2019-09-22 09:27, akt.2019-09-23 11:38
publikacja
2019-09-22 09:27
aktualizacja
2019-09-23 11:38

W jednej z nieruchomości, które należą do Mariana Banasia, obecnie prezesa NIK, a wcześniej ministra finansów, zgodnie z doniesieniami "Superwizjera" TVN miesić się hotel, w którym wynajmowane są pokoje na godziny. Polityk PiS po emisji materiału zapowiedział pozew o "próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia".

/ fot. Krystian Maj / FORUM

Marian Banaś od 30 sierpnia 2019 roku pełni funkcję prezesa Najwyższe Izby Kontroli. Wcześniej był wiceministrem, a następnie ministrem finansów w rządzie Mateusza Morawieckiego. Już wtedy zainteresowano się jego oświadczeniem majątkowym, które było wypełnione nieprecyzyjnie. 

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro pytany w poniedziałek, czy prokuratura zajmie się oświadczeniem majątkowym prezesa NIK Mariana Banasia powiedział, że należy "zaczekać na wyniki" postępowania wyjaśniającego, prowadzonego przez CBA.

"Podejrzane" oświadczenie majątkowa Banasia

Zgodnie z oświadczeniem ministra za 2016 roku kamienica w Krakowie miała zostać wystawiona na sprzedaż. Jak się okazuje, żadnej transakcji nie było - informuje TVN. Celnicy, podlegający Marianowi Banasiowi, poinformowali o tym CBA, do którego zadań należy m.in. sprawdzanie dokumentów dotyczących majątków. Kontrolę wszczęto pod koniec 2018 roku i sukcesywnie przedłużano. Nadal trwa. 

Co wynikało z oświadczenia majątkowego Mariana Banasia? Ma on być właścicielem:

  • dwóch domów (o powierzchni 300 m kw. i 50 m kw.)
  • trzech mieszkań (76 m kw., 71 m kw. i 40 m kw.)
  • gruntów rolnych
  • i rzeczonej kamienicy (o powierzchni 400 m kw.)

Najemcy kamienicy to znani sutenerzy

Dwa mieszkania i kamienica są wynajmowane. Dzięki temu były minister zarabia w ciągu roku 65 tys. zł, a więc średnio 5 tys. zł miesięcznie. Jak informuje TVN, w porównaniu z cenami najmu w Krakowie, są one zaskakująco niskie. 

Dziennikarskie śledztwo, w którym reporterzy przyglądali się bliżej kamienicy w krakowskiej dzielnicy Podgórze, pokazało, że działa tam pensjonat. W ofercie ma pokoje na godziny, które najczęściej są wynajmowane z powodów co najmniej podejrzanych.

Dziennikarze, udając klientów, wynajęli pokój na jedną godzinę i zapłacili 60 zł. Zachowali przy tym pełną anonimowość, bo w recepcji nie musieli pokazywać dokumentów. Nie otrzymali też paragonu. 

Podczas drugiej wizyty za kontuarem siedział mężczyzna, który przeliczał sporą gotówkę. Był dobrze zbudowany. Dziennikarze zapytali go o sprzedaż kamienicy. Zareagował nerwowo. Później miał dzwonić do samego właściciela - Mariana Banasia i powiedział: "No część. Jakiś facet przyszedł, upierdliwy, z telewizji. NIe życzysz sobie z nim rozmawiać. Dzwoni i zawraca gitarę. No", po czym wyprosił dziennikarza i zatrzasnął drzwi. 

/ fot. Łukasz Gagulski / FORUM

To jednak nie wszystko. "Superwizjer" poinformował, że recepcjonistą był jeden z braci K.. Rodzeństwo jest znane w krakowskim świecie przestępców. Zostali skazani prawomocnymi wyrokami za udział w porachunkach sutenerów, podczas których ranny został policjant. "Zajmują się" prowadzeniem agencji towarzyskich. 

"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Marian Banaś zawarł umowę przedwstępną sprzedaży kamienicy w 2016 roku. Jako kupiec widniał Dawid O., 26 - letni wówczas pasierb recepcjonisty. Jednak do transakcji nie doszło. Firma braci K. i pasierba prowadzi nadal "pensjonat" w kamienicy, z której dochody do niedawna jeszcze czerpał były minister finansów. 

Tymczasem w księdze wieczystej

Zgodnie z zapisami księgi wieczystej kamienicy w 2016 roku wpisano na niej hipotekę o wartości ponad 2,6 mln zł. W ten sposób budynek stał się zabezpieczeniem spłaty kredytu Banku Ochrony Środowiska. Kredyt wzięła firma, której współwłaścicielem jest Jakub Banaś, syn szefa NIK. 

Po dojściu do władzy PiS zajmuje on kolejne posady w spółkach skarbu państwa. Teraz jest dyrektorem - pełnomocnikiem zarządu w Banku Peako S.A, o czym świadczy m.in. jego profil na portalach społecznościowych. Firma, na którą wzięty był kredyt, nie ma nawet biura. Miało się ono mieścić w Krakowie, ale jak usłyszano od przedstawicieli firmy przeprowadza się do Warszawy. 

Co więcej, o wpisie na hipotekę nie ma informacji w oświadczeniu majątkowym Mariana Banasia. A zgodnie z prawem takie zobowiązanie powinno się tam znaleźć. 

Pozew do sądu?

Szef NIK poinformował PAP w oświadczeniu, że łączenie jego osoby z działalnością przedstawioną w materiale redaktora Bertolda Kittela jest "oszczerstwem i pomówieniem". "Nie zarządzałem pokazanym w materiale hotelem. Byłem właścicielem budynku, który na podstawie umowy zawartej zgodnie z prawem wynająłem innej osobie. Osoba ta prowadziła tam działalność hotelową. Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości" - podkreślił Banaś.

"Materiał odbieram jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia nie tylko mojej osoby, ale również kierowanych przeze mnie instytucji. W związku z nieprawdziwymi informacjami skieruję sprawę na drogę sądową" - zapowiedział prezes NIK.

Schetyna domaga się dymisji szefa NIK

Do materiału "Superwizjera" odniósł się szef PO podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej w Jeleniej Górze. "To, co wczoraj widzieliśmy, to jest mrożąca krew w żyłach opowieść o patologii i mafijnych układach państwa PiS. Zrobimy wszystko, żeby 13 października Polacy wiedzieli, że to jest ich wybór, żeby z taką patologią, z takimi powiązaniami, z takim typem państwa PiS absolutnie skończyć" - powiedział Schetyna.

"Zrobimy wszystko, żeby Polacy wiedzieli, że ten wybór należy do nich, że to oni na karcie wyborczej będą decydować, czy akceptują, że ten który ma być odpowiedzialnym za bezpieczeństwo instytucji państwa, za transparentność, przejrzystość, przyzwoitość i uczciwość, robi interesy z tymi, którzy mają powiązania, jak widzieliśmy wczoraj, z układami mafijnymi" - mówił. "Czy to jest normalne, że były szef Krajowej Administracji Skarbowej, były minister finansów, obecny szef NIK, ma kłopoty z oświadczeniem majątkowym, jest oskarżany czy obwiniany o nepotyzm, a jego oświadczenie majątkowe bada CBA już czwarty rok, czy to jest normalne, że ten człowiek awansuje i jest odpowiedzialny za ta ważne rzeczy? - pytał Schetyna. "Nie, to nie jest normalne" – ocenił.

Dodał, że nie jest normalne to, że Banaś został szefem NIK, tak jak nie jest normalne to, że "dyrektorem kurnika zostaje lis". "Ci, którzy go wskazują: Kaczyński i Morawiecki razem z całym rządem, razem z koordynatorem ds. służb, ministrem spraw wewnętrznych i administracji - oni wszyscy mu gratulują, to jest ich człowiek w ważnym miejscu, który jest odpowiedzialny za tę patologię, który musi to udowodnić, ale przed udowodnieniem, że nie jest za patologię odpowiedzialny, musi zrezygnować ze swojego stanowiska - natychmiast" - podkreślił Schetyna.

"Jeżeli nie będzie tej dymisji, o którą będziemy się dopominać codziennie, do końca kampanii wyborczej, a także po niej, jeżeli jej nie będzie, to znaczy, że PiS, Kaczyński i Morawiecki, mają wiele do ukrycia. Jeżeli mianują taką osobę na szefa Najwyższej Izby Kontroli to znaczy, że są częścią tego patologicznej i mafijnego układu i z tym układem skończymy 13 października" - zapewnił podczas konwencji.

Zandberg: Lewica domaga się wyjaśnień od służb

„Nie będę pastwić się nad panem Banasiem i nie będę mówić, co ja sądzę o tym, że prezes NIK jest w dziwnych układach biznesowych z ludźmi oskarżonymi o sutenerstwo. Chce powiedzieć o rzeczy bardzo praktycznej. Zawiodły polskie służby. Coś bardzo źle działa w polskim państwie, jeśli polskie służby nie filtrują kandydatów na najwyższe stanowiska państwowe i dopuszczają do sytuacji, że wpływ na podejmowanie kluczowych decyzji dotyczących budżetu państwa mają ludzie, których można szantażować” – powiedział w Koszalinie Zandberg, gdzie przyjechał Lewicobusem wraz z liderem Wiosny Robertem Biedroniem w ramach kampanii wyborczej.

Podkreślił, że „lewica domaga się od służb wyjaśnienia, jak to się stało, że nie zastosowano procedur, które powinny polskie państwo przed taką sytuacją chronić”. Zaznaczył, że Lewica „oczekuje od ministra koordynatora służb specjalnych natychmiastowej odpowiedzi, jak doszło do tej patologicznej sytuacji”.

Zdaniem Zandberga informacje, które pojawiły się w mediach, „dużo wcześniej trafiły do siedzib wywiadów innych krajów, do ambasad innych państw i oznaczały, że na jednym z najwyższych stanowisk w państwie polskim jest osoba, którą obce kraje, obce wywiady, albo po prostu przestępcy mogli szantażować, wymuszać na niej korzystne dla siebie decyzje”.

W ocenie Zandberga dymisja prezesa NIK wydaje się „naturalna i oczywista”, natomiast „nie rozwiązuje jeszcze sprawy”.„Trzeba wyjaśnić, jak to się stało, że służby zawiodły. Służby muszą wytłumaczyć się z tego blamażu. Bo czy na szczytach władzy pod rządami PiS mamy więcej takich historii, czy jest możliwe, że kilka, kilkanaście osób, które mają podobne rzeczy w kartotece decydują o miliardach złotych z publicznych środków? Jeśli tak to to oznacza, że Polska jest wystawiona na duże niebezpieczeństwo” – podkreślił lider Lewicy Razem. 

Gowin: trzeba poczekać ustalenia służb, prokuratury i sądu

Wicepremier Gowin był pytany w niedzielę w Bielsku Podlaskim (Podlaskim) o to, czy prezes NIK złamał prawo, powiedział, że trzeba poczekać na wyjaśnienia w tej sprawie. "Na pewno takie działania wyjaśniające będą podjęte ze strony pewnych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa i na pewno takie działania podejmie sam prezes Banaś. Już zresztą zapowiedział skierowanie sprawy do sądu. Poczekajmy na ustalenia z jednej strony - służb i prokuratury, z drugiej strony - niezależnego sądu" - powiedział Gowin.

aw/pap

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (70)

dodaj komentarz
wrocek65
Pan schetyna taki zdecydowany pomimo tego że całkowicie nie przyswaja informacji że Prezes NIK nie jest właścicielem kamienicy. Chciałbym aby równie zdecydowany był przy sprawie sutenerstwa w mieszkaniach posła PO w Legnicy. W tym pierwszym przypadku wiadomo że jest to pomówienie skoro zainteresowany od 2016 nie jest właścicielem Pan schetyna taki zdecydowany pomimo tego że całkowicie nie przyswaja informacji że Prezes NIK nie jest właścicielem kamienicy. Chciałbym aby równie zdecydowany był przy sprawie sutenerstwa w mieszkaniach posła PO w Legnicy. W tym pierwszym przypadku wiadomo że jest to pomówienie skoro zainteresowany od 2016 nie jest właścicielem kamienicy a w drugim przypadku, pomimo wielokrotnych interwencji sąsiadów zainteresowany co zrobił aby uwolnić od szokujących scen i odgłosów innych lokatorów wielu budynków?
szlachta-nie-pracuje
kłamie w księdze wieczystej Marian jest właścielem a syn Jakub współwłaścicielem
ajwaj
Jurny PIS, loty na poludnie, rój sutenerów, dziewczynki, w tym bardzo, bardzo mlode :)

Nagrania miały zostać zdeponowane na Ukrainie, jest ich podobno aż 4 tysiące.
Nagrania miały zostać zdeponowane na Ukrainie, jest ich podobno aż 4 tysiące. W prasie pojawiały się spekulacje, że taśmy są w rękach ukraińskich
Jurny PIS, loty na poludnie, rój sutenerów, dziewczynki, w tym bardzo, bardzo mlode :)

Nagrania miały zostać zdeponowane na Ukrainie, jest ich podobno aż 4 tysiące.
Nagrania miały zostać zdeponowane na Ukrainie, jest ich podobno aż 4 tysiące. W prasie pojawiały się spekulacje, że taśmy są w rękach ukraińskich specsłużb i mogą być wykorzystywane do szantażowania polityków uwikłanych w aferę. Dziennik „Rzeczpospolita” dotarł ostatnio do zeznań samych braci R., którzy potwierdzili, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy interesowała się ich działalnością a także ewentualnymi nagraniami.

kresy.pl
kris74keh
Reportaż autorstwa B.Kittela, tego samego co znalazł 2 nazistów,w maju (!!!) świętujących urodziny Hitlera. Zanim pan Banaś wygra sprawę o oszczerstwo miną lata. Tak samo było jak z Szeremietiewem , którego Kittel oczerniał.Po siedmiu latach wygrał proces.
histeryk
A zatem jego standardy pasują perfekcyjnie do profilu instytucji, którą będzie kierował.
bolekilolek
5 tyś na miesac za dwa mieszkania i kamienica wynajęta sutenerom
średnio cena mieszkania na wynajem cena to 1800 2000 razy 2 to daje już 3500 -4000 a kamienica 400 m2 wynajęta sutenerom za 1500 miesięcznie .HE HEHEEEHE Nigdzie na świecie nikt nie uwierzy w takie bajki ale w pislandii owszem NIE MA
5 tyś na miesac za dwa mieszkania i kamienica wynajęta sutenerom
średnio cena mieszkania na wynajem cena to 1800 2000 razy 2 to daje już 3500 -4000 a kamienica 400 m2 wynajęta sutenerom za 1500 miesięcznie .HE HEHEEEHE Nigdzie na świecie nikt nie uwierzy w takie bajki ale w pislandii owszem NIE MA NIEŚCISŁOŚCI
jacyna2017
Kiedy brak programu trzeba polować - pokrzyczy się i nakręci reakcje Pawłowa w elektoracie! Za to samo za co p Kwieciński wyleciał - loty z rodziną, p Borusewiczowi nic kolesie nie zrobili, a i Bankier się nie rozpisywał! Teraz Bankier usłużnie informuje o tym 'ważnym ekonomicznym wydarzeniu'.
jerloz210935
Ale się hołota uwłaszczyła na pracy pokoleń.
anty12
Pinokio, jaki masz z tego procent ? 20 ? 50?
silvio_gesell
Co prawda z mieszkaniami nie całkiem wyszło, ale pokoje na godziny już są.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki