Przypieczętowany los popularnych klocków - Playmobil zamyka swoją fabrykę w Niemczech. To jednak nie oznacza, że marka zniknie na zawsze. Zabawki będą nadal produkowane na Malcie i w Czechach. Czy piłkarski mundial uratuje Playmobil przed upadkiem?


Tylko do czerwca Playmobil będzie produkował swoje zabawki w niemieckim zakładzie w Dietenhofen. Wypowiedzenia dla 350 pracowników nie zostały jeszcze wręczone.
Naszym celem jest zapewnienie zatrudnionym osobom alternatywy i przejścia do innej firmy - podaje kierownictwo spółki-matki Grupy Horst-Brandstaetter
W tym celu poszukiwana jest spółka transferowa, która zapewni kontynuację zatrudnienia i pomoc w poszukiwaniu nowych posad. To dość popularne rozwiązanie zawarte w niemieckim prawie upadłościowym. Jak podano w komunikacie, "opracowywanie planu socjalnego jest już w końcowej fazie". To oznacza, że ogłoszony w lutym proces przebiega zgodnie z planem.
Playmobil próbuje odwrócić tym samym złą passę, która dotknęła dziecinne gusta. Jak się okazuje, serie nie są tak chętnie kupowane, jak jeszcze kilka lat temu. W tym czasie firma straciła prawie jedną trzecią swoich dochodów. Jak jednak zapowiedział szef firmy Bahri Kurter, jeszcze nie jest za późno. Producent zamierza skorzystać z tsunami konsumpcyjnego, związanego z Mistrzostwami Świata w piłce nożnej, wprowadzając figurki przedstawiające znanych piłkach. Ich produkcją zajmą się już zakłady na Malcie i w Czechach.
opr. aw




























































